Chorzy na SM: dłużej finansować leczenie!

Autor: PP, Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 16 marca 2010 11:30

Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego chce zmian prawnych, które wydłużą refundowanie leczenia tej choroby.

Chorzy na SM: dłużej finansować leczenie!

Narodowy Fundusz Zdrowia tylko przez trzy lata finansuje leczenie chorych na stwardnienie rozsiane. Wiesław Drozdowski, szef kliniki neurologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku wylicza, że SM prowadzi m.in. do niedowładu rąk i nóg, zaburzeń równowagi, przemijającej ślepoty i zaburzeń funkcji pęcherza moczowego. Podkreśla, że nie da się tej choroby całkowicie wyleczyć, ale można złagodzić jej przebieg i uchronić chorego przed wózkiem inwalidzkim

Najsmutniejsze jest to, że są sposoby na zahamowanie choroby, jednak o tym na ile pacjent będzie miał do nich dostęp decyduje nie lekarz, tylko urzędnik.

– Wysłałem oficjalne pismo do funduszu z pytaniem czy pacjent po trzech latach refundowanego leczenia ma szanse na kontynuowanie terapii. Niestety, przez miesiąc nie otrzymałem odpowiedzi – mówi profesor Drozdowski.

Kiedy skończy się program, chory sam musi płacić za leki i rehabilitację. Do tej pory z leczenia trzyletnim programem skorzystało 70 osób. Obecnie leczonych jest około 100.

– Leczenie pacjentów w programie terapeutycznym leczenia stwardnienia rozsianego odbywa się na podstawie kryteriów ustalonych w zarządzeniu Prezesa NFZ. Po pełnych 12 miesiącach podawania leków dokonuje się oceny skuteczności leczenia. Pacjent po spełnieniu wszystkich kryteriów może ponownie zostać włączony do programu – mówi Adam Dębski, rzecznik prasowy podlaskiego NFZ.

Jednak, jak alarmuje w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Anna Gryżewska z Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego, przepisy prowadzą do absurdu.

– Pacjent, aby został przyjęty do dalszego leczenia musi spełnić sztywne przepisy. A na logikę, jeśli jest po 3-letniej terapii to jego stan zdrowia musiał się poprawić. Czy zatem, ci chorzy, których nie stać na prywatne kupowanie leków powinni czekać, aż ponownie będą mieli rzuty choroby – pyta retorycznie Gryżewska.

Gryżewska zauważa, że wielu pacjentów nie stać na tak drogie leczenie.

 – Chcemy zawalczyć w ich imieniu, bo miesięczne wydatki na leki i rehabilitację oscylują w granicach 3 do 7 tysięcy złotych. Przygotowujemy dokumentację medyczną i zapewne w połowie roku zwrócimy się do NFZ-etu i ministerstwa, aby wydłużyć okres leczenia pacjentów. Jeśli nie tak, jak w Europie, gdzie leczenie jest nieograniczone czasowo, to chociaż na kolejne lata, w których widoczne są rezultaty.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum