Ustawa refundacyjna. Pacjenci dopłacą więcej do leków? Rocznie może być to ponad 1 mld złotych

Autor: Luiza Jakubiak • Źródło: Rynek Zdrowia19 lipca 2021 16:00

Projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej wprowadza zmiany dotyczące m.in. grup limitowych oraz aktualizacji kategorii refundacyjnych. Jak szacuje PZPPF, pacjenci będą musieli dopłacać rocznie ponad 1 mld zł więcej do leków.

Pacjenci będą więcej dopłacać do leków? Eksperci oceniają, że będzie to ponad 1 mld zł rocznie (fot. Luiza Jakubiak/ PTWP
  • PZPPF: łączny wzrost dopłat pacjentów do leków w wyniku zmian w systemie refundacji to ponad 1 mld zł rocznie
  • Pojawiają się pytania:
  • Czy część insulin przejdzie z ryczałtu na 30%?
  • Czy co 12 miesięcy będzie zamieszanie z wysokością dopłat pacjentów?

Wyższa opłata ryczałtowa

Planowana jest zmiana dotycząca odpłatności ryczałtowej. Obecnie obowiązująca - 3,20 zł - nie była waloryzowana od ponad 20 lat.

"Tak niska opłata ryczałtowa deprecjonuje wagę leków, które z uwagi na taką cenę są traktowane jak towar nieistotny. Pacjenci przez niską cenę wykupują leki na zapas, a następnie ich nie przyjmują i utylizują. Konieczna jest waloryzacja tej odpłatności i połączenie jej z wysokością minimalnego wynagrodzenia" – uzasadnia MZ, ustalając ryczałt na 0,2% wysokości minimalnego wynagrodzenia. To aktualnie wynosi 2800 brutto, zatem opłata ryczałtowa to 5.60 zł.

"Od pierwszego roku obowiązywania ustawy jedynie mechanizm podniesienia opłaty ryczałtowej dla pacjentów będzie funkcjonował w pełni i powinien przynieść 475 mln zł dodatkowych funduszy. Przewidywane dochody dla sektora finansów publicznych, w perspektywie 10 letniej to 5,734 mld zł. Większość tej kwoty wynika z podwyższenia opłaty ryczałtowej, którą będą ponosili pacjenci" – czytamy w Ocenie Skutków Regulacji.

Leki przejdą z ryczałtu na 30%?

Prezes PZPPF, Krzysztof Kopeć, a jednocześnie współautor ustawy refundacyjnej z 12 maja 2011 roku, wskazuje, że to nie jedyny mechanizm, który może pociągnąć za sobą konsekwencje finansowe dla pacjenta. Resort zdrowia planuje usunąć z ustawy refundacyjnej artykuł 72.

Przepis ten mówi o tym, że leki które były na ryczałcie przed dniem wejścia w życie ustawy, czyli w 2012 roku, pozostały w tej kategorii refundacyjnej, o ile zgodnie z aktualną wiedzą medyczną stosuje się je dłużej niż 30 dni.

Pytamy eksperta, co przyświecało twórcom ustawy, kiedy tworzyli ten zapis?

- Kategorie odpłatności mają układać się w logiczny ciąg: im więcej pacjent musiałby zapłacić za leczenie, tym ponosi mniejszą odpłatność. Teoretycznie to bardzo dobry mechanizm. Jednak bez art. 72 część leków, które wcześniej były na ryczałt, mogłyby wejść na 30%, co oznaczałoby wyższe wydatki pacjentów na leki, np. insuliny czy paski do mierzenia glukozy we krwi, weszłyby do odpłatności 30 procent.

Czy niektóre leki, które są obecnie na ryczałt po zmianie ustawy mogą przejść do wyższej kategorii odpłatności? W ocenie prezesa Kopcia, tak będzie: – Z naszych obliczeń wynika, że sporo leków wejdzie na 30%, a pacjenci dopłacą do nich 632 mln zł rocznie więcej.

Co roku w styczniu zamieszanie z cenami?

Minister zdrowia uzasadnia uchylenie art. 72 wprowadzeniem aktualizacji kwalifikacji odpłatności wszystkich produktów objętych refundacją w ramach refundacji aptecznej co roku 1 stycznia.

„Kategorie odpłatności refundacyjnej na dzień utworzenia danej grupy limitowej odbywają się w powiązaniu z wysokością kwoty minimalnego wynagrodzenia. W przypadku podwyższenia tej kwoty ustawodawca nie przewidział mechanizmu aktualizacji takiej grupy. Wskutek powyższego dochodzi do zachwiania zasady równouprawnienia wnioskodawców, bowiem zdarzyć się może, że leki z taką samą ceną urzędową będą kwalifikowane do różnych kategorii odpłatności” – uzasadnia MZ.

Aktualizacje mają się odbywać „z mocy prawa” i nie wymagają zmiany decyzji administracyjnej o objęciu refundacją, będą następować przez publikację obwieszczenia.

Resort zostawia sobie pewną furtkę: jeżeli po dokonaniu obliczeń okazałoby się, że w przypadku leków stosowanych w chorobach przewlekłych, zmiana odpłatności może mieć istotny skutek ekonomiczny dla pacjentów minister, po zasięgnięciu opinii Rady Przejrzystości, może zdecydować o zakwalifikowaniu takich leków do innej odpłatności np. ryczałtowej zamiast 30% czy do odpłatności 30% zamiast 50%.

- Taki mechanizm oznacza jednak uznaniowość. Tymczasem powinniśmy się kierować EBM i HTA. Jest bowiem obawa, że minister będzie to robił pod presją mediów czy grup nacisku, a nie na podstawie rzetelnej analizy. To jest trochę tak, jak z ograniczeniem prędkości. Wszyscy mają jeździć 50 kilometrów na godzinę, ale wybrani mogą jechać 100 – ocenia ekspert.

- Poza tym termin 1 stycznia każdego roku nie jest zbyt szczęśliwy, bo co 12 miesięcy będzie zamieszanie z wysokością dopłat pacjentów do leków – dodaje Krzysztof Kopeć. - Takie zmiany należałoby dokonywać rzadziej, co 5-10 lat.

Jest OTC, nie ma refundacji

W związku z nowelizacją refundacje stracą leki posiadające swoje odpowiedniki OTC.

Dotychczas nie mógł być refundowany lek na receptę, który posiadał swój odpowiednik o kategorii dostępności OTC, chyba że wymagał stosowania dłużej niż 30 dni w określonym stanie klinicznym. W nowelizacji usunięto ten wyjątek. W uzasadnieniu do przepisu resort zdrowia określił tę zmianę „doprecyzowaniem wyłączenia spod refundacji leków o kategorii Rp, które posiadają swoje odpowiedniki o kategorii OTC”.

- To nie doprecyzowanie, tylko usunięcie kolejnych leków z wykazów refundacyjnych i spowodowanie większych wydatków dla pacjentów. Bo tych leków pacjenci już nie kupią w cenach regulowanych w refundacji aptecznej – ocenia prezes Kopeć.

Po tej zmianie, lek, który ma odpowiednik OTC, nadal będzie na receptę, ale już bez refundacji. Jak szacuje PZPPF, wartość produktów zagrożonych usunięciem z refundacji, ponieważ mają swoje odpowiedniki w OTC, to 470 mln zł, zaś pacjenci ze swojej kieszeni będą musieli dopłacić do nich minimum 210 mln zł więcej.

Jakie to mogą być leki? Omeprazole, sildenafile, furazydyny, naproksen, diclofenak, leki przeciwalergiczne, krople do oczu, leki przeciwgrzybiczne, przeciwzapalne, leki przeciwhistaminowe czy kwas foliowy dla kobiet w ciąży.

Jak szacuje PZPPF, łączny wzrost dopłat pacjentów do leków w wyniku zmian w systemie refundacji to ponad 1 mld zł rocznie.

Czy to zrekompensuje pacjentom wyższe wydatki?

W OSR resort szacuje, że w jednych obszarach pacjenci zapłacą więcej, ale w innych mniej. "Szacuje się, że w portfelach obywateli z tytułu projektowanych zmian powinno zostać ok. 262 mln zł rocznie oszczędności z tytułu wydatków na leki. Suma ta jest wynikiem różnicy ekstrapolowanych szacunków będących z jednej strony co prawda zwiększonymi wydatkami na leki z odpłatnością ryczałtową, ale zmniejszonymi w innych obszarach” – informuje MZ i wymienia:

- wydatki za leki z tytułu wprowadzenia maksymalnych cen wynoszących 150% podstawy limitu – chodzi o likwidację tzw. kominów refundacyjnych, czyli cen leków cenowo najwyższych w stosunku do innych produktów w poszczególnych grupach limitowych;

- zmniejszenie odpłatności za polskie leki – wg planu 10% i 15% %, jeżeli lek jest wytwarzany w Polsce albo z substancji czynnej wytwarzanej w Polsce;

- nowe zasady liczenia cen leków wieloskładnikowych.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum