Wartość przemysłu farmaceutycznego - retransmisja debaty Zdalna debata "Wartość przemysłu farmaceutycznego" w ramach Internetowego XVI Forum Rynku Zdrowia; FOT. PTWP

Polityka lekowa to rodzaj zobowiązania państwa w stosunku do obywateli, definiującego maksymalnie jasne cele, które państwo stawia przed sobą w zakresie swoich priorytetów w obszarze zdrowia. Jest też deklaracją możliwości - mówił Bogdan Falkiewicz, dyrektor konsultingu w Polsce firmy IQVIA, podczas zdalnej debaty "Wartość przemysłu farmaceutycznego - naprawdę nie chodzi tylko o finanse", w ramach Internetowego XVI Forum Rynku Zdrowia.

Zobacz retransmisję debaty.

Jak deklaracje zawarte w dokumencie „Polityka Lekowa Państwa” są realizowane? Bogdan Falkiewicz, dyrektor konsultingu w Polsce firmy IQVIA ocenił je na podstawie dwóch elementów: dostępności refundacyjnej i rynkowej.

Pandemia ograniczyła zakupy
- W tym pierwszym przypadku celem było określenie faktycznego budżetu na refundację, planowanego na poziomie 16,5-17% całkowitych wydatków NFZ na zdrowie. Ta kwota nie miała być jednocześnie niższa niż w roku poprzedzającym. Tymczasem w ujęciu procentowym, według planu na 2020, jest spadek. Z drugiej strony, kiedy patrzymy na nowe wprowadzania (leków do refundacji - red.), nie generują większych udziałów we wzroście rynku - ocenił ekspert.

To znaczy, że albo nowe wprowadzenia nie dotyczą molekuł o bardzo wysokim potencjale, albo też ograniczenia refundacyjne, które są z nimi związane, powodują, że nowe molekuły nie realizują swojego potencjału.

Z drugiej strony, kiedy patrzymy na specyficzne populacje, w tym na uproszczony plan wydatków do końca tego roku w przypadku listy „S” (leki dla seniorów), to nie osiągną one założeń projektu 75+, jeśli chodzi o kwotę wydatków. Z jednej strony mamy czynnik pandemiczny, który ogranicza zakupy, ale z drugiej strony jest czynnik regulacyjny, czyli wprowadzanie lub usuwanie produktów z listy 75+.

- Z punktu widzenia dostępności rynkowej epidemia uwypukliła, jak choroby zakaźne mogą wpływać na bezpieczeństwo zaopatrzenia w leki. Ceny, które są u nas jednymi z najniższych w Europie spowodowały próby drenażu zapasów części molekuł. Oprócz tego, że pojawiły się problemy z dostępnością substancji czynnych z rynków międzynarodowych, to nasiliły się próby odwróconej dystrybucji leków - informował ekspert IQVIA.

Partner polskiego bezpieczeństwa lekowego
- Wcześniej dyskusja o lekach koncentrowała się na braku nowych terapii. Teraz mówi się już o braku dostępu do podstawowych leków - podkreśliła Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF).

- Z raportu o kondycji rodzimego sektora farmaceutycznego wyłania się konkluzja: pozwoliliśmy sobie na marginalizację tego sektora. Jeszcze do niedawna z fabryk w Polsce pochodził co drugi lek refundowany, teraz już tylko co trzeci. Coraz bardziej uzależniamy się od dostaw leków z zagranicy. Czy to jest bezpieczne dla Polski? - pytała retorycznie, powołując się na dane z raportu „Makroekonomiczny wpływ sektora farmaceutycznego na polską gospodarkę”, przygotowanego przez Katedrę Teorii i Analiz Systemów Ekonomicznych Uniwersytetu Łódzkiego. 

- Rozwiązanie powstało już 5 lat temu. Zaproponował je premier Mateusz Morawiecki. Polegało na powiązaniu refundacji leków z działaniami progospodarczymi. Takim sektorem innowacyjnym jest farmacja. Ro rozwiązanie to RTR (refundacyjny tryb rozwojowy). Jak do tej pory, poza deklaracjami nic się nie wydarzyło. Zaproponowaliśmy uproszczony RTR Plus, który jest projektem bezkosztowym, prostym i możliwym do natychmiastowego wprowadzenia. Polega na tym, żeby wśród wszystkich producentów leków operujących w Polsce, wybrać tych, którym nada się miano partnera polskiego bezpieczeństwa lekowego - tłumaczyła wiceprezes PZPPF.

I dodała: - W zamian chcemy gwarancji cen zgodnych z ustawą refundacyjną, bez pay-backu, a w przypadku leków innowacyjnych, żeby producent miał dodatkowe punkty przy obejmowaniu jego leku refundacją.

Co się dzieje?
Podobną ocenę sytuacji krajowej branży farmaceutycznej przedstawiła Katarzyna Dubno, dyrektor relacji zewnętrznych i ekonomiki zdrowia firmy Adamed: - Aktualna sytuacja covidowa i krajowej branży farmaceutycznej nie nastrajają nas optymistycznie. Mam taką konstatację po latach uczestniczenia w debatach lekowych: albo naszemu rządowi nie zależy na branży farmaceutycznej w Polsce, albo ministerstwa rozwoju i zdrowia sabotują działania i pomysły premiera - przyznała.

- Bo może dla nich ta branża nie ma znaczenia. A jest to najbardziej innowacyjna branża w Polsce, ma wpływ na rozwój gospodarki i gwarantuje bezpieczeństwo lekowe. Mam zatem pytanie: czy takie firmy jak Adamed, są potrzebne polskiemu rządowi? - pytała dyrektor Dubno.

- Tylko w ramach systemu refundacyjnego dostarczamy miliard DDD terapii lekowych dla pacjentów, z tego 60% jest wytwarzanych w dwóch zakładach produkcyjnych w Polsce. Mamy w rozwoju te produkty, o które poprosiło nas Ministerstwo Zdrowia. Jesteśmy jedynym polskim producentem deksametazonu. Mamy kilkadziesiąt transferów technologii - wymieniała.

- W obliczu walki z COVID-19 stanęliśmy razem z resortem zdrowia, w tym najtrudniejszym momencie zwiększając produkcję najbardziej wtedy potrzebnych leków. Zapewnienie bezpieczeństwa funkcjonowania zakładów produkcyjnych w tym okresie wymagało od nas dużo więcej nakładów organizacyjnych i finansowych, w tym zapewnienia bezpieczeństwa pracowników i dostaw substancji czynnych, o które musieliśmy się starać, płacąc wielokrotnie więcej niż do tej pory - opisywała.

- Czy w takiej sytuacji resort zdrowia chce oprzeć bezpieczeństwo lekowe na najtańszych lekach chińskich, azjatyckich? Apelujemy o współpracę od kilku lat. Ten rząd może zapisać się jako grabarz branży farmaceutycznej w Polsce - uznała dyrektor Dubno.

Działa najprostszy mechanizm - obniżenie cen
- Cały czas innowacja nie wydaje się być priorytetem. Na tle innych państw, Polska nadal nie jest krajem przewidywalnym, w którym wiemy, że jest pewien proces, przez który każdy musi przejść, ale ten proces kończy się po negocjacjach sukcesem. U nas ta przewidywalność jest znacznie mniejsza niż w krajach sąsiednich - ocenił Michał Kaźmierski, dyrektor generalny na Polskę oraz Kraje Bałtyckie Gilead Sciences.

Jak dodał, chodzi więc przede wszystkim o przewidywalność i rozwiązania, które pomagałyby wprowadzać innowacje w miarę szybko: - Cel jest wspólny - zapewnienie pacjentom najnowszych leków.

- W sytuacji pandemicznej, kiedy tradycyjne systemy dostaw leków i komponentów przestają działać, nie ma luzu w systemie, niezbędnej nadmiarowości, która pozwoliłaby szybko zareagować i przekierować środki. W Polsce staramy się minimalizować koszty, maksymalizować efekt. Pandemia powinna skłaniać do przemyślenia takiego podejścia - zaznaczył Michał Kaźmierski.

Przyznał, że zajrzał do raportu z 2007 r., który dotyczył przewidywań rozwoju rynku do roku 2020: - 13 lat temu uznano, że w 2020 roku będziemy mieli wyłącznie model płacenia za efekty. Nastał 2020 rok i nadal jesteśmy słabo w tym zaawansowani. Trudno jest nam sięgać do praktycznego wykorzystania istniejących narzędzi. Nie ma też chęci. Działa najprostszy mechanizm - obniżyć cenę.

Biznes life science zapewnia innowacyjne technologie
- Wszyscy mamy ten sam cel. Jest nim zapewnienie innowacyjnych terapii dla polskich pacjentów. Merck w Polsce działa już prawie 30 lat. W tym czasie nastąpił znaczny rozwój naszej firmy. Obecnie zatrudniamy prawie 700 pracowników. Praktycznie wszystkie nasze trzy biznesy są obecne również w Polsce: Healthcare, Life Science oraz Performance Materials - opisywał Phil Krzyzek, dyrektor zarządzający Merck i dyrektor generalny Biopharma.

Przyznał, że dla firmy Merck jesteśmy ważnym krajem nie tylko z uwagi na szanse lokalnego rozwoju, ale również ze względu na rolę w strukturze globalnej.

- W Polsce znajduje się jedno z zaledwie trzech na całym świecie Centrów Usług Biznesowych Merck. Jest ono obecnie naszą największą spółką pod kątem wielkości zatrudnienia. Nie mamy bezpośredniej produkcji w Polsce, natomiast nasz biznes life science, zapewnia innowacyjne technologie, usługi i rozwiązania niezbędne dla produkcji leków, z których korzystają naukowcy i inżynierowie. Współpracujemy również z Instytutem Chemii Organicznej. Nasz produkt Synthia pozwala bardzo szybko projektować ścieżki syntezy, przyczyniając się tym samym do znaczącego przyspieszenia produkcji leków - powiedział Phil Krzyzek.

- Ponadto Merck inwestuje w obszar badań klinicznych. Od 2012 roku prowadzone były 42 badania kliniczne we współpracy z polskimi ośrodkami badawczymi. Obecnie ponad 50 pacjentów uczestniczy w programach badań klinicznych realizowanych w 9 ośrodkach - dodał.

 Dla chorych z mukowiscydozą DDM to codzienność
- Przemysł farmaceutyczny to nie tylko finanse, to ludzie, czas, finanse - ocenił Marek Macyszyn, dyrektor generalny w Polsce i Czechach firmy Vertex Pharmaceuticals.

I wyjaśniał: - Ludzie bo w takiej firmie innowacyjnej, która jest nastawiona na odkrywanie nowych cząsteczek, w obszarach, gdzie dotychczas nie było rozwiązań, dwie trzecie pracowników to eksperci z obszaru badań i rozwoju. Z 31 lat istnienia naszej firmy, ponad 20 lat zajęły nam prace nad pierwszym lekiem stosowanego w mukowiscydozie i jego wprowadzeniem na rynek. To był czas na poszukiwanie. To oczywiście także inwestycja, bo w przedsięwzięcie zaangażowano ogromne środki, by eksperci mogli pracować w laboratoriach nad cząsteczkami, a potem nad badaniami klinicznymi - opisywał dyrektor Macyszyn.

Jak przyznał, z uwagi na specyfikę firmy, raczej nie należy spodziewać się jej inwestycji w Polsce w postaci fabryki leków. - Wśród firm zajmujących niszowe pozycje, optymalizację buduje się przez ograniczanie liczby takich fabryk. My rozwijamy się i inwestujemy przez inne drogi: ludzi, których zatrudniamy. Powoli stajemy się hubem w Polsce dla naszej działalności w Europie. Mimo pandemii, zatrudniamy nowych specjalistów i to jest nasz wkład w polską gospodarkę - podkreślał.

Zwrócił też uwagę na ciekawe spostrzeżenie w związku z koronawirusem: - Pandemia pokazuje, że pacjenci z chorobami układu oddechowego są szczególnie narażeni. W tym kontekście każdy intuicyjnie pomyśli, że chorzy na mukowiscydozę, która w dużej mierze dotyczy układu oddechowego, są bardziej narażeni na pandemię. Tymczasem po kilku miesiącach okazuje się, że chorzy z mukowiscydozą wcale nie są bardziej podatni na zakażenia wirusem, dlatego nie przechodzą jej w jakiś trudny sposób. Może to wynika z tego, że dla nich DDM, czyli dystans, dezynfekcja i maseczki, są codziennością. Bo oni z tym DDM żyją od pierwszego dnia swojego życia - konkludował Marek Macyszyn.

ABM: miliard zł na badania kliniczne
Radosław Sierpiński, p.o. prezesa Agencji Badań Medycznych uznał z kolei, że przemysł farmaceutyczny jest niezwykle ważny do budowania innowacyjnej gospodarki w Polsce: - Myślę, że trzeba wspierać ten potencjał, który mamy.

Przypomniał o roli, jaką ma w tym zakresie pełni ABM: - Zgodnie z założeniami, wspieramy przede wszystkim polskich pacjentów, aby dostęp do badań klinicznych był dla nich jak najszerszy oraz aby innowacyjne terapie mogły docierać do jak największej liczby osób - zaznaczył.

- W tym roku zakontraktujemy blisko miliard złotych. To jest kwota, która pośrednio trafi do przemysłu farmaceutycznego. Bo jeśli 20 tys. osób skorzysta z badań klinicznych sfinansowanych przez ABM, to część tych kwot stanowią wydatki na technologie lekowe, które zostaną zakupione przez naszych partnerów akademickich i głównych badaczy, by dostarczyć je polskim pacjentom - mówił szef ABM.

- Interesujemy się też chorobami rzadkimi. W styczniu 2021 roku ogłosimy konkurs na badania kliniczne niekomercyjne na co najmniej 100 mln zł, który będzie dotyczył technologii lekowych właśnie w chorobach rzadkich. Natomiast pod koniec 2021 roku ogłosimy konkurs na PPP dedykowane sektorowi prywatnemu na komercyjne badania kliniczne - zapowiedział Radosław Sierpiński.

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.