Chlebowski w kontrataku, czyli w obronie minister Kopacz

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 25 lipca 2008 15:59

Podczas piątkowej (25 lipca) debaty poprzedzającej głosowanie wniosku o odwołanie minister zdrowia Ewy Kopacz, zarzuty pod jej adresem odpierał m.in. poseł Zbigniew Chlebowski, szef klubu parlamentarnego PO.

Powiedział, że "absurdalnym" jest, iż formułuje je właśnie Bolesław Piecha, wiceminister zdrowia w poprzednim rządzie.

– Warto przypomnieć co pan i pańscy koledzy pozostawiliście polskiej służbie zdrowia - mówił Chlebowski, wyliczając, że efekt rządów PiS to: 10 mld zł długu w służbie zdrowia, "grasujący" po szpitalach handlarze długów i komornicy, "cicha prywatyzacja" szpitali, protest pielęgniarek przed kancelarią premiera.

Chlebowski podkreślił, że poprzednia ekipa nic nie zrobiła, by poprawić sytuację lekarzy i pielęgniarek, a odchodząc zostawiła wadliwą implementację unijnej dyrektywy o czasie pracy lekarzy.

Wyliczając działania obecnej minister zdrowia szef klubu PO podkreślił, że Ewa Kopacz przygotowała m.in. projekty ustaw o zakładach opieki zdrowotnej, o prawach pacjenta, o prawach pracowniczych.

Chlebowski zaapelował też, by nie straszyć Polaków hasłem prywatyzacji szpitali. Jak podkreślił, dziś te instytucje są źle zarządzane, nie ma w nich dobrego systemu kontroli i właśnie ten wadliwy system chce zmienić obecny rząd.

– Chcemy, by dzisiejsze nieudolne ZOZ-y zostały przekształcone w spółki, które zostaną przekazane samorządom - powiedział Chlebowski. Podkreślił, że PO ma do samorządów zaufanie, bo wie, że będą one dbać o szpitale tak samo jak dziś dbają o szkoły podstawowe czy żłobki.

PO odpiera też zarzuty o brak dialogu Kopacz ze stroną społeczną. Chlebowski przypomniał tzw. biały szczyt, kiedy przez kilka tygodni różne środowiska rozmawiały o reformie służby zdrowia. Dodał też, że w resorcie odbyło się ok. 160 różnych spotkań z przedstawicielami strony społecznej.

Wśród innych osiągnięć minister wymienił wprowadzenie transparentnych zasad refundacji leków. 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum