Kurier Poranny/Rynek Zdrowia | 12-03-2019 11:15

Białystok: CPR szuka operatorów, stawka niższa niż w Biedronce?

W Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Białymstoku brakuje chętnych do pracy na stanowisku operatora numerów alarmowych. Wolne jest pięć etatów, niestety zarobki operatorów są bardzo niskie.

W Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Białymstoku wolne jest pięć etatów. Fot. Archiwum

Za pracę na tak odpowiedzialnym stanowisku Podlaski Urząd Wojewódzki proponuje wynagrodzenie zasadnicze brutto w wysokości ok. 2470 zł (netto: 1 788 zł). To mniej niż np. w Biedronce, gdzie pracownicy rozpoczynające pracę na stanowisku sprzedawcy - kasjera od marca 2018 r. zatrudnieni na pełen etat mogą zarobić co najmniej 2650 zł brutto - podaje Kurier Poranny.

Do zadań operatora należy obsługa zgłoszeń alarmowych. Idealny kandydat powinien posiadać: wykształcenie średnie lub średnie branżowe, musi znać co najmniej jeden język obcy w stopniu komunikatywnym, znać przepisy ustaw z dnia 26 kwietnia 2007 r. o zarządzaniu kryzysowym oraz z dnia 22 listopada 2013 r. o systemie powiadamiania ratunkowego, przepisy Rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 28 kwietnia 2014 r. w sprawie organizacji i funkcjonowania centrów powiadamiania ratunkowego.

Ważna jest także umiejętność pracy w zespole, dyspozycyjność i odporność na stres. Termin składania dokumentów mija 25 marca 2019 r.

Więcej: poranny.pl