Szczepionki przeciwko HPV - czy producenci powinni ponieść ryzyko ich finansowania?

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 13 lipca 2009 06:20

Z wyników badań opublikowanych w czasopiśmie Lancet wynika, że Cervarix jest pierwszą szczepionką wykazującą aktywność wobec pięciu najczęściej powodujących raka szyjki macicy wirusów...

Szczepionki przeciwko HPV - czy producenci powinni ponieść ryzyko ich finansowania?
Ze strony www.opole.pl:

Jej producent, firma GlaxoSmithKline, podkreśla, że to pierwsze badanie, w którym uzyskano znamienną protekcję przeciwko więcej niż dwóm głównym typom wirusów.

W zapobieganiu przenoszonym drogą płciową zakażeniom proonkogennymi wirusami papilloma, Cervarix konkuruje ze szczepionką Gardasil firmy Merck. Jednak w wielu krajach toczy się dyskusja o zasadności finansowania ze środków publicznych szczepionek, których skuteczność może być zweryfikowana dopiero za około 20 lat. Nikt nie ukrywa, że problemem jest wysoka jeszcze cena szczepionek.

Dokładniej rzecz ujmując nie chodzi o szczepionki przeciwko rakowi szyjki macicy, ale przeciwko wirusom powodującym ten nowotwór.

– Szczepionka przeciwko HPV nie jest szczepionką przeciwko rakowi – wyjaśnia Wojciech Matusewicz, dyrektor Agencji Oceny Technologii Medycznych.

– Jest zarejestrowana na stan przedrakowy. Rak szyjki macicy powstaje między 30-40 rokiem życia. Istnieje ponad 20 czynników ryzyka, sposród których najważniejszymi są cztery wirusy HPV. Według wskazań rejestracyjnych, szczepić należy między 9. a 29. rokiem życia. Nie znaczy to, że nie należałoby szczepić kobiet, które przekroczyły ten wiek. Najlepiej byłoby szczepić dziewczynki jeszcze przed inicjacją seksualną, kiedy nie są zakażone wirusem.

Z kogo brać przykład?
– Szczepienie jednego rocznika przeciwko HPV kosztowałoby 100 mln zł – mówi Wojciech Matusewicz i zadaje pytanie, jak zdecydować, który wybrać rocznik. Wskazuje na rozwiązania w innych krajach:

– Belgowie zalecają szczepienia od 12. roku życia. Finowie nie szczepią, bo udało im się zapobiec zachorowaniom, wprowadzając profilaktykę cytologiczną w latach dziewięćdziesiątych. Ponadto istnieje niebezpieczeństwo, że osoby zaszczepione będą unikały cytologii. Takie zachowanie wykazały badania socjologiczne w kilku państwach.

Niemcy: zmiana stanowiska
– W Niemczech obowiązkowe szczepienia przeciwko HPV wprowadzono dość wcześnie, bo kasy chorych uznały, że jest to korzystne dla ubezpieczonych. Jednak późniejsze raporty HTA stawiały więcej pytań niż odpowiedzi. Jednym z nich było pytanie: Czy finansowanie szczepień ze środków ubezpieczonych nie powinno być przedmiotem umowy typu risk-sharing? – wyjaśnia prof. Wolfgang Greiner z Uniwersytetu Bielefeld.

Powodem takiego rozważania jest fakt, że obecnie nikt nie wie, w jakim stopniu szczepionki przeciwko HPV okażą się skuteczne. To można będzie stwierdzić dopiero za 20 lat.

– Dzisiaj uważamy, że lepiej jest już na samym początku procesu – kiedy jeszcze nie znamy wszystkich przydatnych informacji potrzebnych do oceny leku – zawrzeć z producentem umowę dzielenia się ryzykiem, czy choćby ustalić wytyczne, kwalifikujące do szczepienia wybraną grupę osób – zaznacza profesor Wolfgang Greiner. Przyznaje, że tylko jedna z firm odpowiedziała pozytywnie na ten pomysł. Inna stwierdziła, że wierzy w swój produkt.

Cena jeszcze wysoka
Debata o celowości finansowania z publicznego ubezpieczenia w Niemczech szczepień przeciwko HPV dziewczynek w wieku 12 - 17 lat została wywołana przez grupę naukowców pod koniec ubiegłego roku. Odnieśli się oni krytycznie do wydanej w marcu 2007 roku rekomendacji uznającej za celowe finansowanie szczepień.

W listopadzie 2008 roku wydali oświadczenie, nawołujące do dokonania ponownej oceny terapii i zaprzestania wprowadzania w obieg informacji o tym, że szczepionki redukują ryzyko wystąpienia raka szyjki macicy o 70-98 procent (British Medical Journal, 2009;338:b1692).

W Polsce kilka miesięcy temu trwała medialna kampania, odebrana jako krytyka resortu zdrowia i płatnika za negatywny stosunek wobec propozycji sugerujących finansowanie stosowania „szczepionki przeciwko rakowi“. Nikt nie ukrywa, że problemem jest wysoka jeszcze cena szczepionek. Ich finansowanie ze środków publicznych mogłoby doprowadzić do drenażu budżetu przeznaczanego na opiekę medyczną. Obecnie na wszystkie szczepienia Ministerstwo Zdrowia rocznie wydaje ok. 70 mln zł.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum