Balicki o pomyśle Radziwiłła: satysfakcja po latach

Autor: Marek Balicki/Rynek Zdrowia • • 15 marca 2016 12:36

Minister Konstanty Radziwiłł wraca do pomysłów z lat 2004/2005. Muszę przyznać, że po 12 latach to wielka satysfakcja - powiedział o propozycjach zmian w ustawie o działalności leczniczej Marek Balicki, członek Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie RP, w latach 2004-2005 minister zdrowia.

Marek Balicki. Fot. PTWP

- Historia kołem się toczy. W 2004/5 roku w Sejmie była procedowana ustawa wprowadzająca nową formę organizacyjną dla publicznych szpitali, a mianowicie - spółki użyteczności publicznej. Zakładała przekształcenie w spółkę opisaną w kodeksie handlowym, ale z pewnymi ograniczeniami i z tym zastrzeżeniem, że taka spółka nie będzie działała dla maksymalizacji zysku, lecz dla realizacji misji, jaką jest udzielanie świadczeń zdrowotnych.

Obecnie minister Radziwiłł do tego wraca. Nie wypowiada się przeciwko spółkom, chce im nadać inny charakter.

Wówczas nie udało znaleźć się większości parlamentarnej dla tego pomysłu. Cóż, polityka jest sztuką rzeczy możliwych, a nie wszystko udaje się w danym momencie. Muszę powiedzieć, że teraz, po 12 latach, to wielka satysfakcja.

Czytaj: MZ przygotowało założenia zmian w ustawie o działalności leczniczej

Przeznaczmy mało pieniędzy na zdrowie, bo mamy mało kadr medycznych w stosunku do innych krajów, a wiadomo, że koszty wynagrodzeń są największą pozycją w systemach opieki zdrowotnej. Dodatkowo struktura demograficzna przyspiesza zmiany i wymusza reakcje na potrzeby.

Udział osób powyżej 65. roku życie jest na poziomie nieco poniżej 15 proc., a w części krajów europejskich to ponad 20 proc. Jeśli w tej sytuacji demograficznej utrzymamy tak niską liczbę lekarzy i pielęgniarek, to system w przeciągu kilku lat nie będzie w stanie sprostać zadaniom. Dlatego zapowiedzi zwiększenia o 20 proc. naboru na uczelnie medyczne uważam za dobry kierunek.

Gdy w systemie jest mało pieniędzy, jeszcze ważniejszy staje się sposób ich przekazywania świadczeniodawcom. Dużo ważniejsze niż to, czy będą one pochodzić z budżetu państwa. Środki muszą być trafnie adresowane. A zatem, gdy środki są ograniczone, potrzeba więcej planowania i koordynacji.

*Wypowiedź zanotowana podczas Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Health Challenges Congress, Katowice, 18-20 lutego 2016 r.).

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum