Białystok: nie przyjmują pacjentów bez kserokopii legitymacji

Autor: Gazeta.pl/Rynek Zdrowia • • 18 sierpnia 2009 12:03

ZUS dostarcza do NFZ niekompletną bazę danych o ubezpieczonych. Fundusz domaga się więc od przychodni i szpitali aktualnych dowodów ubezpieczenia pacjentów w formie kserokopii - informuje Gazeta.pl.

Obowiązek dostarczenia ksero książeczki ubezpieczeniowej scedowano na chorych.

W Wojewódzkiej Przychodni dla Kobiet w Białymstoku, jeśli pacjentka nie ma kserokopii legitymacji ubezpieczeniowej, nie zostanie przyjęta. Dr Maciej Urban, kierownik tej przychodni tłumaczy, że obowiązek kserowania ubezpieczenia to wymóg NFZ, który wszedł w życie od 1 sierpnia.

- Chodzi o potwierdzenie – mówi Urban - że w dniu, kiedy miało miejsce świadczenie, pacjentka była ubezpieczona. Dotyczy to głównie osób ubezpieczonych w ramach ubezpieczenia rodzinnego bądź KRUS, czyli sytuacji, gdy pacjent nie ma własnej, imiennej legitymacji. Przychodnia woli się zabezpieczać przed ewentualną stratą. Ksero ma być dowodem dla Funduszu, że wszystko jest zgodnie z przepisami.

Do sierpnia wystarczyło wpisać numer legitymacji ubezpieczeniowej, by przyjąć pacjenta. Urban przyznaje, że zasady zostały zmienione, ponieważ NFZ zakwestionował przychodni ponad sto świadczeń  za ostatnie sześć miesięcy. Straty poniósł Szpital Wojewódzki, do którego należy przychodnia.

Prosta obsługa pacjenta skończyła się, gdy do Funduszu trafiła niekompletna baza danych pacjentów. Wtedy okazało się, że w raportach były uwzględnione osoby, których NFZ nie mógł znaleźć w centralnym wykazie ubezpieczonych.

Adam Dębski, rzecznik prasowy Podlaskiego Oddziału NFZ tłumaczy, że zgodnie z prawem Fundusz nie może zapłacić, dopóki nie ustali, czy dana osoba była ubezpieczona, bo było kilka takich przypadków do wyjaśnienia. W jego opinii świadczeniodawcy asekurują się w ten sposób, uprzedzając ewentualne działania NFZ.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum