W aptekach brakuje kilkuset leków dla pacjentów, resort uspokaja

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 09 lipca 2019 09:07

Nielegalny wywóz leków, kłopoty z importem substancji czynnych z Chin oraz restrykcyjne wymogi unijne dla producentów. To podstawowe przyczyny braku kilkuset leków.

W aptekach brakuje kilkuset leków dla pacjentów, resort uspokaja
Farmaceuta z Bydgoszczy Marcin Piątek: "Pracuję sześć lat w zawodzie i tak źle jeszcze nie było. Brakuje preparatów tarczycowych, diabetologicznych, kardiologicznych, okulistycznych". Fot. archiwum

Dziennik Gazeta Prawna informuje, że są kłopoty z kupnem w aptekach preparatów na nadciśnienie, choroby tarczycy, astmę, alergię i cukrzycę i zaczyna brakować także leków onkologicznych i neurologicznych. Gazeta przypomina, że w poniedziałek (8 lipca) samorząd aptekarski wystosował list otwarty do ministra zdrowia. Farmaceuci powiedzieli dziennikowi, że "najwyższy czas zainteresować problemami wszystkich, w tym media".

"Pacjenci często bowiem myślą, że brak leku w aptece to wina aptekarza. Tymczasem farmaceuci nie dostają potrzebnych leków z hurtowni. Te zaś narzekają na producentów. A producenci z kolei mówią, że chcieliby dostarczać medykamentów więcej, ale nie są w stanie" - czytamy.

"DGP" pisze także o przyczynach "pustek" w aptekach. "Nielegalnie wywożone w ciągu roku z Polski leki są warte ok. 2 mld zł. Zdaniem większości ekspertów to główny powód braku preparatów na polskich półkach. Dotyka to przede wszystkim drogich oryginalnych specyfików - onkologicznych, neurologicznych, przeciwzakrzepowych. Tyle że wywozem leków nie da się wytłumaczyć obecnych kłopotów" - ustaliła gazeta.

- Pracuję sześć lat w zawodzie i tak źle jeszcze nie było. Brakuje preparatów tarczycowych, diabetologicznych, kardiologicznych, okulistycznych. Niestety, zaczyna również brakować onkologicznych i neurologicznych. Dopiero co była u mnie mama małego dziecka, która jeździ po całej Polsce w poszukiwaniu leku neurologicznego. Przestajemy wierzyć w to, że głównym powodem braków jest nielegalny wywóz leków. Wielu produktów, których nie ma, nie opłacałoby się wywozić - powiedział farmaceuta z Bydgoszczy Marcin Piątek.

Gazeta donosi, że lekarze solidaryzują się z aptekarzami i pacjentami. Doktor Michał Sutkowski przyznaje, że pacjenci coraz częściej skarżą się na kłopoty z zakupem leków. A medycy coraz częściej ordynują terapię bazującą na jeszcze osiągalnych preparatach, których do tej pory pacjenci nie zażywali.

Łukasz Waligórski, redaktor naczelny portalu Mgr.farm, podkreślił, że sytuacja robi się trudniejsza z tygodnia na tydzień.

- W ostatnim czasie największe problemy są z lekiem euthyrox, który występuje na naszym rynku w przynajmniej 10 różnych dawkach i części z nich po prostu nie ma. Dotkliwie brakuje też metformax 500 SR i glucophage XR 500 - to dwa z trzech dostępnych na rynku produktów z metforminą o wolnym uwalnianiu. To specyfiki bardzo wygodne dla cukrzyków, które mogą oni stosować tylko raz dziennie - referuje Waligórski.

Ministerstwo Zdrowia uspokaja. Twierdzi, że część leków wskazywanych przez farmaceutów jako niedostępne jest dostępna. O innych właśnie trwają rozmowy.

- Analizujemy sytuację lek po leku. Rozmawiamy z ich producentami. Już za parę dni dostęp do kilku potrzebnych pacjentom medykamentów się poprawi - zapewnia Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia. I przypomina, że kłopoty z dostępnością produktów leczniczych dotykają całej Europy.

Farmaceuci przyznają, że to prawda. Zarazem jednak podkreślają, że Niemcy czy Francuzi - państwa rozwiniętych koncernów farmaceutycznych - są w znacznie lepszej sytuacji, gdyż producenci najpierw będą dostarczali leki na swoje rynki krajowe. Najprawdopodobniej również większość chińskiej produkcji, dopóki będzie ograniczona, w pierwszej kolejności będzie trafiać na większe i bogatsze rynki od naszego.

PAP - Mieczysław Rudy 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum