Bolesławiec: w szpitalu zakaźnym nie ma już wolnych łóżek. Dyrektor: "zakorkowaliśmy się"

Autor: tvn24.pl/Rynek Zdrowia • • 18 kwietnia 2020 15:33

Liczba pacjentów, głównie z podejrzeniem koronawirusa, wzrasta. Na zwolnione miejsca natychmiast napływają kolejni. Naszym problemem jest to, że musimy czekać na wyniki badań nawet pięć dni. Zakorkowaliśmy się - mówi Kamil Barczyk, dyrektor ZOZ w Bolesławcu.

Fot. Shutterstock

W jednoimiennym szpitalu zakaźnym w Bolesławcu normalnie dostępnych jest 65 łóżek. Jednak w ostatnich dniach sytuacja się skomplikowała - liczba miejsc w placówce skurczyła się do 50.

Wśród personelu oddziału chirurgii wykryto ognisko koronawirusa - 13 zakażonych pracowników przebywa obecnie w izolacji domowej, ich stan jest dobry. Jedna z pielęgniarek tego oddziału miała kontakt z położną z ginekologii, dlatego konieczne było rozszerzenie kręgu testów. Personel oczekuje na wyniki.

Kwarantannie zostały poddane oddziały chirurgii i ginekologii. Z tego względu wyłączonych zostało 15 łóżek. Pacjenci dodatni zostali przekazani na oddział wewnętrzny i neurologiczny.

Do szpitala ma niebawem dotrzeć sprzęt o wartości 1,5 mln zł, na bazie którego powstanie laboratorium molekularne, które ma skrócić czas oczekiwania na wyniki testów do nawet kilku godzin. Przepływ pacjentów automatycznie poprawiłby się - pisze tvn24.pl.

Więcej: tvn24.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum