Anestezjolodzy ostro negocjują podwyżki stawek

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 13 grudnia 2019 08:37

Zadłużone placówki szpitalne oszczędzają na specjalistach. Zespoły anestezjologów z kilku dużych szpitali negocjują z dyrekcją warunki zatrudnienia i wysokość wynagrodzenia. Jeśli nie dojdą do porozumienia, w styczniu placówki mogą zostać bez anestezjologów, co sparaliżuje pracę oddziałów zabiegowych.

Anestezjolodzy ostro negocjują podwyżki stawek
Fot. Shutterstock

Jak informuje w piątek (13 grudnia) Dziennik Rzeczpospolita, odejście z pracy lub znaczne jej ograniczenie rozważają całe zespoły.

Rozmowy z dyrekcją trwają m.in. w Samodzielnym Publicznym Centralnym Szpitalu Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, gdzie specjalistów w tej dziedzinie brakuje już od kilku miesięcy. A po odejściu szefa kliniki wypowiedzenia złożyło kolejnych sześciu lekarzy. Anestezjologom chodzi o podwyżkę najniższej dziś w stolicy stawki 90 zł brutto za godzinę (średnia warszawska to 130-150 zł) i zatrudnienie specjalistów, którzy odciążyliby przepracowany zespół.

"Próba sił skończy się wątpliwym zwycięstwem lekarzy. Anestezjologów gwałtownie brakuje w oddalonych od miast wojewódzkich szpitalach powiatowych, gdzie dyrektorzy gotowi są im płacić rekordowe stawki. Coraz częściej specjaliści rezygnują więc z pracy w dużych ośrodkach na rzecz małych szpitali, w których mniejszym nakładem pracy zarabiają o 20-30 proc. więcej. Jak lekarz, który za godzinę pracy na OIOM na Mazowszu dostaje 200 zł" - czytamy w dzienniku.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum