Agencja pochodząca z Rosji oferowała youtuberom pieniądze w zamian za oczernienie szczepionki Pfizer

Autor: MS • Źródło: PAP25 maja 2021 17:28

Agencja komunikacyjna z siedzibą w Rosji zaoferowała wynagrodzenie francuskim youtuberom za publikację postów i filmów oczerniających szczepionkę Covid-19 firmy Pfizer/BioNTech.

Agencja pochodząca z Rosji oferowała youtuberom pieniądze w zamian za oczernienie szczepionki Pfizer
Agencja mająca siedzibę w Rosji proponowała youtuberom pieniądze w zamian za oczernienie szczepionki Pfizera; Fot. Shutterstock
  • Youtuber Leo Grasset, znany pod pseudonimem Dirtybiology otrzymał propozycję od nieznanej firmy komunikacyjnej, oferującej mu pieniądze za "zniszczenie szczepionki Pfizer"
  • Do podobnej propozycji przyznali się także dwaj inni francuscy youtuberzy - podały francuskie media
  • Agencja komunikacyjna z Rosji stojąca za dezinformacją podawała, że jest brytyjską firmą z siedzibą na Wyspach Dziewiczych

 

O propozycjach składanych youtuberom poinformowały francuskie dzienniki "Le Monde" oraz "Le Parisien".

Youtuber Leo Grasset, znany pod pseudonimem Dirtybiology był zaskoczony, że otrzymał propozycję od nieznanej firmy komunikacyjnej, oferującej mu znaczne pieniądze za "zniszczenie szczepionki Pfizer" w imieniu "klienta, który chce pozostać incognito" - podały wspomniane dzienniki.

Grasset - zgodnie z informacjami opublikowanymi przez francuskie media - był proszony o zamieszczenie w nagraniu tabeli z fałszywymi danymi, wskazującymi na dużą śmiertelność wśród osób zaszczepionych preparatem Pfizer/BioNTech.

Do otrzymania podobnych propozycji przyznało się też na Twitterze dwóch innych francuskich influsenserów.

Adresaci otrzymali również instrukcje, zgodnie z którymi mieli oskarżyć media głównego nurtu o ignorowanie zagrożenia wynikającego ze szczepień.

Agencja z Rosji podawała, że pochodzi z Wielkiej Brytanii

Ministerstwo Zdrowia zostało poinformowane o zdarzeniu i "bardzo uważnie śledzi ten temat", potępiając "wyraźne próby dezinformacji" na temat szczepionek.

Agencja komunikacyjna stojąca za dezinformacją podawała się za brytyjską firmę o nazwie Fazze z siedzibą na Wyspach Dziewiczych. Firma taka nie figuruje jednak w brytyjskich rejestrach handlowych. Po odkryciu prób manipulacji profile rzekomych pracowników Fazze w mediach społecznościowych zostały usunięte.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum