Co wynika z trwającej od lat dyskusji o kosztach pośrednich związanych z chorobami

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 06 marca 2019 07:31

- Dane dotyczące kosztów choroby, w tym utraty produktywności z tego powodu, nie są obecnie w Polsce systematycznie gromadzone. Nawet, jeśli jakieś podmioty je kolekcjonują, to wyłącznie na własny użytek i nie są one publicznie dostępne - zwraca uwagę dr Roman Topór-Mądry, prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Dr Roman Topór-Mądry, prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji; FOT. PTWP

- Obecnie Agencja nie jest zaangażowana w żadne prace mające na celu przygotowanie modelu liczenia kosztów pośrednich, aczkolwiek bierze udział jako partner w międzynarodowym projekcie finansowanym ze środków UE pt. Impact HTA (ang. Improved Methods and Actionable Tools for Enhancing Health Technology Assessment) - informuje nas prezes AOTMiT.

Dzięki powrotowi do pracy...
- Jeden z pakietów roboczych tego projektu (WP9) dotyczy uwzględniania w ocenach ekonomicznych wpływu technologii medycznych na wpływy podatkowe państwa (ang. fiscal impact) i transfer kosztów pomiędzy sektorami gospodarki. Projekt ten zakończy się w grudniu 2020 r. - mówi prezes AOTMiT.

Zwraca zarazem uwagę, że jeśli technologia generuje znaczący efekt zdrowotny, może polepszyć stan zdrowia pacjenta w takim stopniu, że wzrośnie jego zdolność do pracy. - Pacjent wracając do normalnej aktywności - szczególnie w życiu zawodowym - przyczynia się pośrednio do poprawy sytuacji sektora finansów publicznych. Będąc samodzielnym zwalnia też z obowiązku sprawowania opieki swoich dotychczasowych opiekunów, którzy również mogą wrócić do normalnego funkcjonowania - wskazuje dr Topór-Mądry.

Dzięki powrotowi na stanowiska czy bardziej efektywnej pracy tych osób rośnie produkcja przedsiębiorstw, z kolei dzięki normalnemu zarobkowaniu zwiększa się również liczba konsumowanych dóbr i usług. Wszystkie te czynniki oddziałują w kierunku wyższych wpływów z tytułu podatków i składek do budżetu państwa.

Temat nie jest nowy
Prezes Agencji podkreśla, że temat kosztów pośrednich nie jest nowy: - Od wielu lat toczą się dyskusje w tym zakresie. Są również opracowywane raporty i analizy. Przykładem może być raport z 2013 roku pt. "Metodyka pomiaru kosztów pośrednich w polskim systemie ochrony zdrowia" lub powstała na bazie tegoż raportu kolejna publikacja z 2014 r. - "Koszty pośrednie w ocenie technologii medycznych. Metodyka, badanie pilotażowe i rekomendacje". Od tamtej pory w praktyce niewiele się zmieniło.

Roman Topór-Mądry przypomina, że piśmiennictwo wskazuje na kilka metod szacowania kosztów pośrednich (metody: kapitału ludzkiego, kosztów frykcyjnych, gotowości do zapłaty), jednak żadna z nich nie jest w pełni doskonała.

- Agencja w toku swoich prac spotykała się z uwzględnieniem tego rodzaju kosztów  w analizach, jednak nie jesteśmy w stanie dokładnie zweryfikować poprawności obliczeń i z pełną odpowiedzialnością potwierdzić lub zanegować prognozowany w analizach wpływ na sektor finansów publicznych w tak szerokim ujęciu. Głównym problemem jest brak wiarygodnych danych do wykorzystania w ramach tych obliczeń - tłumaczy prezes AOTMiT.

Dodaje, że dane dotyczące kosztów choroby, w tym utraty produktywności z tego powodu, nie są obecnie systematycznie gromadzone: - Nawet, jeśli jakieś podmioty je kolekcjonują, to wyłącznie na własny użytek i nie są one publicznie dostępne - stwierdza.

- Kolejną barierą jest dostosowanie metodyki obliczeń do specyfiki polskiej populacji i systemu opieki zdrowotnej. Dlatego Agencja w najnowszych wytycznych oceny technologii medycznych przewidziała możliwość kalkulacji kosztów pośrednich w ramach analizy ekonomicznej w wariancie obliczeń z perspektywy społecznej, który jest traktowany jako wariant dodatkowy. Koszty pośrednie nie są jednak uwzględniane w podstawowym wariancie obliczeń, obejmującym perspektywę płatnika publicznego zobowiązanego do finansowania świadczeń zdrowotnych - podkreśla dr Topór-Mądry.

Kilka warunków do spełnienia
Czy jednak istnieją już obszary terapeutyczne, w których takie koszty - w opinii AOTMiT - mogą lub powinny być uwzględnianie w przyszłości w procesie rekomendowania określonych świadczeń do objęcia finansowaniem ze środków publicznych?

Odpowiadając na to pytanie, prezes AOTMiT wskazuje, że jeśli spełnione zostałyby odpowiednie warunki, do których należy zaliczyć stworzenie publicznie dostępnej bazy kosztów choroby, w tym związanych z utratą produktywności, a także dostosowanie do polskich warunków metodyki obliczeń, koszty pośrednie mogłyby być uwzględniane w procesie decyzyjnym dla tych technologii medycznych, dla których są one istotne.

- Kryterium powinien stanowić nie obszar terapeutyczny lecz rzeczywisty wpływ technologii na przebieg choroby w porównaniu z alternatywami (metodami leczenia - red.) oraz jej znaczenie w kontekście wpływu na produktywność chorych. Mówimy tu o takich aspektach jak to, czy efekty zdrowotne danej technologii medycznej dotyczą nie tylko samego chorego, ale również innych członków społeczeństwa, np. rodziny, opiekunów - stwierdza dr Topór-Mądry.

- Przedstawienie perspektywy społecznej w analizie ekonomicznej byłoby również uzasadnione, gdyby jej celem była optymalna alokacja zasobów na poziomie społecznym. To miałoby miejsce w przypadku połączenia dotychczas osobnych budżetów Ministerstwa Zdrowia na świadczenia zdrowotne oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na świadczenia społeczne - podsumowuje prezes AOTMiT.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum