Będzie dziura w budżetach szpitali? Trudne rozliczenie 2020 roku W czasie pandemii wzrosły koszty funkcjonowania szpitali. Fot. Fotolia

Czy zadziałały mechanizmy wspomagające budżety szpitali w trudnym roku 2020? Mniej skorzystały szpitale powiatowe, których dochody opierają się w większym stopniu na starym systemie kontraktowania. Także w szpitalach wielospecjalistycznych pogorszyły się wyniki.

  • Placówki, które włączyły się w walkę z koronawirusem, otrzymywały dodatkowe środki za realizację świadczeń związanych z przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID19
  • Na pandemii i ograniczeniu świadczeń bardziej ucierpiały szpitale, których dochody opierają się bardziej na starym systemie kontraktowania
  • Informacje od dyrektorów szpitali wskazują, że ich placówki będą miały gorsze wyniki finansowe. Jeżeli nie wykonają ryczałtu, będą musiały zwracać przyznane środki
  • Czy i w jakim stopniu funkcjonują mechanizmy kompensujące straty? - Nie funkcjonują - ocenia Waldemar Malinowski, prezes OZPSP

Płatnik, wspólnie z Ministerstwem Zdrowia, przygotował zestaw konkretnych instrumentów finansowych, gwarantujących placówkom medycznym stabilność w okresie epidemii COVID-19.

„Rozwiązania te umożliwiły wypłacanie placówkom, które zostały zmuszone do ograniczania dotychczasowej działalności, a nie brały bezpośredniego udziału w walce z koronawirusem, kwot porównywalnych do tych, jakie otrzymałyby realizując swój kontrakt w normalnych warunkach. Wypłaty tych środków mogły, na wniosek placówki, odbywać się nawet do czterech razy w miesiącu. Działania te pozwoliły na zachowanie płynności finansowej oraz wysokości przychodów na dotychczasowym poziomie” - przekonuje Fundusz.

- Placówki, które włączyły się w walkę z koronawirusem, otrzymywały dodatkowe środki za realizację świadczeń związanych z przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID19. Wszystkie wydatki związane z zapobieganiem i zwalczaniem koronawirusa pochodzą z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 oraz budżetu państwa z części, której dysponentem jest minister zdrowia – podkreśla Sylwia Wądrzyk, rzecznik prasowy Centrali NFZ.

Wzrosły koszty, spadły przychody

Ponadstandardowe działanie funduszu to oczywisty efekt skutków pandemii, która w zasadniczy sposób wpłynęła nie tylko na funkcjonowanie szpitali wszystkich poziomów, ale także na ich bilans finansowy za 2020 r. Chociażby przez to, że szpitale musiały dostosować swoje struktury do leczenia pacjentów zakażonych w miejscach, gdzie przebywają też pacjenci niezakażeni.

- W związku z tym nastąpił gigantyczny wzrost kosztów w szpitalach związany z zakupem środków ochrony indywidualnej. Ceny rękawiczek, maseczek, płynów do dezynfekcji, fartuchów jednorazowych, kombinezonów, wzrosły kilku a niejednokrotnie dziesięciokrotnie - wylicza Dariusz Madera, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu, członek Rady Naczelnej Polskiej Federacji Szpitali.

- Wielu dyrektorów musiało przystosować obiekty do tego, żeby obsługiwać pacjentów zakaźnych, dostosować instalacje tlenowe, śluzy. Niekiedy całe szpitale zostały przeorganizowane, więc wydatki były dosyć znaczne. Szpitale powiatowe raczej nie były przygotowane do tego, żeby przyjąć pacjentów zakaźnych – dodaje Waldemar Malinowski, prezes zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP).

Ponadto minister zdrowia poprzez NFZ zalecił szpitalom, i to już dwukrotnie w ubiegłym roku, ograniczenie działalności planowej do minimum. Z drugiej strony sami pacjenci ograniczyli swoje wizyty z obawy przed covidem. Szpitale mają więc zorganizowaną działalność medyczną, ponoszą koszty zabezpieczenia, a nie mają pacjentów.

Bardziej ucierpiały szpitale powiatowe

- Oczywiście NFZ reagował, wprowadził mechanizm płatności części ryczałtu (tzw. jedna dwunasta) i szpitale z tego korzystały, a okres rozliczenia ryczałtów został przedłużony do końca czerwca. Ale jeżeli szpitale nie wykonają ryczałtu, będą musiały zwracać środki - przypominał dyrektor Madera.

Jak poinformował nas Fundusz, „w związku z przepisami wprowadzającymi Fundusz Medyczny i bezlimitowe finansowanie świadczeń udzielonych pacjentom do ukończenia 18. roku życia oraz wydłużeniem okresu rozliczeniowego określonego w umowie o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej – kończącego się w 2020 r. – do 30 czerwca 2021 r., trwają intensywne prace dostosowujące system informatyczny umożliwiający przeliczenie wartości ryczałtu dla szpitali sieciowych”.

Jednak są również szpitale, których przychody w dużej mierze pochodzą ze świadczeń zdrowotnych finansowanych poza ryczałtem.

- Ten system kontraktowy w pewnym momencie powrócił do rozliczenia miesięcznego zgodnie z wykonaniem i w przypadku mniejszej liczby pacjentów w szpitalach i w poradniach specjalistycznych oraz spadku wykonania procedur, odbije się to z pewnością na wynikach finansowych placówek - wskazuje dyrektor USK w Opolu.

Siłą rzeczy na pandemii i ograniczeniu świadczeń bardziej ucierpiały szpitale, których dochody opierają się bardziej na starym systemie kontraktowania.

- W głównej mierze są to szpitale powiatowe, których kontrakt nie opiera się głównie na ryczałcie (mają go nawet na poziomie ok. 30-50 proc.). Z kolei np. szpitale wielospecjalistyczne swoje przychody opierają o ryczałty, więc mają tę poduszkę finansową i zabezpieczenie w postaci 1/12 ryczałtu. Z pewnością to szpitale pierwszego poziomu zabezpieczenia zdrowotnego mają najtrudniejszą sytuację - podkreśla dyrektor Dariusz Madera.

Straty nie do odrobienia

Jak zatem zarządzający takimi szpitalami oceniają, czy i w jakim stopniu funkcjonują mechanizmy kompensujące straty? W jakim stopniu one zadziałały w 2020 r. ?

- Nie funkcjonują - ocenia zdecydowanie Waldemar Malinowski, prezes OZPSP. - Co prawda, prawo do tzw. 1/12 ryczałtu otrzymały placówki, które ze względu na epidemię COVID-19 nie mogły wypełnić umowy z funduszem, tylko że jasno mamy powiedziane, że musimy odrobić te świadczenia.

- Nie widzimy szans na odrobienie świadczeń. Po pierwsze, to były decyzje wojewody, żeby oddziały lub całe szpitale przekształcać w jednostki covidowe. A co za tym idzie, jeżeli 70 proc. łóżek internistycznych zostało przekształconych na łóżka covidowe, to nie ma szans wyrobienia tego kontraktu na poziomie, który funkcjonował w 2019 r. w ryczałcie - podkreśla przedstawiciel pracodawców szpitali powiatowych.

Ponadto trudno będzie odrobić świadczenia, jeżeli większość szpitali ma wykonanie ryczałtu na poziomie 70 proc. W przypadku świadczeń pozaryczałtowych prezes OZPSP również podejrzewa, że będą znaczne niedowykonania.

Zwraca również uwagę na skutki dla szpitalnych budżetów podniesienia minimalnego wynagrodzenia do 2800 zł brutto od 1 stycznia br., podwyżki cen prądu, a co za tym idzie, „potworną podwyżkę” cen odpadów medycznych.

- Dlatego na pewno będziemy wnosili w najbliższym czasie o 7-procentowy wzrost wyceny świadczeń medycznych w zakresie szpitalnictwa. Po prostu koszty mniej więcej wzrastają na tym poziomie i zawsze w okolicach kwietnia mieliśmy regulowany poziom ryczałtu, więc będziemy apelowali, ale już o wzrost wyceny wszystkich świadczeń na tym poziomie - informuje prezes Waldemar Malinowski.

Szansa utrzymania płynności, ale…

Jak z kolei w pandemicznej rzeczywistości finansowo odnalazły się szpitale marszałkowskie? Zdaniem Romana Kolka, wicemarszałka województwa opolskiego, przewodniczącego komisji zdrowia Związku Województw RP, decyzja o wypłacaniu 1/12 ryczałtu szpitalom była bardzo dobra. To dało szansę utrzymania płynności finansowej jednostkom przy mniejszej liczbie udzielonych usług.

- To jednak nie wystarczyło. W województwie opolskim, które nigdy dotychczas nie miało żadnych problemów, wcześniejsze prognozy pokazały, że w kilku jednostkach pojawi się strata powyżej poziomu amortyzacji - podkreślił wicemarszałek.

- Ponadto propozycja, aby rozliczać ryczałt do połowy 2021 roku, budzi jednak pewnego rodzaju niepokój, szczególnie w jednostkach, w których przedmiotem rozliczenia są także tzw. osobodnie - np. psychiatria, rehabilitacja - gdzie po prostu nie ma możliwości wykonania większej ilości usług. Nawet gdyby pacjenci byli, nie ma takiej możliwości - dodaje Roman Kolek.

Stałych kosztów funkcjonowania placówek nie sposób ominąć. Nie ma też możliwości ograniczania kosztów osobowych poprzez redukcję personelu, bo tego personelu zawsze brakowało.

Dodatkowo na skutek pandemii i tworzenia warunków izolacji trzeba było rozgęścić łózka szpitalne, więc siłą rzeczy liczba wykonywanych procedur spadła. Teraz okazuje się, że wycena świadczeń w związku ze zwiększonymi kosztami nie jest adekwatna, co powoduje, że powstaje pewna luka w finansach, trudna do nadrobienia.

- Dysponujemy taką analizą z połowy stycznia, gdzie przewidywany sumaryczny wynik ze wszystkich jednostek marszałkowskich w woj. opolskim to strata rzędu 12 mln zł. Natomiast w przypadku spółek, w których jesteśmy 100-procentowym udziałowcem, to 2,5 mln zł straty łącznej za rok 2020 - wylicza wicemarszałek Kolek.

Jak dodaje, w przypadku SP ZOZ-ów ten wynik jest zdecydowanie gorszy, ale w stosunku do przewidywań jeszcze z IV kwartału nie jest tak źle jak można było się spodziewać.

- To się wzięło stąd, że w większości naszych placówek dyrektorzy nie korzystali jednak z tego wariantu 1/12, nie pobierali z kasy Funduszu zaliczkowo większych pieniędzy, ale przedstawiali rachunki do wykonania świadczeń. Czyli podeszli bardzo rozsądnie do tematu, nie było zagrożenia w ich przypadku utraty płynności finansowej – ocenia przedstawiciel samorządu woj. opolskiego.

Łamańce z rozliczeniem

Podsumowując kwestię przymiarek do bilansu szpitali za 2020, cały czas trzeba pamiętać o tym, że to rozliczenie jest przesunięte na rok 2021, bo możliwość rozliczenia ryczałtu zarządzający mają do czerwca br.

- Większość szpitali nie będzie w stanie dokonać swojej oceny finansowej za rok 2020, dopóki tak naprawdę nie wykona ryczałtu. Jeżeli będą musiały zwracać środki do NFZ, to z pewnością każdy dyrektor finansowy musi zakładać rezerwę na ewentualne zwroty do Funduszu lub po prostu wykonać usługi medyczne, które będą rozliczone do roku 2020 - wskazuje dyrektor Dariusz Madera.

Warto przy tym zwrócić uwagę na koszty personelu, które zostały poniesione w 2020 r., a teraz trzeba jeszcze wykonać usługę, która tak naprawdę przychodowo będzie zaliczona do 2020 r.

- Szykuje się nam więc taki dosyć trudny rok do rozliczenia. Informacje od dyrektorów wskazują, że ich placówki będą miały gorsze wyniki finansowe, jeszcze musimy poczekać na ostateczne wyniki - podsumowuje dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.