Częstochowa: czy bezpieczeństwo pacjentów w szpitalu jest zagrożone?

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 04 października 2013 13:56

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie Jarosław Madowicz przyznał w piątek (4 października), że w 2012 r. część sprzętu nie była na bieżąco serwisowana. To jeden z zarzutów stawianych dyrekcji przez komitet negocjacyjny porozumienia 140 lekarzy, którzy złożyli wypowiedzenia z pracy.

Częstochowa: czy bezpieczeństwo pacjentów w szpitalu jest zagrożone?
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Jarosław Madowicz w rozmowie z PAP zapewnił, że nie dotyczy to żadnych strategicznych urządzeń. Podkreślił, że nawet jeśli jakiś sprzęt nie ma wymaganego, autoryzowanego serwisu, to jest dozorowany przez pracowników działu aparatury, do którego mają wkrótce dołączyć dwie nowe osoby. Szpital ogłosił też dwa przetargi na takie usługi, jeden już rozstrzygnięto.

Madowicz poinformował też, że szpital zmienił swoją politykę lekową, rezygnując z robienia zapasów na rzecz tygodniowych zamówień z dostawami co 3 dni. - Na dziś w aptece mamy leki wartości 0,5 mln zł, a w apteczkach oddziałowych leki i sprzęt jednorazowy o wartości 3 mln zł. Nie mogę się więc zgodzić z zarzutami, że leków brakuje - powiedział.

Lekarze skarżą się też na fatalną atmosferę i zastraszanie pracowników. Deklarują jednak gotowość podjęcia rozmów. - Chcemy ciszy, spokoju, szacunku, sprzętu i leków - podsumowała Grażyna Kubat z komitetu negocjacyjnego porozumienia lekarzy w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie.

Spotkanie z dyrekcją miało się odbyć 11 października, ale - jak poinformował w piątek dyrektor - prawdopodobnie zostanie przesunięte na 17 października, bo dyrektor planuje przedtem wewnętrzną kontrolę w szpitalu.

Dyrektor śląskiego oddziału NFZ Grzegorz Nowak powiedział PAP, że jeśli Fundusz otrzyma informację o tym, że lekarze rzeczywiście nie pracują i szpital nie ma możliwości realizacji świadczeń, zostanie tam skierowana kontrola. Przyznał, że możliwość odejścia tak dużej grupy lekarzy to zagrożenie dla szpitala.

- Mamy już takie doświadczenia na terenie województwa śląskiego, że przez takie działania niektórzy stracili zupełnie możliwość realizacji świadczeń czy zostali zlikwidowani. Bardzo przed tym przestrzegam, bo to duża jednostka - strategiczna w województwie śląskim pod względem liczby pacjentów, ale muszę zaznaczyć, że nie jest niezastąpiona - powiedział Grzegorz Nowak.

- Jeżeli świadczenia nie będą realizowane zgodnie z przepisami, zapewnimy je gdzie indziej. Mamy taką możliwość, bo potencjał regionu jest tak duży, że możemy zapewnić świadczenia w każdym miejscu - dodał szef śląskiego NFZ.

Czytaj: Częstochowa: lekarze nie chcą pieniędzy; mówią, że nie mogą leczyć

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum