PAP/Rynek Zdrowia | 04-02-2021 11:52

W siedmiu ośrodkach zbadają skuteczność amantadyny w leczeniu objawów COVID-19

Szpital kliniczny nr 4 w Lublinie otrzyma z Agencji Badań Medycznych ponad 6,5 mln zł na badania nad zastosowaniem amantadyny w leczeniu objawów COVID-19. Badania odbędą się w siedmiu ośrodkach w Polsce. W pierwszym etapie specyfik otrzyma 200 pacjentów.

Fot. Fotolia (zdjęcie ilustracyjne)

"Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 4 w Lublinie podpisał umowę dotyczącą finansowania przez Agencję Badań Medycznych badania nad zastosowaniem amantadyny w zapobieganiu progresji i leczeniu objawów COVID-19" - poinformowała w czwartek (4 lutego) w komunikacie prasowym rzeczniczka szpitala Alina Pospischil. Umowa opiewa na ponad 6,5 mln zł.

Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie jest liderem projektu dotyczącego zastosowania amantadyny w leczeniu objawów COVID-19.

"Do pierwszego etapu badań zamierzamy zaprosić 200 pacjentów z siedmiu ośrodków w Polsce. Wśród nich będą też osoby z Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie. Mowa o pacjentach, u których można zaobserwować objawy infekcji wirusem SARS-CoV-2 i które jednocześnie nie wykazują cech niewydolności oddechowej" - tłumaczy cytowany w komunikacie kierownik kliniki neurologii w SPSK nr 4 prof. Konrad Rejdak.

Pierwsze wnioski na temat skuteczności terapii będzie można postawić już po ok. dwóch tygodniach od rozpoczęcia stosowania leku - podano w komunikacie. W razie osiągnięcia oczekiwanego rezultatu grupa badanych może zostać powiększona.

Pomysł badania nad amantadyną został zgłoszony do Agencji Badań Medycznych już w kwietniu 2020, czyli w pierwszej fazie pandemii.

Amantadyna, która do 2009 r. była używana w profilaktyce i leczeniu wirusowej grypy typu A, obecnie jest stosowana jako lek neurologiczny podawany pacjentom z chorobą Parkinsona, stwardnieniem rozsianym i innymi schorzeniami.

Nowe badanie ma na celu potwierdzenie skuteczności amantadyny w zapobieganiu rozwojowi COVID-19 oraz powikłań neurologicznych. Lek ten działa na ośrodkowy układ nerwowy. Według prof. Rejdaka stosowanie leku u chorych na COVID-19 "może powstrzymać rozwój infekcji w kierunku ostrej niewydolności oddechowej".

"Przypuszczenie to ma podstawę w wynikach badań przeprowadzonych wiosną ubiegłego roku. Wówczas żaden z zakażonych wirusem SARS-CoV-2 pacjentów, którzy przyjmowali amantadynę, nie doświadczył ciężkich objawów choroby" - podano w komunikacie prasowym.

Oprócz szpitala klinicznego nr 4 w Lubinie w projekt badań nad nowym zastosowaniem amantadyny włączone są Uniwersytet Medyczny w Lublinie, Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie, Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie, Pracownia Medycyny Rodzinnej, Kolegium Nauk Medycznych - Uniwersytet Rzeszowski, Regionalny Szpital Specjalistyczny im. dr. Władysława Biegańskiego, Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Grudziądzu i, Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wyszkowie.

Autorka: Renata Chrzanowska (PAP)