Dziennik Zachodni/Rynek Zdrowia | 09-11-2020 09:48

Śląsk: w szpitalach brakuje remdisiviru

W śląskich szpitalach nie ma lub jest dramatycznie mało leku stosowanego u chorych na COVID-19. Wbrew deklaracjom resortu zdrowia o kolejnych zakupach remdesivir, nie dociera on do szpitali w regionie. Zarząd województwa interweniuje w tej sprawie u premiera.

Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

Remdesivir jest lekiem przeciwwirusowym, który jest obecnie stosowany jako lekarstwo na COVID-19. Nie wszystkie źródła naukowe są przekonane o jego skuteczności, ale według części badań, jest on w stanie powstrzymać rozmnażanie się wirusa, zwłaszcza w początkowym stadium choroby. 

Remdesivir zalecany jest do stosowania szczególnie u pacjentów najmocniej obciążonych, między innymi u osób starszych, aby zapobiec późniejszym komplikacjom. Polski rząd, deklaruje, że lek jest w kraju dostępny i przekonuje, że realizowane są jego kolejne zakupy.

Z ustaleń Dziennika Zachodniego wynika, że w przypadku województwa śląskiego o dostępności leku trudno mówić. Dla przykładu w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym Nr 3 w Rybniku (od 15 października na mocy decyzji wojewody leczy pacjentów covidowych) leży 119 pacjentów dodatnich. Szpital dostał do tej pory 56 fiolek remdesiviru. Dawka terapeutyczna dla jednej osoby to 6-10 dawek. W oszczędnościowym wariancie tą farmakoterapią można było objąć 9 pacjentów. 

Władze województwa zaapelowały do premiera Mateusza Morawickiego w tej sprawie. W piśmie skierowanym do niego wskazano, że brak dostępu do leku sprawia, że szczególnie dramatyczna staje się sytuacja w 7 covidowych szpitalach w regionie. Chodzi o Katowickie Centrum Onkologii, Okręgowy Szpital Kolejowy w Katowicach, SP ZOZ Szpital Kolejowy w Wilkowicach-Bystrej, Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej, SP ZOZ Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Nr 3 w Rybniku, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. NMP w Częstochowie oraz Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Nr 5 im. Św. Barbary w Sosnowcu. 

Więcej: dziennikzachodni.pl