Akcja #jedenetat: czy 4 grudnia pielęgniarki porzucą dodatkowe dyżury?

Autor: Katarzyna Gubała/Rynek Zdrowia • • 29 listopada 2017 05:23

Dodaje też, że są w tym kraju pielęgniarki, których wynagrodzenie zasadnicze wynosi niespełna 1800 zł.

- Młoda pielęgniarka z wyższym wykształceniem, jest - ze względu na kilkuletnie dopiero doświadczenie - ''pozbawiona'' póki co wysługi lat, dodatku za pracę w porze nocnej itd., a  jej wynagrodzenie jest niższe od płacy minimalnej w kraju. W chwili, gdy dodatek przyznawany tej pielęgniarce na podstawie rozporządzenia MZ z 2015 r. - szumnie zwany ''4x400'' -  przesunięto do wynagrodzenia zasadniczego, utraciła ona prawo do wypłacanego jej dotychczas dodatku wyrównawczego do kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę. Spowodowało to, że realnie straciła na wynagrodzeniu - tłumaczy Krystyna Ptok.

Jej zdaniem, nie ulega wątpliwości, że praca pielęgniarek w wielu miejscach maskuje faktyczny, dramatyczny brak przedstawicielek tej grupy zawodowej.

- Godzi się na to NFZ, godzi się Ministerstwo Zdrowia, bo bez tego - w obecnych realiach - nie byłoby mowy o zabezpieczeniu świadczeń. Jesteśmy przekonani, że bez łatania dziur w systemie poprzez podejmowanie przez nasze koleżanki dodatkowych etatów, zleceń czy kontraktów wiele szpitali trzeba byłoby zamknąć. Związek od wielu lat głośno o tym mówi - podsumowuje przewodnicząca związku pielęgniarek.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum