Wyrzuć garnki z aluminium. Wyższe stężenie metalu zwiększa ryzyko choroby Alzheimera

Autor: Luiza Jakubiak • Źródło: Rynek Zdrowia03 czerwca 2022 18:00

Organizm potrafi tolerować glin w niewielkich ilościach, usuwając go przez nerki. Jeśli nie jest on usuwany lub w wyniku ekspozycji na bardzo wysokie dawki, jest w stanie odkładać się w mózgu. A to prowadzi do rozwoju choroby Alzheimera.

Wyrzuć garnki z aluminium. Wyższe stężenie metalu zwiększa ryzyko choroby Alzheimera
Glin odkłada się w mózgu. A to prowadzi do choroby Alzheimera. Fot. ShutterStock
  • Nadmiar obecnego w żywności i kosmetykach glinu może być niebezpieczny dla zdrowia.
  • Jeśli nie jest on usuwany przez nerki w wyniku niewydolności narządów lub w wyniku ekspozycji na bardzo wysokie dawki, jest w stanie odkładać się w mózgu. A to prowadzi do rozwoju choroby Alzheimera
  • Glin jest też składnikiem szczepionek. Ale w tak minimalnych ilościach, że nie stanowi to zagrożenia dla zdrowia

Niewydalany z glin glin stanowi zagrożenie

Glin (aluminium) jest metalem, który jest powszechnie obecny w żywności czy kosmetykach. Organizm jest go w stanie tolerować w niewielkich ilościach, usuwając go przez nerki. Jeśli nie jest on usuwany przez nerki w wyniku niewydolności narządów lub w wyniku ekspozycji na bardzo wysokie dawki, jest w stanie odkładać się w mózgu.

To prowadzi do rozwoju choroby Alzheimera. Wyższy poziom glinu odnotowano w mózgach pacjentów z zauważalnymi wyższymi poziomami w hipokampie.

Wiemy już dzisiaj, że glin wywołuje negatywne skutki w mózgu i jest powiązane z kilkoma schorzeniami neurologicznymi.

Aluminium jest znane jako silny środek neurotoksyczny, który w normalnych warunkach może przenikać przez barierę krew-mózg i jest szeroko rozprowadzany w różnych obszarach mózgu. Wykazano, że glin wywołuje uszkodzenia oksydacyjne mózgu, śmierć neuronów, degradację neuronów cholinergicznych i odkładanie się amyloidu z późniejszymi deficytami pamięci i uczenia się.

Powoduje nieprawidłowe fałdowanie białek cytoszkieletu, co prowadzi do tworzenia płytek amyloidowych i splątków neurofibrylarnych w mózgu.

W związku z tym aluminium jest powszechnie stosowane do wywoływania zmian neurodegeneracyjnych u zwierząt w celu symulacji choroby Alzheimera do badań nad tą chorobą.

Nie ma korelacji liczby dawek immunoterapii i glinu

Wiadomo też, że glin jest też obecny w szczepionkach. Czy może on stanowić zagrożenie?

- Mamy różne adiuwanty w szczepionkach, glin jest jednym z najbardziej popularnych. Badania nad chorobą Alzheimera wykazały, że jedną z przyczyn tej choroby jest nadmiar glinu w organizmie. Występuje ten problem u chorych z niewydolnością nerek - mówił prof. Marek Niedoszytko, kierownik Kliniki Alergologii i Pneumonologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, podczas tegorocznej 14 konferencji szkoleniowej Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.

Podał przykład plemienia Indian w USA, w którym wszyscy po 40 roku życia mieli chorobę Alzheimera. Okazało się, że z powodu wrodzonego defektu jest u nich problem z wydalaniem glinu przez nerki.

Zaczęto się więc zastanawiać, co zrobić z glinem w szczepionkach i czy on ma znaczenie. Szczególnie planując u pacjentów immunoterapię na jady owadów, gdzie liczba podań szczepionki jest znacząca. Jak podkreślał, prowadzone na świecie badania nie potwierdziły tego związku, ucinając spekulacje czy szczepionki, które zawierają glin, mogą stanowić zagrożenie.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dzienna maksymalna dawka glinu wynosi 7 mg/kg masy ciała/tydzień, czyli 1 mg/kg masy ciała na dzień. Szacuje się, że człowiek spożywa dziennie od 10 mg do 100 mg glinu dziennie. Same antyperspiranty dają dodatkowe ok. 10 mikrogramów.

Na rynku jest też mnóstwo produktów, które zawierają glin. Nawet gotowanie w aluminiowych garnkach może szkodzić. Wtedy stężenie glinu w potrawach jest znacznie wyższe.

A jak mają się do tego szczepionki?

- Jeżeli mamy immunoterapię lub preparaty szczepionek, to one mają generalnie bardzo znikomą dawkę glinu. Kiedy policzymy, ile nam to dodaje dziennie glinu, to jest to o jeden albo dwa rzędy wartości mniej niż to, co normalnie spożywamy z jedzeniem - mówił prof. Niedoszytko.

- Zalecenia niemieckie mówią, że wartość glinu w szczepionkach jest de facto pomijalna. Były też badania Instytutu Paula Ehrlicha, gdzie zastanawiano się, jak ilość glinu wygląda. Mieli chorych poddawanych immunoterapii na jad owadów, byli tacy, co mieli 125 iniekcji szczepionką, która zawierała a glin, a wartość glinu w surowicy krwi była nadal bardzo niska. Wniosek był taki, że nie ma korelacji liczby dawek immunoterapii i glinu - podkreślał.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum