PAP/Rynek Zdrowia | 31-10-2017 17:02

6 proc. PKB na ochronę zdrowia w 2025 roku? Rządowy projekt opublikowany

Rządowy projekt przewidujący stopniowe zwiększanie nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB w 2025 r. we wtorek (31 października) został opublikowany na stronie Sejmu. Bez dodatkowych środków nie da się powstrzymać wzrostu liczby kolejek i czasu oczekiwania na świadczenia - wskazano w projekcie.

FOT. Ken Teegardin/Flickr.com (CC BY-SA 2.0)

Projekt - zgodnie z wcześniejszymi informacjami - zakłada, że w 2018 r. na ochronę zdrowia będzie przeznaczone 4,67 proc. PKB; a rok później 4,86 proc. Nakłady na ten cel będą wzrastać w kolejnych latach: w 2020 r. - 5,03 proc, w 2021 r. - 5,22 proc., w 2022 r. 5,41 proc., w 2023 r. - 5,6 proc., a w 2024 - 5,8 proc. Docelowy poziom finansowania, czyli 6 proc. PKB, miałby zostać osiągnięty w 2025 r.

Wzrost nakładów na ochronę zdrowia w pierwszej kolejności ma być przeznaczany na finansowanie (w formie dotacji dla NFZ) świadczeń opieki zdrowotnej. Wykaz tych świadczeń na każdy rok będzie określał minister zdrowia, który ma przy tym kierować się takimi przesłankami jak: konieczność zapewnienia dostępności określonych świadczeń (z uwzględnieniem list oczekujących), rodzaj świadczeń z uwzględnieniem obowiązku zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom w ciąży, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku. Ma także uwzględniać wnioski płynące z mapy potrzeb zdrowotnych.

"Bez dodatkowych środków nie da się powstrzymać negatywnych trendów i pogorszenia dostępu do świadczeń zdrowotnych, czyli wzrostu liczby kolejek i czasu oczekiwania na świadczenia" - ocenili autorzy projektu. Wskazali, że rosnące potrzeby pacjentów wynikają m.in. ze starzenia się społeczeństwa - wg GUS w 2050 r. osoby w wieku poprodukcyjnym będą stanowiły ponad 32 proc. ogólnej liczby ludności Polski.

Z raportów OECD wynika, że średnia wysokość środków publicznych przeznaczanych na ochronę zdrowia w krajach rozwiniętych gospodarczo to 6,7 proc PKB. W 2015 r. Polska zajęła w tym zestawieniu jedno z ostatnich miejsc, przeznaczając na zdrowie 4,5 proc. PKB. Za Polską ulokowały się: Litwa (4,4 proc. PKB), Korea (4 proc. PKB), Turcja (4 proc. PKB), Łotwa (3,4 proc. PKB) oraz Meksyk (3 proc. PKB).

Za dużo świadczeń gwarantowanych, za mało pieniędzy
Autorzy projektu zwracają uwagę, że obecnie w tzw. koszyku świadczeń gwarantowanych jest więcej świadczeń, niż możliwe jest do sfinansowania ze środków publicznych przeznaczanych na służbę zdrowia. "Przede wszystkim z niewystarczających środków i wskazanej dysproporcji wynikają takie patologie systemu, jak korzystanie z przywileju (znajomości), korupcja czy kolejki" - wskazano.

Na koniec 2016 r. na przyjęcie do poradni endokrynologicznych pacjenci średnio czekali ponad 200 dni, do poradni chirurgii naczyniowej - 131 dni, a do kardiologicznych - 106 dni. Na przyjęcie na oddział chirurgii urazowo-ortopedycznej czekano średnio 151 dni, otolaryngologiczny dla dzieci - 149 dni, a otolaryngologiczny - 144 dni. Najtrudniej dostępne są świadczenia rehabilitacyjne - średni czas oczekiwania na przyjęcie w trybie stabilnym na oddział rehabilitacji przekracza 400 dni.

Na operację zaćmy na koniec 2016 r. oczekiwało ponad pół miliona pacjentów, a średni czas oczekiwania wynosił 585 dni. Na świadczenia z zakresu endoprotezoplastyki stawu kolanowego czekano średnio 542 dni (na koniec 2016 r. na listach oczekujących wpisanych było ponad 114 tys. pacjentów), a na endoprotezoplastykę stawu biodrowego - 460 dni (czekało prawie 105 tys. osób). Na rezonans magnetyczny oczekiwało ponad 332 tys. osób, a średni czas oczekiwania wynosił 193 dni. Z kolei na tomografię komputerową czekało 178 tys. pacjentów, a średni czas oczekiwania to 70 dni.

Braki kadrowe
"Zauważenia wymaga ponadto, iż konkurencyjna wysokość wynagrodzeń w innych krajach Unii Europejskiej prowadzi do odpływu pracowników medycznych, głównie lekarzy i pielęgniarek, co ma również przełożenie na dostępność do świadczeń. Szacunki wskazują, że przy dzisiejszej zawartości tzw. koszyka świadczeń gwarantowanych i obecnej demografii brakuje co najmniej ok. 30 mld zł rocznie" - czytamy w uzasadnieniu projektu.

Projekt przewidujący stopniowy wzrost nakładów na ochronę zdrowia przygotowało również Porozumienie Zawodów Medycznych, skupiające kilkanaście związków i organizacji zrzeszających pracowników służby zdrowia. Zaproponowano w nim, by w 2018 r. na ten cel przeznaczono nie mniej niż 5,2 proc. PKB, w 2019 - 5,7 proc., a w 2020 r. - 6,2 proc. Docelowy poziom finansowania wyznaczono na nie mniej niż 6,8 proc. PKB.

MZ szacuje, że w 2017 r. wydatki na ochronę zdrowia w odniesieniu do PKB z roku ubiegłego wyniosą 4,73 proc. Ministerstwo, poproszone przez PAP o wyjaśnienia ws. mniejszego wskaźnika w 2018 r., zwróciło uwagę, że w 2017 r. "wskaźnik 4,73 proc. PKB jest planowany po dokonaniu jednorazowych zwiększeń w ciągu roku. Początkowy plan na rok 2017 (porównywalny do planu na 2018 r. ujętego w projektowanej ustawie) wynosił 4,61 proc. PKB".