BBN pyta, szpitale odpowiadają. Na końcu będzie raport dla prezydenta

Autor: Iwona Bączek/Rynek Zdrowia • • 21 stycznia 2010 06:43

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego rozesłało do szpitali ankiety z pytaniami dotyczącymi ich sytuacji finansowej. Na ten temat portal rynekzdrowia.pl rozmawia z ministrem Aleksandrem Szczygłą, szefem BBN.

Minister Aleksander Szczygło.

Zapytaliśmy ministra: jak przekonałby dyrektorów szpitali, lekarzy, samorządowców, a przede wszystkim pacjentów, że rozsyłanie przez BBN ankiet do szpitali nie ma związku z kampanią prezydencką? - Tu nie ma polityki - odpowiada minister Aleksander Szczygło.

– Z jakiego powodu BBN zdecydowało się na rozsyłanie do szpitali ankiet dotyczących poziomu finansowania świadczeń medycznych?

– W listopadzie ub. r. wystąpiłem do Ministerstwa Zdrowia i NFZ z prośbą o informacje o nakładach na leczenie w roku 2009 i przewidywanych na 2010 r. Nasze zainteresowanie tą sprawą wynikało z niepokojących doniesień z placówek ochrony zdrowia. Wiele spośród nich wyczerpało kontrakty na długo przed końcem roku. Szpitale przesuwały planowane przyjęcia i odsyłały pacjentów. Dostępność do leczenia wydawała się znacząco ograniczona.
Pod koniec listopada nadeszły odpowiedzi z resortu zdrowia i NFZ.

Okazało się wówczas, że informacje z kluczowych dla ochrony zdrowia instytucji są niespójne. W ocenie Ministerstwa Zdrowia wysokość kosztów finansowania świadczeń w planie finansowym na 2010 r. miała być wyższa o 160,1 mln zł w porównaniu do planu z czerwca 2009 r., natomiast w ocenie NFZ trzeba się było liczyć z realnym ograniczeniem środków o około 1,5 mld zł. Sytuację pogarszał dodatkowo fakt, iż Fundusz nie ma już żadnych rezerw finansowych.

– BBN podjęło zatem próbę zebrania informacji „u źródła”, tj. bezpośrednio w szpitalach?

– Takie rozwiązanie wydawało się najbardziej sensowne. 11 stycznia br. rozpoczęła się wysyłka ankiet do 736 publicznych ZOZ-ów. Pytaliśmy w nich o wysokość kontraktów w 2009 r. i 2010 r., a także o realne potrzeby finansowe szpitali. Założyliśmy, że pierwszym terminem, w którym wypełnione ankiety zaczną do nas wracać, będzie 15 stycznia, czas, w którym większość kontraktów na 2010 r. powinna zostać podpisana. Ale np. szpitale na Podkarpaciu nie podpisały umów z Funduszem do dziś. Czekamy zatem dalej. Co ciekawe, z prośbą o przesłanie ankiet zwróciły się do nas także niektóre NZOZ-y.

– Z jakim oddźwiękiem w szpitalach spotkała się ankietowa akcja BBN? Biuro Bezpieczeństwa Narodowego nigdy wcześniej nie podejmowało się realizacji takich przedsięwzięć.

– BBN kojarzy się Polakom wyłącznie z armią, dlatego ankiety wywołały pewne zdumienie. Tymczasem w zakresie naszego działania znajdują się również problemy dotyczące bezpieczeństwa ekonomicznego, energetycznego oraz społeczno-kulturowego. Bezpieczeństwo zdrowotne obywateli jest jednym z najważniejszych elementów bezpieczeństwa wewnętrznego, stąd w strukturze BBN zajmuje się nim oddzielna komórka działająca w ramach departamentu bezpieczeństwa wewnętrznego. Szpitale nie wydawały się jednak zainteresowane wchodzeniem w takie szczegóły. Miały za to wiele pytań dotyczących samego wypełniania ankiet. Codziennie otrzymujemy w tej sprawie kilkadziesiąt telefonów i maili, na które staramy się na bieżąco odpowiadać.

– Jakie kroki zamierza podjąć BBN, jeśli po analizie ankiet dojdzie do wniosku, że bezpieczeństwo zdrowotne obywateli jest zagrożone?

– Niczego nie zakładamy z góry, bo byłoby to fałszowaniem rzeczywistości. Ankiety będą po prostu podstawą do sporządzenia raportu dla prezydenta. Otrzyma go także premier, minister zdrowia i prezes NFZ. Osoby odpowiedzialne za ochronę zdrowia w Polsce dostaną do dyspozycji informacje, które, być może, przyczynią się do zastosowania nowych rozwiązań.

– Niezależnie od wiedzy zawartej w ankietach, a następnie w raporcie, środków w kasie NFZ nie przybędzie.

– Naturalnie, że nie. Pojawi się może za to większy nacisk na potrzebę racjonalizacji wydatkowania publicznych środków na leczenie. W latach 2004-2010 nakłady na ochronę zdrowia wzrosły o 20-21 mld zł. Faktem jest, że część tej kwoty została przeznaczona na wynagrodzenia pracowników, które były wcześniej żenująco niskie. Ale co z resztą pieniędzy? Dlaczego jest ich coraz więcej, a nie ma to żadnego przełożenia na dostępność świadczeń?

– Czy BBN planuje monitorowanie ochrony zdrowia także w innych zakresach? Na przykład jakość świadczonych usług medycznych to także bezpieczeństwo zdrowotne obywateli.

– Owszem, ale w tym przypadku jest to raczej sprawa dla Rzecznika Praw Pacjenta, Rzecznika Praw Obywatelskich lub NIK. BBN nie ma po prostu możliwości, aby zgłębiać ten temat. Co innego finansowanie świadczeń, które bezpośrednio przekłada się na dostępność leczenia i bezpieczeństwo zdrowotne Polaków. W tym przypadku mamy szansę przyczynić się do tego, że resort zdrowia i NFZ pochylą się z większą uwagą nad problemami pacjentów. Bo o to w tym wszystkim chodzi. Obie te instytucje muszą przecież łączyć rozsądek finansowy z wrażliwością na zdrowie i życie obywateli, a czasem trudno oprzeć się wrażeniu, że ten drugi element nieco szwankuje.

– Jak przekonałby Pan użytkowników portalu rynekzdrowia.pl: dyrektorów szpitali, lekarzy, samorządowców, a przede wszystkim pacjentów, że rozsyłanie przez BBN ankiet do szpitali nie ma związku z kampanią prezydencką?

– Finansowaniem ochrony zdrowia zacząłem interesować się już w listopadzie. Wtedy też okazało się, że istnieje potrzeba weryfikacji zebranych informacji. To wszystko. Dodam tylko, że każdą działalność publiczną można sprowadzić do absurdu, dopatrując się w niej polityki. Ale tu nie ma polityki. Uważam, że w ochronie zdrowia nie ma na nią miejsca.

– Ankiety zostały rozesłane do szpitali nie w listopadzie, ani w grudniu, ale tuż po zamieszaniu wokół chemioterapii niestandardowej. Czy to także przypadek?

– Czysty przypadek. Przygotowanie merytorycznych ankiet trwa, dlatego nie udało nam się rozesłać ich we wcześniejszym terminie. A w sprawie chemioterapii niestandardowej nigdy się nie wypowiadałem, podobnie jak w przypadku szczepionek na nową grypę. Te kwestie zostawiam ekspertom.


Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum