Chorujący muszą być cierpliwi

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 04 grudnia 2009 08:05

"Gazeta Wyborcza" publikuje Polską Listę Kolejkową, obrazującą, jak długo i na jaki zabieg, operację czy konsultację czekają polscy pacjenci.

Rekordzista, 55-letni Janusz z Pogwizdowa, poczeka 7 lat i 7 miesięcy na wszczepienie endoprotezy stawu kolanowego w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny w Rudnej. Prywatną operację w tym samym szpitalu miałby po tygodniu. Musiałby zapłacić od 10 do 13,5 tys. zł w zależności od rodzaju protezy.

– Kolejki? Jest pewna grupa zabiegów planowych, na które pacjenci na całym świecie muszą czekać – mówi Barbara Kawińska, wicedyrektor Narodowego Funduszu Zdrowia.

– Przed powstaniem Kasy Chorych w Polsce nie było kolejek do lekarza, czy nikt o nich głośno nie mówił? – pyta Alicja Katarzyńska, dziennikarka GW.

Barbara Kawińska, wicedyrektor Narodowego Funduszu Zdrowia odpowiada:

– Przede wszystkim nikt tego nie kontrolował, nie liczył, nie sprawdzał. Zapomnieliśmy już, ale kilkanaście lat temu nie wykonywano bardzo wielu zabiegów, które teraz są normą, choć się na nie czeka. Jest pewna grupa zabiegów planowych, na które pacjenci na całym świecie muszą czekać. To ortopedia, okulistyka, implanty. To nie są nagłe zdarzenia, a schorzenia wynikające często z wieloletniego zaniedbania samych pacjentów. Kolejki na zabiegi są też w krajach wysokorozwiniętych.

Cała lista, przygotowana wspólnie przez reporterów i czytelników „Gazety Wyborczej (którzy nadesłali wcześniej wydrukowane w dzienniku kwestionariusze) – w jej piątkowym wydaniu.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum