Anestezjolodzy nie chcą pracować z ”wirtualnym ordynatorem”

Autor: Onet.pl/Rynek Zdrowia • • 08 grudnia 2016 10:33

Anestezjolodzy z SPZOZ w Słupcy złożyli wypowiedzenia po tym, jak nowym ordynatorem OIOM-u został lekarz zatrudniony w 6 placówkach, w tym w 4 na stanowiskach kierowniczych. Mówią, że oddziału nie może prowadzić "wirtualny ordynator".

Anestezjolodzy nie chcą pracować z ”wirtualnym ordynatorem”
Wielkopolski OW NFZ wezwał lecznice do przedstawienia szczegółowego harmonogramu pracy lekarza. Fot. archiwum

Wypowiedzenia złożyło czterech z ośmiu lekarzy oddziału. Jeden z anestezjologów SP ZOZ w Słupcy wskazuje, że takim oddziałem nie można kierować przez telefon lub mail. 

Nowy ordynator (specjalista anestezjologii i intensywnej terapii, a także specjalista medycyny ratunkowej) nie chce komentować ani swoich licznych obowiązków, ani również buntu swoich współpracowników. - Nie mam czasu rozmawiać przez telefon, bardzo dużo pracuję - tłumaczy dziennikarzowi Onet.pl.

Po medialnych doniesieniach sprawą zainteresowało się MZ. Natomiast Wielkopolski OW NFZ wezwał lecznice do przedstawienia szczegółowego harmonogramu pracy lekarza.

Czytaj: Anestezjolog pracuje nie w czterech, ale w sześciu szpitalach

Co prawda obowiązujące regulacje nie uniemożliwiają wykonywania zawodu lekarza w kilku miejscach, jednakże NFZ chce sprawdzić, czy grafiki z różnych placówek nie nakładają się na siebie. Z kolei na dyrekcji szpitala spoczywa obowiązek weryfikowania, czy taki pracownik wywiązuje się ze swoich obowiązków.

Czytaj: www.onet.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum