Bezrobotni lekarze: ten problem mamy tylko w statystykach?

Autor: Katarzyna Rożko/Rynek Zdrowia • • 08 lipca 2013 06:20

W świetle doniesień o braku specjalistów oraz ofertach pracy w szpitalach i poradniach, które pozostają miesiącami bez odpowiedzi, informacja o wzrastającej liczbie zarejestrowanych bezrobotnych lekarzy może dziwić. Czy rzeczywiście mamy w Polsce lekarzy bez pracy?

Bezrobotni lekarze: ten problem mamy tylko w statystykach?
Z danych przedstawionych przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w zestawieniu zarejestrowanych bezrobotnych według zawodów i specjalności wynika, że w I półroczu 2012 r. znalazło się wśród nich 164 lekarzy. W II półroczu ub. r.  było ich już 724.

Biorąc pod uwagę II półrocze 2012 r. najwięcej zarejestrowanych bezrobotnych lekarzy odnotowano w województwie małopolskim - 107, dolnośląskim - 97 i mazowieckim -  89. Najmniej było ich w województwie świętokrzyskim -11, warmińsko-mazurskim - 7 i opolskim - 6. W zestawieniu ujęto również lekarzy dentystów: w I półroczu 2012 r. bezrobotnych było 31, w II półroczu - 68.

Wśród ogłoszeń na stronach internetowych izb lekarskich, szpitali oraz serwisów pośrednictwa pracy dominują oferty dla lekarzy rodzinnych, pediatrów, internistów, psychiatrów, dentystów. Pracodawcy: NZOZ-y, uzdrowiska oraz szpitale w całym kraju, kuszą atrakcyjnymi warunkami pracy i płacy, mieszkaniami, a nawet pomocą w przeprowadzce. Stomatolodzy mogą wybierać między umową o pracę a kontraktem. Jest też sporo ofert dla lekarzy dentystów z własną działalnością gospodarczą.

Nie ma takiego kłopotu

Z drugiej strony w ogłoszeniach ''Szukam pracy'' - choć nie ma ich wiele - znaleźć można oferty internistów, lekarzy w trakcie specjalizacji z ginekologii i położnictwa lub chorób wewnętrznych, lekarzy rodzinnych. Większość tych ofert dotyczy jedynie pracy dodatkowej: godzin popołudniowych, weekendów, a nawet okresu wakacyjnego.

Centralny Szpital Kliniczny MSW w Warszawie zamieścił w czerwcu na swojej stronie trzy ogłoszenia w sprawie pracy. Lecznica poszukuje: lekarza POZ, lekarza specjalisty rehabilitacji w chorobach narządu ruchu oraz magistra farmacji. Jak podaje Jarosław Buczek, rzecznik placówki, szpital najpierw przeprowadza rekrutację na stronie CSK. Jeśli nie ma zgłoszeń, wybiera ogłoszenia w gazetach.

- Najczęściej jednak nie ma takiej potrzeby. Prestiż placówki i lokalizacja w stolicy sprawiają, że nie ma problemu z pozyskaniem kadr lekarskich. Nie oznacza to, że w tej sprawie w ogóle jesteśmy wolni od kłopotów, bo np. trudno o chętnych do pracy w SOR. Do szpitala przychodzi jednak wiele ofert od lekarzy, najwięcej od anestezjologów i lekarzy po studiach, bez specjalizacji. Jednak o bezrobotnych lekarzach raczej nie słyszymy - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Jarosław Buczek.

Na stronie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistyczny im. J. Korczaka w Słupsku znaleźć można ogłoszenia o ofertach pracy m.in. dla specjalistów w dziedzinach: neurologii, onkologii klinicznej, rehabilitacji medycznej, nefrologii. Przy ogłoszeniach brak dat wprowadzenia i obowiązywania oferty. Nieprzypadkowo.

Specjalistów nigdy zbyt wielu
- Oferty są wciąż aktualne, bo specjalistów w tych dziedzinach nigdy za dużo. Możemy zaoferować atrakcyjne płace i bardzo dobre warunki pracy, ale nie zmienia to faktu, że nie jesteśmy ośrodkiem, który przyciąga lekarzy z całej Polski. Pracujący w tym regionie lekarze, to głównie osoby, które po studiach medycznych wróciły w rodzinne strony - mówi Ryszard Stus, dyrektor lecznicy.

Jest zatem spora grupa chętnych na miejsca specjalizacyjne na oddziałach kardiologicznym, internistycznym, rzadziej na pediatrii, oraz grupa zainteresowanych stażem specjalizacyjnym z medycyny rodzinnej. Ale dyrekcja nie rezygnuje jednocześnie z poszukiwania doświadczonych kadr.

Adriana Sikora, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. M. Kopernika w Łodzi oraz Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi nie ukrywa zaskoczenia informacją o liczbie 724 zarejestrowanych bezrobotnych lekarzy.

- W środowisku lekarskim mówi się raczej o niedoborach kadr. Izba nie ma zgłoszeń od konsultantów wojewódzkich czy towarzystw medycznych o braku pracy dla lekarzy. Przeciwnie, środowiska i pracodawcy alarmują, że mamy za mało pediatrów, geriatrów, patomorfologów. Problemu nie widać również z perspektywy szpitala im. Kopernika - zapewnia Adriana Sikora.

I stopień specjalizacji to za mało
W jej ocenie problemy z zatrudnieniem mogą mieć natomiast lekarze z I stopniem specjalizacji.

- Docierają do nas informacje, że pracodawcy uważają, że obniżają oni wartość oferty konkursowej w kontraktowaniu z NFZ, mimo iż  często legitymują się wieloletnim stażem pracy i dużym doświadczeniem. Dlatego częściej zapadają decyzje o zatrudnieniu lekarzy z II stopniem specjalizacji - mówi Rynkowi Zdrowia rzecznik szpitala i łódzkiej Izby.

Najwięcej (107) bezrobotnych lekarzy zarejestrowało się w II półroczu 2012 r. w województwie małopolskim. Ewa Krzyżowska, radca prawny Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie zaznacza jednak, że do Izby nie docierały żadne doniesienia o takim problemie.

- Przypuszczam, że wśród zarejestrowanych mogli się zdarzyć np. lekarze oczekujący na kolejną pracę, staż, zagraniczny kontrakt. Zarejestrowali się np., aby nie stracić ubezpieczenia zdrowotnego - wyjaśnia Ewa Krzyżowska.

W jej opinii, wśród osób, które w urzędzie pracy wpisały w rubryce zawód lekarz, mogły też znaleźć się osoby, które ukończyły studia medyczne, ale nie podjęły stażu lub też pracowały w innym sektorze, a obecnie starają się o odzyskanie prawa do wykonywania zawodu lekarza.

Pożegnanie z branżą
Anna Stradza, dyrektor agencji rekrutacyjnej Promedica24 Recruitment Sp. z o.o. zwraca z kolei uwagę, że z informacji opublikowanych przez resort pracy nie wynika, czy lekarze rejestrujący się jako bezrobotni stracili pracę w ochronie zdrowia, czy w innych sektorach.

-  Na przykład w sektorze farmaceutycznym, w którym jeszcze do niedawna praca na stanowisku przedstawiciela medycznego była bardziej opłacalna niż praca w zawodzie lekarza. W wyniku masowych zwolnień w tej branży, jakie miały miejsce w ubiegłym roku, pracę straciło kilkaset osób, nieoficjalnie mówi się o liczbie znacznie przekraczającej 500 - mówi Rynkowi Zdrowia Anna Stradza.

Promedica24 na bieżąco śledzi zamieszczone w branżowej prasie oraz w internecie oferty pracy dla lekarzy.

- Nie zauważyliśmy, aby w 2012 r. i I połowie 2013 r. zaszły jakieś istotne zmiany. Patrząc na statystyki branżowych portali, ofert pracy dla lekarzy jest wciąż kilkanaście razy więcej niż lekarzy zamieszczających ogłoszenia o poszukiwaniu pracy. Ponadto duża część lekarzy zainteresowanych podjęciem pracy poszukuje jedynie dodatkowego zajęcia - wskazuje dyrektor agencji rekrutacyjnej.

Praca dodatkowa to np. konsultacje kilka razy w tygodniu czy miesiącu oraz dyżury. W ostatnim roku Promedica24 najwięcej ogłoszeń otrzymała od specjalistów w dziedzinie chorób wewnętrznych, anestezjologów i dentystów. Anna Stradza wskazuje, że zdecydowanie zmalało  natomiast zainteresowanie zagranicznymi ofertami pracy dla lekarzy.

Praca za granicą już tak nie kusi
- W latach 2004-2006, do pracy za granicą zgłaszało się w miesiącu ponad 300 lekarzy, w latach 2007-2008 liczba ta spadła o połowę. Od ubiegłego roku chęć wyjazdu deklaruje zaledwie kilku, w wyjątkowych miesiącach ponad 10 lekarzy w skali miesiąca. Większość stanowią osoby młode,  kończące staże i szukające możliwości rozpoczęcia specjalizacji za granicą - informuje dyrektor.

W jej opinii, praca za granicą przestała być rozpatrywana przez lekarzy wyłącznie w kategoriach finansowych. Specjaliści, którzy decydują się na wyjazd, chcą poszerzyć swoje kwalifikacje i zdobyć nowe doświadczenia. Zazwyczaj planują wyjazd na czas określony, 6-12 miesięcy, z ewentualną opcją wydłużenia.

- Jeśli mówimy o polskim rynku pracy, na pewno największe ośrodki miejskie nadal są magnesem przyciągającym dużą część lekarzy. Obserwujemy jednak rosnące z roku na rok zainteresowanie ofertami w mniejszych miejscowościach, w których lekarze mają większe szanse na samodzielną pracę, z dala od miejskiego zgiełku i pośpiechu. Pracodawcy często oferują wsparcie w najmie mieszkania służbowego, zdarza się, że proponują dodatkowe miejsce pracy dla współmałżonka, który również jest lekarzem, ale innej specjalizacji - informuje Anna Stradza.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum