Konflikt na SOR. 1000 zł dodatku dla lekarzy, dla pielęgniarek i ratowników 150

Autor: MP • Źródło: Rynek Zdrowia01 grudnia 2021 06:00

Szpitalny Oddział Ratunkowy SPSK nr 4 już sześć dni temu wstrzymał przyjmowanie pacjentów. Personel złożył zwolnienia lekarskie, nie godząc się na dysproporcję w dodatkach za dyżury. W szpitalu w Lublinie trwają negocjacje.

SOR. Szpital Kliniczny Nr 4 Fot. PAP/Jacek Szydłowski
  • Od ubiegłego tygodnia SOR Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie nie przyjmuje pacjentów
  • Większość personelu oddziału złożyła zwolnienia lekarskie. - To forma strajku - mówiła rzecznik szpitala Alina Pospischil
  • We wtorek, 30 listopada, doszło do spotkania personelu z zarządzającymi placówką w sprawie dodatków za pracę. Przełomu nie ma
  • Chodzi o dodatki za pracę na oddziale ratunkowym. Pracownicy SOR nie zgadzają się na aż tak znaczną dysproporcję pomiędzy dodatkami dla lekarzy i pozostałego personelu

PILNE: Paraliż SOR w SPSK nr 4 trwa. Negocjacje płacowe bez przełomu

Dodatek covidowy dla zawodów niemedycznych. Dostaną po 5 tys. zł

Pogarsza się sytuacja Szpitala Specjalistycznego. Nie ma lekarzy, pielęgniarek i pieniędzy

Paraliż SOR w Lublinie. Po spotkaniu bez przełomu

Od piątku. (26 listopada) trwa paraliż SOR Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie. 59 z 88 członków personelu oddziału przedłożyło zwolnienia lekarskie, przez co placówka wstrzymała przyjęcia pacjentów.

- Nasz personel nie ukrywa, że jest to forma strajku - mówiła w poniedziałek, 29 listopada, Rynkowi Zdrowia Alina Pospischil, rzecznik Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie.

Co jest powodem "strajku" personelu? Jak przyznaje rzecznik, chodzi o brak zakwalifikowania SOR w SPSK nr 4 do II poziomu zabezpieczenia covidowego przez Ministerstwo Zdrowia, co wiąże się z brakiem dodatku covidowego dla pracowników, który przysługiwał w poprzednich falach koronawirusa.

Czytaj więcej: SOR przestał działać. Personel na zwolnieniach. Ruszyły negocjacje ws. dodatków covidowych 

Pogarsza się sytuacja Szpitala Specjalistycznego. Nie ma lekarzy, pielęgniarek i pieniędzy

"210 zł dodatku za pracę na SOR. Niezmiennie od 14 lat"

We wtorek (30 listopada) doszło do spotkania stron w sprawie wynegocjowania nowego rozwiązania.

- Wynagrodzenia pielęgniarek, pielęgniarzy, ratowników medycznych, salowych/sanitariuszy, rejestratorek medycznych zatrudnionych w SOR w SPSK nr 4 w Lublinie nie są adekwatne do zakresu obowiązków, narażenia oraz wyzwań, jakie stoją przed pracownikami w dobie epidemii, która nie przemija, a wręcz przeciwnie czwarta fala wciąż wzrasta - czytamy w oświadczeniu personelu wystosowanym po spotkaniu.

- Dla pracowników jedyną motywacją do pracy w SOR ma stanowić ustalony jeszcze w 2007 roku, czyli 14 lat temu dodatek w wysokości 300 zł miesięcznie. Czy tego rodzaju świadczenie wynoszące netto 210 zł winno rekompensować warunki w jakich pracuje personel w SOR, w warunkach realnego narażenia zdrowia i życia? - pyta personel.

Czytaj: Omikron prawdopodobnie jest już w Polsce. Prezes NRL: "Nie jesteśmy zieloną wyspą"

Szczepionka Pfizer dla dzieci w wieku 5-11 lat zatwierdzona przez KE

1000 zł dla lekarzy za dyżur. 300 czy 150 zł dla pozostałego personelu

Przypomnijmy, że zwolnienia przedłożyło 27 pielęgniarek, 19 ratowników medycznych, dziewięciu rejestratorów i czterech sanitariuszy. 

Według oświadczenia personelu, na mocy zarządzenia dyrekcji szpitala z ubiegłego roku, za pracę na SOR, lekarze otrzymali specjalne dodatki do dyżurów sięgające nawet 1000 zł, w zależności od wymiaru godzinowego i dnia jego pełnienia.

- Tym samym obok wynagrodzenia zasadniczego, wynagrodzenia za dyżury medyczne przyznano jeszcze dodatkowe świadczenie do każdego dyżuru. W ten sposób ciężka praca jednej grupy zawodowej została przez dyrekcję zauważona i doceniona - nie tylko oklaskami, ale wymiernym świadczeniem pieniężnym i zapewne przyznanym na czas nieokreślony - piszą pracownicy.

- Tymczasem dla pielęgniarek, pielęgniarzy i ratowników jest od 14 lat stała kwota 300 zł brutto za wszystkie dyżury w miesiącu, a 150 zł brutto dla rejestratorek i sanitariuszy! - podkreślono w oświadczeniu.

Czytaj: Śmierć ciężarnej w Pszczynie. Minister zdrowia zdradził wyniki kontroli NFZ

Dożywocie za aborcję dla lekarza? Minister zdrowia: jestem przeciwny

2 grudnia rozmowy "ostatniej szansy". Co dalej z SOR szpitala w Lublinie?

Z relacji personelu przedstawionej w oświadczeniu wynika, że na wtorkowym spotkaniu brak możliwości zwiększenia dodatku dyrekcja tłumaczyła długami placówki.

- Postulaty dotyczące podwyższenia dodatku za pracę w SOR artykułowane były od ponad roku i miały dotyczyć pielęgniarek, pielęgniarzy, ratowników medycznych, salowych/sanitariuszy, rejestratorek medycznych. Dlaczego wcześniej lekarze nie usłyszeli takiego argumentu i otrzymali ogromny dodatek do każdego dyżuru? - pytają pracownicy.

Jak tłumaczy rzecznik szpitala, w środę (1 grudnia) zaplanowano spotkanie dyrekcji ze wszystkimi działającymi w nim związkami zawodowymi. Natomiast w czwartek (2 grudnia) ma odbyć się kolejne spotkanie z pracownikami SOR-u.

- Oczekujemy, że pracownicy w końcu usłyszą realne propozycje ze strony dyrekcji. Traktujemy to jako rozmowy ostatniej szansy. Rok rozmów był wystarczającym czasem na podjęcie właściwych decyzji w zakresie naszych wynagrodzeń - pisze personel SOR.

Czytaj: Od początku grudnia obostrzenia. Zakaz lotów, dłuższa kwarantanna, nowe limity

Od 1 grudnia nowe limity. Szułdrzyński: restrykcje na miarę politycznych możliwości

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum