Brytyjskie pielęgniarki znowu strajkują. Minister zdrowia: nie możemy pozwolić sobie na podwyżki

Autor: oprac. JKB • Źródło: PAP18 stycznia 2023 13:14

18 stycznia pielęgniarki z Anglii rozpoczęły kolejny strajk domagających się podwyżek. Jednak brytyjski minister zdrowia podkreślił, że wzrost wynagrodzeń jest niemożliwy - oznaczałby cięcia w wydatkach na świadczenia medyczne.

Brytyjskie pielęgniarki znowu strajkują. Minister zdrowia: nie możemy pozwolić sobie na podwyżki
Pielęgniarki z Anglii rozpoczęły kolejny strajk. Fot. PAP/EPA/Adam Vaughan
  • Pielęgniarki w Anglii rozpoczęły w środę 18 stycznia kolejny strajk domagając się podwyżek płac
  • Organizacja pielęgniarek Royal College of Nursing (RCN) domaga się m.in. podwyżek płac w wysokości 5 punktów procentowych powyżej inflacji mierzonej jako wzrost cen koszyka dóbr i usług
  • Brytyjski minister zdrowia Steve Barclay ostrzegł jednak, że spełnienie postulatów oznaczałoby cięcia w wydatkach na świadczenia medyczne dla pacjentów
  • - Podwyżki płac, na które nie możemy sobie pozwolić, będą oznaczały cięcia w opiece nad pacjentami i podsycanie inflacji, co sprawi, że wszyscy będziemy biedniejsi - podkreślił minister

Angielskie pielęgniarki wyszły na ulice

W odróżnieniu od dwóch jednodniowych strajków pielęgniarek, które odbyły się w grudniu, ten rozpoczęty w środę rano potrwa dwa dni. Organizacja pielęgniarek Royal College of Nursing (RCN) zaznaczyła jednak, że to zaledwie drobna eskalacja protestu w porównaniu z tym, co nastąpi podczas kolejnego strajku, który zapowiedziany został na 6 i 7 lutego i ma być największym w jej historii.

Podobnie jak w przypadku grudniowych strajków, pracy nie przerwały te pielęgniarki, których obecność jest niezbędna dla życia i zdrowia pacjentów. Niemniej jednak strajk spowoduje poważne zakłócenia - z powodu dwóch dni akcji protestacyjnej w grudniu trzeba było odwołać ok. 30 tys. zabiegów i wizyt lekarskich.

- Dzisiejsza akcja strajkowa personelu pielęgniarskiego jest niewielką eskalacją przed ostrym zaostrzeniem za trzy tygodnie od teraz. Ludzie nie umierają dlatego, że pielęgniarki strajkują. Pielęgniarki strajkują, bo ludzie umierają - powiedziała szefowa RCN Pat Cullen.

RCN domaga się dla pielęgniarek podwyżek płac w wysokości 5 punktów procentowych powyżej inflacji mierzonej jako wzrost cen koszyka dóbr i usług, która przekracza obecnie 14 procent, choć sygnalizuje też, że może zaakceptować nieco niższą ofertę, ale znacząco wyższą niż oferowane obecnie 4 proc. Organizacja zwraca też uwagę, że niskie płace oraz ogólne niedofinansowanie brytyjskiej służby zdrowia są powodem tego, że ok. 50 tys. stanowisk pielęgniarskich pozostaje nieobsadzone.

Minister zdrowia nie zgadza się na warunki

Rząd jednak nadal stoi na stanowisku, że te żądania płacowe są nierealne.

- Zdaję sobie sprawę z presji związanej z kosztami życia, której doświadcza personel NHS (publicznej służby zdrowia - PAP) i wiem, jak ciężko pracuje. Ale jeśli zapewnimy pracownikom NHS podwyżki płac, na które nie możemy sobie pozwolić, zabierzemy miliardy funtów z miejsc, gdzie najbardziej ich potrzebujemy. Podwyżki płac, na które nie możemy sobie pozwolić, będą oznaczały cięcia w opiece nad pacjentami i podsycanie inflacji, co sprawi, że wszyscy będziemy biedniejsi - napisał Barclay w artykule w "The Independent".

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze