W prawidłowym modelu dystrybucji leków nie może być równych i równiejszych

Autor: Luiza Jakubiak/ Rynek Zdrowia • • 15 lipca 2015 06:20

To perfidny paradoks: niektórzy dorabiają się na wywozie leków, których brakuje dla polskich pacjentów, NFZ oszczędza na refundacji, a polski pacjent dopłaca coraz więcej - mówi nam Czesław Hoc (PiS) z sejmowej Komisji Zdrowia. O polityce lekowej dyskutowano także podczas ostatniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości*.

W prawidłowym modelu dystrybucji leków nie może być równych i równiejszych
Czesław Hoc wskazuje, że NFZ oszczędza na refundacji a pacjenci dopłacają coraz więcej, Fot. materiały prasowe

Rynek Zdrowia: Co kryje się pod hasłem niezależności aptek i hurtowni od przemysłu farmaceutycznego?

Czesław Hoc: Najważniejszym zadaniem jest stworzenie prawidłowego, wzorcowego modelu dystrybucji leków: od wytwórcy, producenta, poprzez hurtownie i obrót detaliczny. Obecnie w tej dystrybucji jest wielkie zamieszanie.

Są równi i równiejsi. Tworzy się pionizacja sieci dystrybucji. Powstają sieci aptek i hurtowni, połączone w grupy kapitałowe, z udziałem kapitału zagranicznego. W mojej ocenie, to bardzo niedobre, a nawet niebezpieczne zjawisko.

Brak równego dostępu do leków dla części hurtowni i aptek oraz zjawisko odwróconego łańcucha dystrybucji to przyczyny wywozu leków za granicę.

Niepokojącym w tym wszystkim jest jeszcze to, że urzędnicy Ministerstwa Zdrowia, inaczej niż prawnicy z Biura Analiz Sejmowych, interpretują przepisy ustawy refundacyjnej. Ich zdaniem, 5 procentowa marża nie obowiązuje przy wywozie leków. To jest dla nas coś dziwnego i niepokojącego.

- 12 lipca br. weszła w życie nowelizacja ustawy antywywozowej. Jej przepisy skutecznie zahamują wywóz leków?

- Trzeba pamiętać, że w Polsce jest wydanych zezwoleń na prowadzenie około 700 hurtowni. Jeden przedsiębiorca może prowadzić nawet kilkanaście z nich. W takiej sytuacji, nawet jeśli udowodnimy, że w jednym z jego podmiotów prowadzony jest nielegalny proceder i dana hurtownia zostanie zamknięta, pozostają mu inne.

Zarówno ostatnia nowelizacja prawa farmaceutycznego, jak i wcześniejsza ustawa refundacyjna, nic nie zrobiły, by całkowicie ograniczyć wywóz leków za granicę. Dlatego proponowaliśmy, że w sytuacji, gdy złapiemy nieuczciwego przedsiębiorcę i udowodnimy, że prowadzi proceder wywozu leku za granicę w jednej hurtowni, to traci koncesję na wszystkie. To miałoby sens.

- Postulują Państwo wprowadzenie antykoncentracji dla hurtu i detalu. Mają Państwo coś do zaproponowania aptekarzom?

- Będziemy wzmacniali indywidualne aptekarstwo. Nie będziemy dopuszczali do monopolizacji rynku i koncentracji sieci. Nie chcę przez to powiedzieć, na razie, czy chodzi o zasadę: apteki dla aptekarza lub spółki aptekarskiej oraz demografii i geografii.

Obecnie mówimy jedno: na pewno wzmocnimy indywidualne aptekarstwo. Ponadto zorganizujemy efektywną, sprawnie funkcjonującą inspekcję farmaceutyczną. Dziś różnie z tym bywa.

- Powstanie coś na kształt "policji farmaceutycznej"?

- Chcemy, by cały system polityki lekowej i rynku farmaceutycznego funkcjonował na zasadzie równości, sprawiedliwości, dostępności i jakości.

- Innym z postulatów zgłoszonych na konwencji był nowy system odpłatności za leki refundowane. Może Pan powiedzieć dokładniej, na czym miałby ten system polegać?

- W tym obszarze chodzi o dwa elementy: ustalenie jednakowej ceny leku refundowanego w każdej aptece, dla każdego pacjenta oraz ustalenie górnego, rocznego limitu wydatków ponoszonych przez pacjenta.

- Jedna cena bez względu na to, co to za lek?

- Mówimy tylko o lekach refundowanych. Każdy lek refundowany, niezależnie od jego ceny rynkowej, będzie dla pacjenta dostępny w jednej cenie. Dzisiaj zakładamy, że zryczałtowana cena za jedno opakowanie będzie nie wyższa niż 9 złotych.

Ten plan jest efektem jednego z najwyższych poziomów współpłacenia polskich pacjentów do leków refundowanych w UE. Wynosi prawie 40 procent. Z tego powodu co trzeci polski pacjent nie wykupuje leków w aptece, bo go na to nie stać. Leki są za drogie.

Rząd się chwali, że wynegocjował najtańsze ceny leków w Europie. Można by jednak odnieść wrażenie, że to nie rząd wynegocjował niskie ceny leków, ale pewne grupy zgodziły się na niskie ceny leków w Polsce, by móc je potem sprzedawać po horrendalnie wysokich cenach za granicą.

To perfidny paradoks: niektórzy dorabiają się na wywozie leków, których brakuje dla polskich pacjentów, NFZ oszczędza na refundacji, a polski pacjent dopłaca coraz więcej. Dodatkowo w planie finansowym NFZ na 2016 rok jest o 145 mln zł mniej na leki.

- Wiadomo już, w jakiej wysokości zostanie ustalony roczny limit wydatków?

- Tego jeszcze nie wiemy. To są niełatwe wyliczenia, które przygotujemy, kiedy poznamy dane z NFZ i Ministerstwa Zdrowia. Nadal też zastanawiamy się czy roczne limity powinny dotyczyć tylko najuboższych czy wszystkich pacjentów.

- Co w sytuacji, gdy pacjent przekroczy limit?

- Wtedy albo nastąpi zwrot kwot wydanych na leki powyżej limitu, albo leki te będą wydawane pacjentowi za darmo.

- Mówili też Państwo o nowych zasadach dopuszczania leków innowacyjnych i ich finansowania ze środków publicznych. Co miałoby się zmienić?

- Zdajemy sobie sprawę, że na pokrycie zapotrzebowania na innowacyjne leki potrzeba więcej pieniędzy. Ale wiemy też, że inwestycje w innowacje zwracają się.

Lepsze leki w leczeniu cukrzycy to mniej powikłań. Leki biologiczne stosowane w RZS, stwardnieniu rozsianym i innych chorobach przekładają się na mniejsze inwalidztwo i wypłatę rent. W onkologii, poza zmniejszeniem cierpienia chorych, innowacyjne terapie wydłużają życie i poprawiają jego komfort. To samo dotyczy chorób rzadkich.

Reasumując, jesteśmy za tym, by wyłożyć początkowo większe pieniądze na innowację, by potem per saldo czekać na korzystne efekty.

***********

*Pytania jakie zadaliśmy w rozmowie nawiązują do wypowiedzi posła Czesława Hoca podczas konwencji programowej PiS, jaka odbyła się w Katowicach 3-5 lipca br.

- Zasady prawne funkcjonowania dzisiejszego rynku farmaceutycznego w Polsce są wysoce nieprzejrzyste i niespójne - stwierdzał w materiale programowym poseł. Jak wyjaśniał, ustawa refundacyjna wprowadziła spory zamęt i pogorszenie sytuacji na rynku leków.

Czesław Hoc wymieniał podczas konwencji w Katowicach kilka rozwiązań, które miałyby zaradzić tej sytuacji, m.in.:

• Regulacje uniezależniające hurtownie farmaceutyczne i apteki od przemysłu farmaceutycznego
• Przepisy uniemożliwiające koncentrację na rynku hurtowego i detalicznego obrotu lekami
• Nowe zasady dopuszczania leków innowacyjnych na polski rynek i finansowania ich ze środków publicznych
• Nowy system odpłatności za leki refundowane. Cena leku refundowanego, niezależnie od jego ceny rynkowej, będzie w każdej aptece jednakowa. Zryczałtowana cena opakowania w aptece nie będzie wyższa niż 9 zł. Ustalony zostanie również górny roczny limit wydatków na leki ponoszonych przez pacjenta.
• Mechanizmy prawne całkowicie eliminujące proceder wywozu leków za granicę.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum