Wiceminister Miłkowski: polski rynek farmaceutyczny jest w fazie rozwoju

Autor: LJ • Źródło: Rynek Zdrowia03 grudnia 2021 10:09

Zwiedzam teraz fabryki leków w Polsce i praktycznie każda z tych fabryk ma olbrzymi plan inwestycyjny i rozwojowy. Te plany nie są tylko na papierze - zapewnia wiceminister zdrowia, Maciej Miłkowski.

Polski przemysł farmaceutyczny jest w fazie rozwoju - ocenia wiceminister zdrowia, Maciej Miłkowski (fot. AdobeStock)
  • Maciej Miłkowski: polski rynek farmaceutyczny jest w fazie rozwoju
  • Zwiedzam teraz fabryki w Polsce i praktycznie każda z tych fabryk ma olbrzymi plan inwestycyjny i rozwojowy - dodaje
  • Bardzo często na innowacyjność trzeba patrzeć pod różnym katem, chociażby poprzez połączenie różnych leków dwu-, trzyskładnikowych - ocenia

W ocenie wiceministra zdrowia, Macieja Miłkowskiego, polski rynek farmaceutyczny jest w fazie rozwoju.

- Jest coraz lepiej. Chociażby Polpharma buduje teraz swoją część i spodziewamy się wkrótce efektów - ocenia wiceminister odpowiedzialny za politykę lekową, wskazując na obszar innowacyjności leków generycznych: – Bardzo często na innowacyjność trzeba patrzeć pod różnym katem, chociażby poprzez połączenie różnych leków dwu-, trzyskładnikowych – to też jest jakaś innowacja.

Polskie fabryki leków mają plany inwestycyjne

- Zwiedzam teraz fabryki w Polsce i praktycznie każda z tych fabryk ma olbrzymi plan inwestycyjny i rozwojowy. To jest już w trakcie. Te plany nie są tylko na papierze, finansowanie jest już zatwierdzone przez banki.

- Inwestycje w Polsce nie są tylko związane z bieżącą płatnością NFZ. Wiele firm zagranicznych ma swoje zakłady produkcyjne w Polsce, dzielą się poszczególnymi liniami, np. w Polsce produkują tabletki czy inne formulacje, a potem eksportują je na cały rynek europejski, a nawet światowy. Widzę, że ten rynek jest w fazie wzrostu. To nie jest prawda, że jest źle - podkreślał.

Pojawia się jednak inny problem, który dotyczy nie tylko Polski czy Europy, ale jest globalny, kiedy producenci wycofują się z produkcji.

O takim przykładzie mówiła prof. Karina Jahnz-Różyk, konsultant krajowa w dziedzinie alergologii: - Patrząc z mojej perspektywy, byłabym za tym, żeby rozwinął się polski rynek szczepionek alergenowych.

Firmy farmaceutyczne rezygnują z produkcji leków

- To co się wydarzyło w całej Europie przez nowe uwarunkowania Europejskiej Agencji Leków i wyśrubowania warunków prowadzenia badań klinicznych dla poszczególnych alergenów spowodowało, że wielka liczba alergenów w ogóle zniknęła, szczególnie tych rzadkich. Jako alergolodzy mamy obecnie problemy ze stosowaniem immunoterapii swoistej jako przyczynowego leczenia chorób alergicznych w Polsce. Kiedyś była w Polsce firma, która je miała. A mówimy o chorobie powszechnej. Jest dużo alergików w Polsce – w trakcie odczulania jest 130 tys. osób - mówiła konsultant.

Resort zdrowia też to widzi. - Większość firm zrezygnowała z tego biznesu. Widzimy to w wielu zakresach, np. w chemioterapii bardzo często producenci rezygnują z produkcji części leków. W immunoterapii też widzimy to samo – zostały właściwie dwie firmy. A to powoduje, że ceny mocno wzrastają - przyznał wiceminister.

Podał też przykład szczepionki przeciwgruźliczej BDG: - Właściwie większość producentów zrezygnowała z produkcji, a ci co zostali, musieli w ciągu dwóch – trzech lat podwoić swoje moce produkcyjne i nie ma obecnie 100 procentowej dostępności do preparatów. W niektórych lekach mamy problemy produkcyjne. Cały świat ma takie problemy produkcyjne.

Wypowiedzi zanotowane podczas konferencji Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego (26-26 listopada br.).

Joanna Drewla: każdy kraj chciałby mieć lokalną produkcję

Organizacje pacjentów do ministra: jest potrzeba zwiększenia produkcji leków w Polsce

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum