Częstochowa: lekarze po złożeniu wypowiedzeń. Obowiązuje ich dyscyplina?

Autor: Dziennik Gazeta Prawna, KL/Rynek Zdrowia • • 22 listopada 2013 14:37

182 z 284 lekarzy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie miało podpisać ''nierozwiązywalne'' porozumienie na 10 lat. Dzięki temu trzymają w szachu dyrekcję - pisze Dziennik Gazeta Prawna.

Częstochowa: lekarze po złożeniu wypowiedzeń. Obowiązuje ich dyscyplina?
Pod koniec września 140 lekarzy różnych specjalności wypowiedziało umowy o pracę w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie. Okres wypowiedzeń upływa z dniem 31 grudnia.

Jak przypomina gazeta, dyrekcja została poinformowana, że wycofanie wypowiedzeń będzie możliwe po spełnieniu postulatów lekarzy. Nie mają żądań płacowych, a oficjalnym powodem jest postępująca zapaść medyczna szpitala.

Po raz pierwszy w tej historii pojawiają się oskarżenia o szantaż. Tak dyrekcja traktuje zachowanie lekarzy - podaje Dziennik Gazeta Prawna.

Protestujących lekarzy reprezentuje grupa negocjacyjna w skład, której wchodzi pięć osób. Wcześniej lekarze składający wypowiedzenia, jeszcze 30 marca 2013 r., podpisali porozumienie. Dokument był tajny, jego treść wyciekła dopiero przed tygodniem.

Umowa miała zabezpieczać interesy sygnatariuszy na wypadek przekształcenia szpitala w spółkę prawa handlowego lub przed jakimikolwiek innymi zmianami formy prawnej lecznicy. Lekarze zobowiązali się w niej też, pod groźbą kar finansowych, do wspólnego działania. To ta umowa miała sprawiać, że grupa składająca wypowiedzenia stała się monolitem. Prowadzenie przez dyrekcję szpitala indywidualnych negocjacji jest z tego powodu skazane na fiasko.

Więcej: www.gazetaprawna.pl

W opinii Krzysztofa Bukiela, przewodniczącego Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy cała sytuacja jest owocem frustracji lekarzy, którzy muszą codziennie stawić czoło niezadowolonym pacjentom.

- Jeżeli  ktoś to nazywa zmową to ja rozumiem, że chodzi o to, że lekarze się zmówili by upomnieć się o pacjenta - mów portalowi Rynek Zdrowia Bukiel i dodaje, że nie widzi uzasadnienia dla podejrzeń, że w proteście częstochowskich specjalistów chodzi nie o interes chorych a lekarzy. - Przecież lekarze nie domagają się podwyżek dla siebie czy nowych zasad pracy - kwituje.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum