KL, RZ/Rynek Zdrowia | 21-08-2019 12:42

Bydgoszcz: będzie konkurs na z-cę dyrektora szpitala uniwersyteckiego

Szpital Uniwersytecki im. Biziela w Bydgoszczy wkrótce ma ogłosić konkurs na stanowisko dyrektora ds. lecznictwa. Wakat na tym stanowisku ma związek z odwołaniem z funkcji poprzedniego dyrektora po tym, jak groził zwolnieniem jednemu z lekarzy szpitala zgłaszającemu trudności w pracy SOR.

Fot. PTWP

Jak informuje Gazeta Wyborcza dyrekcja szpitala przesłała prośbę do związków zawodowych o wytypowanie osoby, która weźmie udział w procesie rekrutacyjnym.

Wkrótce należy się więc spodziewać ogłoszenia konkursu. 

Przypomnijmy. Zbigniew Sobociński,który pełnił funkcję dyrektora ds. lecznictwa został odwołany po tym, jak groził lekarzowi - związkowcowi.

Chodziło o Bartosza Fiałka, który stanął na czele ubiegłorocznego protestu lekarzy rezydentów w Bydgoszczy. Dyrektor Sobociński miał grozić mu zwolnieniem za  jak to nazwał "dezorganizację" pracę szpitala. 

Z powodu braków kadrowych na SOR dyrekcja zarządziła, że lekarze z klinik będą zajmowali się też pacjentami SOR-u. Fiałek się sprzeciwił - najpierw bezskutecznie interweniował wewnątrz szpitala, potem w Państwowej Inspekcji Pracy, NFZ, urzędzie wojewódzkim i resorcie zdrowia. Gdy został wezwany do gabinetu wicedyrektora, usłyszał: ''Chce pan się tu jeszcze uczyć, czy już pożegnamy się zaraz?... Pan się wpier... nie w to, co potrzeba... Dobra, wynoś się człowieku stąd. A ja się zastanowię, jak cię zwolnić''. Rozmowę nagrał i upublicznił.

- Najpierw zawieszono, a potem odwołano dyrektora, który mi groził. Cały czas toczy się prokuratorskie dochodzenie o przestępstwo. Z kolei Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej skierował w tej sprawie po postępowaniu wyjaśniającym wniosek do Okręgowego Sądu Lekarskiego o ukaranie obwinionego - mówił nam Bartosz Fiałek.

Ostatecznie Fiałek sam zajął się pomaganiem mobbingowanym lekarzom. - Po nagłośnieniu sprawy odezwało się do mnie bardzo wielu z nich, mówiąc: ''Bartek, my też to przeżywaliśmy”. Zapaliła mi się lampka, że jest to rzecz powszechna - dodaje.

W ramach OZZL powstała więc ''specgrupa'', do której mogą się zgłaszać szykanowani lekarze. 19 lipca br. inicjatywa została usankcjonowana przez Prezydium Zarządu Krajowego OZZL.

Czytaj też: Młodzi, gniewni, nietuzinkowi - ci lekarze swoją misję rozumieją szerzej