Bydgoszcz. Fuzja szpitali Biziela i Jurasza to wciąż gorący temat. Wojewoda i rada dialogu wyrażają zaniepokojenie

Autor: oprac. KM • Źródło: Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy, Gazeta Wyborcza, TVP/Rynek Zdrowia28 sierpnia 2022 13:28

26 sierpnia w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy odbyła się konferencja prasowa członków Prezydium Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Tematem spotkania była fuzja bydgoskich szpitali uniwersyteckich: Biziela i Jurasza. Wszyscy zebrani są zaniepokojeni obecną sytuacją - podkreśla urząd.

Bydgoszcz. Fuzja szpitali Biziela i Jurasza to wciąż gorący temat. Wojewoda i rada dialogu wyrażają zaniepokojenie
Co dalej z fuzją szpitali uniwersyteckich? Na razie nie wiadomo. Fot. Przemysław Jahr / Wikimedia Commons
  • W piątek 26 sierpnia w urzędzie wojewódzkim w Bydgoszczy dyskutowano o konsolidacji dwóch szpitali
  • Mowa o szpitalach uniwersyteckich Biziela i Jurasza
  • Jak podkreśla urząd, uczestnicy spotkania "jednym głosem wyrazili zaniepokojenie obecną sytuacją"
  • Na przełomie sierpnia i września miał być przedstawiony plan fuzji, ale zostało to przesunięte jeszcze o miesiąc

"Poważne obawy" władz regionu i związkowców

Jak podał w komunikacie Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy, poważne obawy podczas piątkowego spotkania przedstawili:

  • Wojewoda Kujawsko-Pomorski Mikołaj Bogdanowicz
  • Wicemarszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego Zbigniew Ostrowski
  • Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Regionu Bydgoskiego Leszek Walczak
  • Prezes Nadwiślańskiego Związku Pracodawców „Lewiatan” Roman Rogalski
  • Przewodniczący Rady Wojewódzkiej OPZZ Harald Matuszewski
  • Przewodniczący ZWFZZ Województwa Kujawsko-Pomorskiego Andrzej Arndt.

Urząd zaznaczył, że sytuacja związana z fuzją szpitali "zjednoczyła różne środowiska" i że są to "nadzwyczajne okoliczności związane procesem łączenia dwóch największych szpitali w województwie kujawsko-pomorskim". 

Miał być przedstawiony plan, ale wciąż go nie ma

W ocenie cytowanego w komunikacie wojewody Mikołaja Bogdanowicza na szpitalach Biziela i Jurasza w województwie opiera się cały system leczenia.

- Na przełomie sierpnia i września br. miał być nam przedstawiony plan transformacji dwóch szpitali – tak deklarował rektor UMK na spotkaniu w czerwcu br. Niestety termin został przełożony o kolejny miesiąc. Budzi to nasze poważne obawy, że decyzja może zapaść bez konsultacji z Wojewódzką Radą Dialogu Społecznego - mówił wojewoda.

Bogdanowicz dodał, że - jak wskazuje urząd - rektor UMK podał "nieprawdziwą wiadomość, według której wojewodzie kujawsko-pomorskiemu zostały przekazane już informacje dotyczące transformacji".

- Oprócz czerwcowego spotkania, na którym nie padły żadne konkrety, do urzędu wojewódzkiego nie dotarły żadne informacje na piśmie, bądź przekazane drogą ustną - pisze urząd wojewódzki.

Strona społeczna zdaje się być zawiedziona. Rektor broni swojej wizji

Cytowany w dalszej części komunikatu przewodniczący NSZZ „Solidarność” Regionu Bydgoskiego Leszek Walczak poinformował o przyjęciu z dezaprobatą pisma rektora UMK przez stronę społeczną. W piśmie, jak wskazał, stwierdzono, że "na razie nie zostaną przedstawione propozycje ani argumenty dotyczące łączenia szpitali". Strona społeczna miała być "w pełni informowana". Według informacji Leszka Walczaka "taką informację organizacje związkowe muszą otrzymać co najmniej 30 dni przed podjęciem takiej decyzji".

Cytowany w komunikacie prezes Nadwiślańskiego Związku Pracodawców „Lewiatan” Roman Rogalski zauważył, że jak dotąd "nikt z obecnych nie otrzymał żadnego raportu, który mówiłby, jakie korzyści z tego działania miałoby odnieść społeczeństwo". Z kolei w ocenie przewodniczącego Rady Wojewódzkiej OPZZ Haralda Matuszewskiego "największym zaskoczeniem jest fakt, że rektor UMK nie wywiązał się z działania, do którego zobowiązał się na ostatnim spotkaniu WRDS".

Rektor UMK jednak, jak pisze urząd, stał po stronie swojej wizji połączenia szpitali. Zaznaczył, że na przedstawienie argumentów "za" potrzebuje więcej czasu. Urząd podsumowuje, że (stan z 26 sierpnia) "nie otrzymał żadnej informacji uzasadniającej tego typu rozwiązanie".

Plan restrukturyzacji szpitali. Sprzeciwiają się pracownicy i lokalne władze

Przypomnijmy: Rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu zapowiedział plan restrukturyzacji dwóch szpitali: Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. dr Antoniego Jurasza i Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. Jana Biziela. Obie placówki, choć podlegają pod toruński UMK, mieszczą się w Bydgoszczy.

Pomysł stał się przedmiotem dyskusji - nie tylko pracowników placówek, ale i lokalnych władz. Szczególny niepokój plan fuzji wywołał wśród kadry "Biziela", dlatego w czerwcu tego roku przed budynkiem szpitala odbyła się pikieta przeciwko fuzji placówek.

Jednak pomysł jest jeszcze wcześniejszy - już w kwietniu spotkanie w tej sprawie zorganizowała Bydgoska Izba Lekarska.

- Połączenie to bardzo zły pomysł. Przyniesie doraźne oszczędności, ale finalnie uderzy w pacjentów - mówili wtedy przedstawiciele bydgoskiego środowiska medycznego na łamach Gazety Wyborczej i ocenili, że ta decyzja spowoduje wydłużanie się kolejek, a co za tym idzie, również czasu oczekiwania na przyjęcia pacjentów.

Z kolei w połowie maja, jak podała "Gazeta Wyborcza", na biurko rektora UMK trafi raport dotyczący formy optymalizacji i restrukturyzacji szpitali uniwersyteckich przygotowywany przez osobę z zewnątrz. Już wtedy było wiadomo, że obie placówki są zadłużone.

- Decyzje dotyczące funkcjonowania, działalności, organizacji szpitali uniwersyteckich będą po pierwsze podejmowane w konsultacji i ze szpitalami i z radą Collegium Medicum, ale przede wszystkim będą to decyzje, w których będziemy brać pod uwagę dobro pacjentów - mówił TVP dr hab. Marcin Czyżniewski, prof. UMK, rzecznik prasowy uniwersytetu.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum