Z życia aptek wzięte: "stoperan do stóp"

Autor: gazetawroclawska.pl/Rynek Zdrowia • • 10 kwietnia 2014 11:46

Zagubieni w zalewie reklam klienci aptek coraz częściej proszą farmaceutów o "nabiał i podbiał", "botox na nadciśnienie", "stoperan do stóp", czy "niebieskie tabletki na uspokojenie".

Ich wpadki językowe od kilkunastu miesięcy notuje farmaceuta spod Wrocławia. Potem publikuje je na Twitterze.

- Miałem szczęście, bo trafiłem na pracodawcę, który podobnie jak ja uważa, że nie jesteśmy sprzedawcami lekarstw lecz farmaceutami, którzy je wydają i mają pomagać pacjentom w ich dobraniu - tłumaczy Jan Niemiec, młody farmaceuta z Wrocławia.

Niemiec przekonuje, że stara się naprawdę pomagać pacjentom i dobierać odpowiednie specyfiki do diagnozy lekarza.

- Niestety, nie zawsze udaje się przekonać pacjentów, o tym, że cudowne specyfiki na odchudzanie niekoniecznie są takie cudowne. Podobnie, jak niełatwo bronić się przed żądaniem postawienia diagnozy czy wysłuchania intymnych opowieści o ich przypadłościach - mówi farmaceuta.

Więcej: http://www.gazetawroclawska.pl/

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum