BBN na tropie szpitalnych finansów

Autor: TVN24/Rynek Zdrowia • • 11 stycznia 2010 09:44

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) rozsyła ankiety do szpitali, w których pyta je o kondycję finansową i dostępność do leczenia.

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego wchodzi do gry...

Po ostatnich niefortunnych decyzjach, dotyczących chemioterapii niestandardowej, BBN rozesłało do dyrektorów szpitali powiatowych, wojewódzkich i specjalistycznych trzystronicową ankietę. Pyta w niej, m.in. o wysokość kontraktów i czy są one wystarczające, czy wykonują zabiegi ponad limit i czy zdarza się, że odmawiają pacjentom przyjęcia do szpitala z powodu braku pieniędzy.

Wyniki ankiety razem z raportem w tej sprawie trafią do prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Jak podaje TVN24 Biuro Bezpieczeństwa Narodowego nie ma najlepszej opinii o stanie służby zdrowia. – Chaos jest totalny. I to jest pewien problem – mówi tej telewizji szef BBN Aleksander Szczygło nawiązując do niedawnej „wpadki” resortu z regulacjami dotyczącymi leczenia w ramach tzw. chemioterapii niestandardowej.

Trzystronicowe pisma trafią do 736 dyrektorów szpitali. BBN, chce aby dyrektorzy placówek odpowiadali na pytania o to ile pieniędzy dostają, a ile im potrzeba; czy wykonują więcej zabiegów niż mają pieniędzy oraz czy zdarzyło się tak, że musieli odmówić pacjentowi przyjęcia, właśnie ze względu na brak funduszy.

– Są sprzeczne informacje pomiędzy wielkością nakładów, o których mówi NFZ, a tym o czym mówi ministerstwo zdrowia. W związku z tym lepiej sięgnąć do źródła – tłumaczy dziennikarzom TVN24 Szczygło.

Dyrektorzy na zamiar ich odpytania przez BBN reagują z pewnym zaskoczeniem, choć ankietę wypełnią. – Nigdy do tej pory Biuro Bezpieczeństwo Narodowego nie interesowało się ochroną zdrowia – mówi Mariola Burc, dyrektorka Zespołu Opieki Zdrowotnej w Chełmie.

Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu dr hab. med. Maciej Kowalczyk zapewnia, że ankietę wypełni i odeśle do BBN wierząc, że jest to podyktowane rzeczywistą checią pomocy szpitalom.

 Zgodnie z tym, co udało się ustalić Faktom TVN, ani Ministerstwo Zdrowia, ani NFZ nie wiedzą nic o działaniach BBN.

- Zaobserwowałem, że rzucają się nie na to, co opisane jest w dokumentach regulujących pracę tej instytucji, ale to, co jest aktualnie modne - skomentował całą sprawę dla TVN24 rzecznik rządu Paweł Graś.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum