Zjadamy za dużo leków bez recepty. Czy zakazać ich reklamy?

Autor: Janusz Maciejowski/Rynek Zdrowia • • 10 maja 2016 05:55

Podczas niedawnego posiedzenia sejmowej Komisji Ustawodawczej padł pomysł zakazu reklamy leków OTC. Zjadamy ich coraz więcej, bo - jak twierdzą farmaceuci - popyt na nie jest sztucznie kreowany. Co więcej, bywa, że reklamy mijają się z prawdą. Czy prohibicja na reklamy leków OTC miałaby sens?

Leki to nie cukierki... Fot. archiwum

Z raportu firmy Kantar Media wynika, że w 2015 roku rynek reklamy leków bez recepty był największym rynkiem reklamy w Polsce. Firmy z branży farmaceutycznej wydały 4,3 mld zł: w telewizji 2,82 mld zł, w stacjach radiowych 1,12 mld zł, w gazetach i magazynach 0,36 mld zł. 

Niepokoją nie tyle ogromne wydatki na reklamę leków OTC, co jej skutki. - Niedopuszczalne jest trwanie w sytuacji, z którą mamy do czynienia obecnie, a wręcz słabości państwa względem reklamy, która ewidentnie niesie treści fałszywe czy wręcz szkodzi odbiorcom - mówił niedawno w wywiadzie  dla rynkuaptek.pl wiceminister Krzysztof Łanda.

Wiceminister wystąpił z pomysłem zakładającym prawo karania wysokimi mandatami, również po długim czasie od zaprzestania danej serii reklamy, podmiotów odpowiedzialnych za fałszywe treści przekazywane w mediach.

Magia reklamy
Jeszcze dalej poszli posłowie podczas niedawnego posiedzenia sejmowej Komisji Ustawodawczej. Parlamentarzyści niemal jednomyślnie stwierdzili, że z punktu widzenia skutecznej opieki zdrowotnej istotne jest nie to, czy apteki mogą się promować, czy nie. Prawdziwym problemem jest rozrastający się biznes promocji leków.

Poseł PiS Stanisław Pięta (a popierają go inni klubowi koledzy) oświadczył, że należy się zastanowić nad wprowadzeniem zakazu reklamy leków i suplementów.

Podobnie wypowiadał się Zbigniew Niewójt, p.o. GIF. - Konieczne jest co najmniej radykalne ograniczenie możliwości reklamy suplementów i leków sprzedawanych bez recepty, a nawet wprowadzenie całkowitego zakazu - przyznawał.

Zapytaliśmy ekspertów czy wprowadzenie zakazu reklamy leków OTC wyszłoby Polakom na zdrowie.

Zwolennicy takiego rozwiązania podkreślają, że łatwa dostępność leków bez recepty na stacjach benzynowych i w sklepach pozwala prowadzić samoleczenie, ale rodzi też niebezpieczeństwo użycia medykamentów i suplementów diety poza kontrolą lekarza czy farmaceuty, co może prowadzić do niewłaściwego stosowania dawek lub interakcji z innymi już przyjmowanymi specyfikami.

Niektórzy pacjenci ulegają też magii reklamy - do tego stopnia, że w przyjmowanych lekach widzą panaceum na trapiące ich dolegliwości.

A może kontrreklama
- Nie sprawdzałem, czy na wprowadzenie zakazu reklamy leków OTC pozwalają regulacje unijne - mówi nam Marek Balicki, były minister zdrowia i dodaje, że raczej poszukiwałby rozwiązania w postaci wprowadzenia ograniczeń i stosowania obecnego prawa, zamiast tworzenia nowego.

Zwraca uwagę na istotny szczegół. - Jeśli osoby reprezentujące zawody zaufania publicznego, przede wszystkim lekarze, występują w reklamach leków, to jest to niezgodne z prawem. Brakuje kontrreklamy, czyli takiego przekazu, który informowałby, edukował pacjentów o skutkach nadużyć - tłumaczy.

Piotr Brukiewicz, prezes Śląskiej Izby Aptekarskiej zgadza się, że temat jest bardzo ważny, bo obserwujemy ciągły wzrost sprzedaży leków OTC i suplementów, zwłaszcza w obrocie pozaaptecznym.

Ten wzrost - w opinii prezesa Brukiewicza - jest spowodowany głównie reklamą, a nie rzeczywistą potrzebą pacjenta. Niski poziom wiedzy o lekach i suplementach w Polsce sprawia, że mamy do czynienia ze zjawiskiem niebezpiecznym dla indywidualnego pacjenta, ale także w skali społecznej.

- Jako farmaceuta uważam, że musi dojść do ograniczenia spożycia leków OTC i suplementów, zażywanych pod wpływem reklamy. Zakup i spożycie ma być efektem potrzeb zdrowotnych, a nie zabiegów marketingowych - uzasadnia.

Prohibicja? To nie u nas
Według Piotra Brukiewicza należy działać dwutorowo, tj. z jednej strony należy ograniczyć nieskrępowaną niczym dostępność do tych produktów, a z drugiej edukować na temat działania leków i suplementów diety.

Jego zdaniem, sprzedażą powinny zajmować się przede wszystkim osoby posiadające wiedzę w zakresie działania i stosowania leków, czyli farmaceuci. Podobnie z edukacją społeczeństwa - tę powinni prowadzić głównie aptekarze, w ramach opieki farmaceutycznej.

- Codziennie polskie apteki odwiedza ok. 2 mln pacjentów, dlatego apteka jest idealnym miejscem do takiej edukacji - twierdzi prezes Brukiewicz. - Po kilku latach prowadzenia opieki farmaceutycznej, wpływy nawet najbardziej agresywnej reklamy zostaną znacznie ograniczone - mówi z przekonaniem.

Dla Piotra Brukiewicza akceptacja obecnej sytuacji w zakresie sprzedaży i reklamy leków OTC jest niedopuszczalna ze względu na to, że szkodzi pacjentom. - Na pewno nie może dojść do zupełnej prohibicji reklamowej tych produktów. Musi jednak nastąpić ograniczenie ilości reklam, zwłaszcza tych najbardziej merytorycznie słabych i bazujących na podświadomości - podsumowuje szef Śląskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.

Komercja bierze górę
Także Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia twierdzi, że reklama OTC niesie z sobą duże niebezpieczeństwo, bo jest przekazem obecnym wszędzie - zdominowała telewizję, czasopisma, radio, a najbardziej opanowała internet.  Doszło do tego, że w reklamach zatraciła się granica pomiędzy lekami a suplementami diety.

- W wielu przypadkach niestety komercja bierze górę nad ludzką i medyczną uczciwością i to jest nie do przyjęcia, bo możliwość połknięcia ogromnej ilości suplementów, to niebezpieczeństwo i narażanie zdrowia i życia pacjenta - przestrzega prezes PPOZ.

I ona zauważa, że całkowity zakaz reklamy nie jest realny, ale ograniczenie ilości i czasu reklam - wskazane. - Ważniejsza jednak jest świadomość pacjenta i od zakazu zdecydowanie korzystniejsza byłaby dobra i świadoma reklama oraz promocja zdrowego stylu życia i nawyków. To powinno być priorytetem władz i mediów - podkreśla Bożena Janicka.

Eksperci potwierdzają zatem, że problemem nie jest samo reklamowanie produktów leczniczych i suplementów, ale głównie forma i oddziaływanie takiego przekazu. Przesadne akcentowanie skuteczności leków i suplementów, używanie sloganów, które wprowadzają w błąd pacjentów, czy też powoływanie się na autorytety medyczne - to główne zastrzeżenia wobec twórców reklam.

Ograniczenie i działania zmierzające do wzrostu świadomości pacjentów, a nie całkowity zakaz reklam leków OTC i suplementów diety, wydają się być najwłaściwszym z sugerowanych rozwiązań. Proponują je zarówno pytani przez nas lekarze, jak i farmaceuci.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum