Trendy w terapii HIV: kiedyś garść tabletek, dzisiaj iniekcja raz w miesiącu?

Autor: Luiza Jakubiak • Źródło: Rynek Zdrowia24 lipca 2021 06:05

Dla pacjentów z HIV przyjmowanie leków może wiązać się z ujawnieniem ich statusu osoby zakażonej, co nadal jest czynnikiem stygmatyzującym. Czy nowe opcje terapeutyczne wpłyną na ich poczucie komfortu?

Filadelfia - miasto, w którym toczy się akcja jednego z najbardziej głośnych filmów poruszających temat HIV i stygmatyzacji chorych. Ta nadal jest obecna (fot. Pixabay)
  • Terapie trzylekowe są nadal bardzo skuteczne i bezpieczne dla pacjentów żyjących z HIV
  • Coraz więcej firm pracuje jednak nad terapiami dwulekowymi
  • Są też terapie podawane w formie iniekcji raz w miesiącu

Początek farmakoterapii w HIV to koniec lat 80. tych XX wieku, ale o przełomie można mówić, kiedy w 1996 roku do praktyki leczniczej weszła terapia HAART - terapia skojarzona, składająca się z kilku leków przeciwwirusowych, inhibitorów proteazy, która była w stanie trwale zahamować namnażanie HIV i jego uodparnianie się na leczenie.

Pierwsze schematy leczenia polegały na przyjmowaniu co najmniej trzech leków, kilka razy dziennie, w określonych godzinach, co było bardzo niekomfortowe dla pacjentów.

Firmy kontynuowały prace nad ograniczaniem liczby leków, przy równoczesnym zapewnieniu skuteczności leczenia. Przez dłuższy czas stosowano i nadal stosuje się skuteczne terapie trójlekowe. Ale nowością ostatnich lat są terapie dwulekowe, a także leczenie w formie iniekcji.

Jaka jest przyszłość terapii w HIV?

Podczas konferencji International AIDS Society 2021 (IAS 2021) odbywającej się w dniach 18-21 lipca 2021 roku przedstawiono informacje dotyczące m.in. nowych badań i terapii w leczeniu HIV. Firma ViiV Healthcare (w której większościowy pakiet akcji posiada GSK) zorganizowała spotkanie online dla mediów, podsumowujące tegoroczną konferencję IAS.

Jednym z pytań, które pojawiło się w czasie spotkania, dotyczyło oceny czy będziemy odchodzić od terapii trzylekowej i zastępować ją terapią dwulekową?

- Obecnie jest za wcześnie na takie jednoznaczne stwierdzenia. Uważam, że mamy obecnie do czynienia z wieloma skutecznymi terapiami trzylekowymi. Z drugiej strony, firmy prowadzą obecnie badania nad leczeniem dwulekowym i okazuje się, że te terapie są tak dobre i skuteczne, jak trzylekowe. Jak przyjrzymy się terapiom dwulekowym, a także leczeniu o przedłużonym działaniu, to na nich opiera się teraz główny kierunek badań – mówił dr Josep Llibre z kliniki chorób zakaźnych uniwersyteckiego szpitala Germans Trias i Pujol w Barcelonie.

- Przyszłość leczenia opiera się na leczeniu dwulekowym – przekonywała też Kimberly Smith, szefowa działu R&D firmy ViiV Healthcare.

- Niektóre terapie trzylekowe są bardzo dobre i należy jest stosować u osób, u których doszło wcześniej do różnych powikłań, mieli niepowodzenia leczenia w przeszłości lub wytworzyła się u nich oporność na leczenie. Natomiast u osób, u których nie ma oporności ani nie było dowodów na nieskuteczność terapii, możemy zastąpić leczenie terapiami dwulekowymi - mówiła Smith.

Dodała: - Są badania, które pokazują, że terapie dwulekowe są nie mniej skuteczne od terapii trzylekowych. Uważam, że w przyszłości terapia zmieni się pod tym względem i dwulekowe będą zastępować trzylekowe.

Podobnie sądzi o terapiach o przedłużonym działaniu.

- Przyszłość opiera się na leczeniu przedłużonym. 9 na 10 pacjentów preferuje iniekcję raz w miesiącu niż leczenie doustne. Chociaż z drugiej strony zawsze będzie potrzeba leczenia doustnego, ponieważ niektórzy pacjenci będą je preferować. Dzisiaj mamy wiele leków, o różnych mechanizmach działania i można je łączyć w formie leczenia kombinowanego - przekazała dr Smith.

Tabletka trzylekowa, dwulekowa czy iniekcja?

Prof. Llibre, przedstawił wyniki badania SALSA, którego jest głównym badaczem. Badanie pokazało, że dwulekowy schemat w postaci leku Dovato (dolutegrawir/lamiwudyna) jest co najmniej równoważny pod względem skuteczności w porównaniu ze schematem trójlekowym w zróżnicowanej populacji osób dorosłych zakażonych HIV z supresją wiremii, u których nie doszło do tej pory do niepowodzenia wirusologicznego.

Z uzyskanych danych wynika, że w przypadku żadnego z uczestników przyjmujących Dovato nie doszło do potwierdzonego niepowodzenia wirusologicznego.

Lek jest przyjmowany raz na dobę w postaci pojedynczej tabletki zawierającej pełny schemat 2 lekowy (2DR): połączenie inhibitora transferu nici integrazy (INSTI) – dolutegrawiru z lekiem z grupy NRTI – lamiwudyną.

Ten schemat leczenia był porównywany z trójlekowym, w którym były dwa nukleozydowe inhibitory odwrotnej transkryptazy (NRTI) oraz inhibitor transferu nici integrazy (INSTI), nienukleozydowy inhibitor odwrotnej transkryptazy (NNRTI) lub inhibitor proteazy (PI).

 - W ciągu 48 tygodni trwania badania żaden z uczestników nie przerwał terapii. Przejście na nią wykazało, że jej skuteczność nie jest niższa w porównaniu z innymi rodzajami leczenia. Po 48 tygodniu terapii nie wytworzyła się oporność, jeśli chodzi o powstrzymywanie namnażania się wirusa. Podobnych wyników można oczekiwać w badaniu otwartym – mówił dr Llibre.

Podczas kongresu przedstawiono też m.in. wyniki z 124 tygodnia badania FLAIR oceniającego długo działający kabotagrawir i rylpiwirynę podawany co miesiąc w leczeniu HIV-1.

Badanie III fazy FLAIR zostało zaprojektowane w celu oceny równoważności schematu podawania w formie iniekcji domięśniowych raz w miesiącu leku Cabenuva (kabotegrawir, rylpiwiryna) w porównaniu z podawanym raz dziennie doustnym lekiem Triumeq (abakawir/dolutegrawir/lamiwudyna).

Przedstawione wyniki pokazały, że długo działający schemat utrzymywał supresję wirusologiczną u 80,2 proc. uczestników badania i że ta forma jest trwałą, dobrze tolerowaną, skuteczną terapią podtrzymującą dla osób żyjących z HIV, którzy otrzymywali schemat leczenia przez 124 tygodnie.

Od tygodnia 48. wystąpiło jedno zdefiniowane w protokole niepowodzenie wirusologiczne. Najczęstszym zdarzeniem niepożądanym związanym z iniekcją były reakcje w miejscu wstrzyknięcia.

Terapia stygmatyzuje chorych?

Jak przekonywano podczas spotkania, terapia w formie iniekcji podawana raz w miesiącu, jest bardziej wygodna dla pacjentów. Na dowód przedstawiono wyniki badania CUSTOMIZE, który miał ocenić preferencje chorych i wskazać optymalny model udostępniania leku. Ponieważ jest w formie iniekcji, musi być podawany w placówce medycznej, co wymaga od pacjenta pojawienia się w niej raz w miesiącu.

- Podawanie comiesięcznych zastrzyków w leczeniu HIV to też nowe doświadczenie dla świadczeniodawców opieki zdrowotnej i niektórzy przewidywali, że pojawią się bariery we wdrażaniu. Jak się okazało, obawy były na wyrost – mówiła Maggie Czarnogorski, szefowa działu Innovation and Implementation Science w ViiV Healthcare.

Wyniki badania CUSTOMIZE wykazały, że 92 proc. ich uczestników stwierdziło, że wolą długo działający schemat leczenia od poprzedniego codziennego doustnego schematu, mimo że wiąże się to z koniecznością wizyty w placówce medycznej. 97 proc. chciałoby już przy tym pozostać.

Takie odpowiedzi wskazywały, że pacjenci najczęściej obawiają się negatywnego wpływu długoletniej terapii na ich stan zdrowia i jakość życia oraz są efektem potrzeby komfortu psychospołecznego i emocjonalnego. 58% respondentów zauważyło, że codzienne przyjmowanie tabletek na HIV przypomina im o zakażeniu, co jest elementem stygmatyzującym.

 38% uczestników zgłaszało niepokój związany z faktem, że codzienne leczenie może zwiększyć szanse na ujawnienie ich statusu zakażenia HIV. 29% respondentów przyznało, że zdarza im się pomijać dawki, gdy nie są w sytuacji, w której czują się komfortowo, by zażyć lek.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum