Szczepionki etyczne i nieetyczne? Prof. Simon: jestem katolikiem, podziału nie stosuję

Autor: Luiza Jakubiak • Źródło: Rynek Zdrowia06 listopada 2021 10:00

Każda szczepionka, która chroni życie i zdrowie ludzkie, jest szczepionką etyczną. Jestem chrześcijaninem i katolikiem, i ja takiego podziału nie stosuję - podkreśla prof. Krzysztof Simon.

Prof. Krzysztof Simon Fot. PAP/Maciej Kulczyński
  • Cześć osób uważa pewne szczepionki za "nieetyczne", ponieważ na etapie ich produkcji lub testów wykorzystywano "zabite dzieci poczęte"
  • Eksperci wyjaśniają: obecne na rynku szczepionki nie mają nic wspólnego z aborcją, która byłaby wykonywana w celu pobrania tkanek
  • Hodowle komórkowe stosowane do wytwarzania szczepionek nie są hodowlami pierwotnymi, tj. nie pochodzą bezpośrednio z tkanek, lecz są to linie komórkowe, które wywodzą się z pojedynczych komórek pobranych kilkadziesiąt lat temu

Ministerstwo zdrowia, już od ubiegłego roku, zasypywane jest petycjami dotyczącymi tzw. szczepionek etycznych lub alternatywnych. Ich autorzy wskazują, że chodzi im o preparaty, „które na żadnym etapie produkcji czy testów nie wykorzystywałyby zabitych dzieci poczętych”.

Nawiązują w ten sposób do jednej z technologii wytwarzania szczepionek, w której wykorzystuje się linie komórkowe wywodzące się z pojedynczych komórek ludzkich pobranych kilkadziesiąt lat temu. Mimo iż i ministerstwo, i specjaliści, nie raz już wyjaśniali, że te nie mają nic wspólnego z aborcją, która byłaby wykonywana w celu pobrania tkanek, teza jest nadal żywa.

Komórki zwierzęce - tak, ludzkie - nie?

Skrótowo, szczepionki dzielimy na takie, które zawierają w swoim składzie żywy szczep wirusa, na tyle osłabiony i mało zjadliwy, by nie wywołał choroby, ale aby stymulował organizm do walki z patogenem. Są też szczepionki, które zawierają wirusy zabite – inaktywowane. Szczepionki rekombinowane powstają w wyniku wbudowania fragmentu materiału genetycznego drobnoustroju do komórek ssaków lub komórek drożdży. Nowością są szczepionki zawierające informację genetyczną (mRNA) o produkcji antygenu, zastosowane w covid-19.

Do produkcji szczepionek (z wyłączeniem szczepionek mRNA) wykorzystuje się namnożone w żywych komórkach wirusy. Do namnażania wirusów szczepionkowych stosowane są linie komórkowe zwierzęce lub ludzkie. W tym pierwszym przypadku są to m.in. zarodki ptasie - kurze lub przepiórcze, embriony mysie, podłoże vero z tkanki pobranej z nerki małpy zielonej, nerki królicze, drożdże.

Jeśli chodzi o ludzkie linie, pobiera się je z nerki, pępowiny (np. komórki macierzyste), siatkówki oka i innych narządów, od dawców żywych, zmarłych lub z płodów.

O ile namnażanie wirusów w komórkach pochodzenia zwierzęcego przechodzi bez echa, to wykorzystywanie linii komórkowych pochodzących z materiału ludzkiego budzi kontrowersje z trudnych do zrozumienia powodów - w kontekście ratowania życia ludzkiego.

"Nie ma potrzeby pobierania nowych tkanek ludzkich"

Niektóre wirusy wchodzące w skład szczepionek są hodowane w warunkach laboratoryjnych, w specjalnych liniach komórkowych, które w latach 60-80-tych XX wieku zostały wyprowadzone z materiału pochodzącego z ludzkich komórek płodowych.

Zabiegi nie zostały przeprowadzone celowo i w żaden sposób pobranie nie wpłynęło na decyzję o przeprowadzeniu aborcji. „Zabieg nie został wykonany w celu pobrania komórek zarodka do otrzymania linii komórkowych. Te same linie komórek uzyskane z komórek zarodka w przeszłości są przechowywane i namnażane do dziś, a dzięki nim możliwe jest nie tylko stosowanie szczepionek, ale również wiele innych, zaawansowanych leków” – podkreśla MZ w odpowiedzi na jedną z petycji.

„Hodowle komórkowe stosowane do wytwarzania szczepionek nie są hodowlami pierwotnymi, tj. nie pochodzą bezpośrednio z tkanek, lecz są to linie komórkowe, które wywodzą się z pojedynczych komórek pobranych kilkadziesiąt lat temu. Ponieważ podlegają ciągłemu odtwarzaniu nie ma potrzeby pobierania nowych tkanek ludzkich w celu produkcji szczepionek” – tłumaczy dalej.

Linie komórkowe, które zostały unieśmiertelnione

- Utrzymano więc linię ludzką, na której można było testować masę różnych leków i substancji (kremy, maści, perfumy). Więc nie chodzi tylko o szczepionki. Masa leków musi być przetestowana. Właśnie na tych liniach był testowany ogromny odsetek produktów, które muszą przejść badania wstępne na komórkach ludzkich. Potem były inne linie komórkowe, które zostały unieśmiertelnione. Test na komórkach zwierzęcych nie jest takim samym, jak na ludzkich liniach komórkowych – wyjaśnia prof. Krzysztof Simon, ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Linie komórkowe przygotowuje się przez ciągłe pasażowanie pierwotnych kultur komórkowych. Pasażowanie komórek wykonuje się po to, by hodowla nieobumarła. Jak dodaje specjalista, nawet jeśli ponad 50 lat temu były to komórki pobrane z płodu, to przez ten czas przepasażowano je kilkadziesiąt tysięcy razy. - Nie ma tam nawet pół atomu z tej wyjściowej komórki, ponieważ następuje obrót materii – dodaje.

Co jest czynnikiem decydującym?

Czynnikiem decydującym o doborze pochodzenia gatunkowego komórek jako przydatnych do hodowli wirusów jest podatność na zakażanie danym wirusem. W przypadku produkcji niektórych szczepów wirusowych nie jest możliwe ich namnażanie w komórkach pochodzenia zwierzęcego, a wyłącznie pochodzących od ludzi.

Czasem wynika to z kwestii bezpieczeństwa. Stosowanie hodowli np. na zarodkach kurzych może grozić wystąpieniem reakcji uczuleniowej na białko kurze. Istnieje też potencjalne ryzyko przeniesienia zakażeń utajonymi wirusami zwierzęcymi przy stosowaniu w celu wytwarzania wirusów w komórkach pochodzenia zwierzęcego.

Poza tym – jak zauważa prof. Simon, nawet jeśli preparaty wytwarza się na liniach zwierzęcych, np. grypę hoduje się na zarodkach kurzych, to ich bezpieczeństwo sprawdza się na liniach komórkowych ludzkich, potem na ochotnikach, potem na większej populacji, zanim zostaną wprowadzone do produkcji i stosowania. - Żeby wprowadzić szczepionki do zastosowania w świecie ludzkim, muszą być sprawdzone na liniach komórkowych ludzkich – podkreśla.

Każda szczepionka jest etyczna, bo chroni życie ludzkie

Co zatem ze szczepionkami, które na pewnym etapie swojej produkcji wymagały zastosowania linii komórkowych ludzkich?

- Każda szczepionka, która chroni życie i zdrowie ludzkie, jest szczepionką etyczną. Jestem chrześcijaninem i katolikiem, i ja takiego podziału nie stosuję – podkreśla prof. Simon.

- Jeżeli Pan Bóg naturalnie przerwał tragedię, jaką był rozwój uszkodzonego płodu i dał nam szansę na hodowlę komórkową, to uważam to za sukces i przyrody, i sił boskich - jeśli w takiej kategorii mówimy - oraz nauki. Jeżeli Pan Bóg tworzy niezdolny do życia płód, który jest później poddany autopsji, to dar od Boga, że znaleziono grupę komórek, która się łatwo wypasażowała i można było je dalej pasażować – dodaje.

Przypomniał, że na temat problemu etycznego w kontekście szczepień wypowiedział się papież, episkopat: - Nie wiem, dlaczego to jest podważane, szczególnie gdy mamy szczyt epidemii. Jak można mówić, że jakakolwiek szczepionka jest nieetyczna, która ratuje dzieci. To mówią ludzie nieetyczni. Nie służy to dobru ludzkiemu, tylko wzbudzaniu w osobach skrajnych religijnie niechęci do szczepień.

Czytaj też: Prof. Simon ostro o antyszczepionkowcach: pseudoinformacje, stek nonsensów, bełkot

Czytaj też: Naukowcy o liniach komórkowych wykorzystywanych w szczepionkach przeciw COVID-19

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum