Co dalej z podwyżkami wynagrodzeń w szpitalach i POZ? "To będzie tragedia dla pacjentów"

Autor: Jacek Janik • Źródło: Rynek Zdrowia31 sierpnia 2022 16:30

Sytuację, związaną z realizacją podwyżek minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia, sprawdziliśmy w placówkach, z którymi rozmawialiśmy o niej miesiąc temu. W lipcu w przeważającej części lecznic zostały one wypłacone zgodnie obowiązującą ustawą. Wciąż jednak pojawia się pytanie – co dalej?

Co dalej z podwyżkami wynagrodzeń w szpitalach i POZ? "To będzie tragedia dla pacjentów"
Podwyższone kontrakty lecznic nie wystarczają na pokrycie wyższych wynagrodzeń. PAP/Jakub Kaczmarczyk
  •  Aneksy do umów kontraktowych między szpitalami a Narodowym Funduszem Zdrowia nie pokrywają dodatkowych kosztów, jakie ponoszą lecznice, w tym kosztów umów cywilnoprawnych, wzrostu cen umów przetargowych i cen mediów. To powoduje, że ich sytuacja ekonomiczna jest coraz trudniejsza
  • - Wzrost wyceny punktu nie dotyczy wyłącznie realizacji podwyżek. Wypłata wynagrodzeń odbywa się zatem kosztem dostawców – mówi wprost dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach Bartosz Stemplewski
  • - Wzrost kosztów działalności szpitala wpływa negatywnie na sytuację ekonomiczną USK. Liczymy w tym zakresie na osłonowe rozwiązania systemowe – zaznacza dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu Dariusz Madera
  • - Większość wyższych wynagrodzeń została wypłacona, ale to są pieniądze, których zabraknie na coś innego. To jest system naczyń połączonych – zauważa dr Jacek Krajewski, prezes Federacji PZ

Wypłacono podwyżki, ale nie wiadomo co dalej

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym Nr 5 im. Św. Barbary w Sosnowcu podwyżki zostały zrealizowane zgodnie z ustawą. Było, jak każde takie dodatkowe obciążenie budżetu Szpitala - wpływając na jego sytuację finansową.

- Po uzyskaniu dodatkowych środków z NFZ w ramach kontraktu kondycja finansowa szpitala wcale nie uległa poprawie. Dodatkowo ustalanie wynagrodzeń dla pracowników w sposób centralny nie daje pracodawcy możliwości premiowania pracowników zgodnie z ich zaangażowaniem oraz sumiennością, a uogólnia i premiuje pracowników wyłącznie względem stanowisk – podkreśla Tomasz Świerkot, rzecznik prasowy placówki.

Rzecznik pytany o to, czy w perspektywie kolejnych miesięcy szpital będzie dysponował wystarczającą ilością pieniędzy, które pozwolą w dalszym ciągu na wypłacanie wyższych wynagrodzeń personelowi zgodnie z ustawą stwierdza:

- Obecnie mamy informacje jedynie o tym, jak będą wydatkowane środki finansowe do końca obecnego roku kalendarzowego, zgodnie z zawartymi aneksami do umów kontraktowych. Co będzie później nie wiadomo - zauważa.

Jak podkreśla Tomasz Świerkot Aneksy do kontraktów z NFZ nie pokrywają dodatkowych kosztów, jakie ponosi szpital - (w tym kosztów umów cywilnoprawnych, wzrostów cen umów przetargowych i wzrostu cen mediów.

Sytuacja staje się coraz gorsza

Podobnie jak w WSS nr 5 w Sosnowcu, w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach obowiązek wypłacenia podwyższonych ustawą najniższych wynagrodzeń personelu został zrealizowany.

- Podwyżki wynagrodzeń pracowników, zgodnie z brzemieniem ustawy - według wykształcenia wymaganego na dane stanowisko – zostały zrealizowane. Jednak w przypadku WSzZ w Kielcach, wykonującego zabiegi przy użyciu drogich materiałów, wystąpił poważny problem ze wzrostem cen kupowanego asortymentu. Dotyczy to również leków. To oczywiście wpływa na kondycję finansową szpitala – mówi nam Bartosz Stemplewski, dyrektor WSzZ.

Czy dodatkowe środki z kontraktu, które zostały zwiększone dzięki aneksowaniu dotychczasowych umów, pozwolą na realizowanie podwyższonych wynagrodzeń?

- Wzrost wyceny punktu nie dotyczy wyłącznie realizacji podwyżek. Szpital niestety nie bilansuje się. Wypłata wynagrodzeń odbywa się zatem kosztem dostawców – mówi wprost dyrektor Stemplewski.

- Dla zbilansowania działalności i wzrostu wynagrodzeń wzrost kontraktu winien wynosić minimum plus 55 proc tego co szpital otrzymał od lipca br. - daje dyrektor lecznicy.

Konieczne są systemowe działania osłonowe

Jak informuje nas Dariusz Madera, dyrektor generalny Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu, w sierpniu zostały wypłacone za lipiec stosowne, wyższe wynagrodzenia, zgodnie z ustawą. Umożliwiły to szpitalowi aneksy do umów z NFZ. Co dalej?

- Wzrost kosztów działalności szpitala jest w bieżącym roku niezwykle dynamiczny z powodu wzrostu cen towarów i usług oraz mediów. To niewątpliwie negatywnie wpłynie na sytuację ekonomiczną USK. Liczymy w tym zakresie na osłonowe rozwiązania systemowe – mówi dyrektor Madera.

W POZ płacą, ale…

Jak mówi nam dr Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie, w ogromnej większości lecznic podstawowej opieki zdrowotnej ich właściciele i menedżerowie wypłacili w sierpniu za lipiec wyższe wynagrodzenia, tak jak nakazuje to ustawa.

Sytuacja w POZ jest o tyle skomplikowana, że prawie 2 tys. lecznic nie podpisało z NFZ aneksów do umów, mających zapewnić dodatkowe środki na podwyższenie wynagrodzeń ze względu na jednostronnie wprowadzenie przez Fundusz w tych aneksach wydłużenia terminu wypowiedzenia umowy z 45 do 90 dni.

NFZ w odwecie za niepodpisaniu aneksów wstrzymało tym placówkom wypłatę tzw. kwot podwyżkowych, realizując zobowiązanie kontraktowe na dotychczasowych zasadach.

- Większość wyższych wynagrodzeń została wypłacona, ale to są pieniądze, których zabraknie na coś innego. To jest system naczyń połączonych. Jeśli dzisiaj dajemy pieniądze na wynagrodzenia, to zabraknie ich na jakieś świadczenia, na badania, na podwykonawców, na środki, które musimy zakupić. Może też zabraknąć pieniędzy na tzw. infrastrukturę – energię czy czynsz – mówi dr Krajewski.

Dodaje: - Tych pieniędzy gdzieś w końcu zabraknie i ucierpi na tym pacjent. Jeżeli jeden, drugi termin płatności za prąd czy ogrzewanie minie i tych rachunków nie uregulujemy, to odetną nam energię, albo wypowiedzą umowy na dzierżawę lokalu. To będzie tragedia dla pacjentów - grzmi dr Krajewski.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum