Sieger: przemysł farmaceutyczny nie zajmuje się wyłącznie dostarczaniem leków

Autor: LJ/Rynek Zdrowia • • 05 października 2017 20:54

Najważniejsze w tej chwili jest to, żeby Nowa Polityka Lekowa, nad którą pracuje Ministerstwo Zdrowia była w 100% spójna z opracowywaną w Ministerstwie Rozwoju Strategią Rozwoju Przemysłu Farmaceutycznego - mówi Markus Sieger, prezes Grupy Polpharma, w wywiadzie dla miesięcznika Rynek Zdrowia*.

Sieger: przemysł farmaceutyczny nie zajmuje się wyłącznie dostarczaniem leków
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Rynek Zdrowia: - Premier Mateusz Morawiecki planuje tworzenie warunków dla rozwoju krajowych producentów farmaceutycznych. W jaki sposób Plan Morawieckiego może wspierać taką firmę jak Polpharma?
Markus Sieger:
- W moim odczuciu pytanie nie powinno brzmieć „Jak państwo może wspierać firmy?”, ale „Jak państwo i firmy mogą wspólnie pracować nad rozwojem polskiej gospodarki?”. To nie jest pusty frazes. Naprawdę firmy prywatne i administracja państwowa mają wspólne interesy. Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju porusza m. in. temat budowania narodowych czempionów gospodarczych, który bezpośrednio dotyczy Polpharmy.

Jesteśmy największą firmą na polskim rynku farmaceutycznym, rozwijamy naszą działalność w Polsce i za granicą, inwestujemy w badania i rozwój. Jeśli miałbym powiedzieć, czego potrzebujemy my i inne przedsiębiorstwa aspirujące do pozycji czempiona narodowego, wskazałbym na stabilność regulacji krajowych. Nie będąc spokojną o sytuację na swoim kluczowym rynku, żadna firma nie może rozwinąć skrzydeł za granicą.

A co z tego ma państwo? Ekspansja zagraniczna na dużą skalę pozwoliłaby poprawić „bilans handlowy” polskiego rynku farmaceutycznego, by w całości obrotu lekami 80% stanowił eksport, a tylko 20% leków pochodziło z importu. Byłoby to korzystne z punktu widzenia bezpieczeństwa lekowego Polski, a także z punktu widzenia wsparcia dla bilansu handlowego całej polskiej gospodarki.

Należy też pamiętać o tym, że polskie firmy, konsolidując wynik finansowy w kraju, budują swoją wartość jako przedsiębiorstw i polskiej gospodarki jako całości. Wzrost wartości jest tym większy, im większy jest obszar geograficzny, z którego pochodzą wyniki finansowe. Schodząc na poziom konkretów, w przypadku firm z sektora farmaceutycznego najważniejsze w tej chwili jest, żeby Nowa Polityka Lekowa, nad którą pracuje Ministerstwo Zdrowia była w 100% spójna z opracowywaną w Ministerstwie Rozwoju Strategią Rozwoju Przemysłu Farmaceutycznego.

Stabilne otoczenie regulacyjne w kraju jest dla nas tym bardziej istotne, że mamy wielki potencjał rozwoju leków biologicznych, bionastępczych i zaawansowanych leków generycznych, a cykl inwestycyjny i rozwojowy dla tego typu produktów jest dłuższy od cyklów politycznych. Rozwój jednego leku bionastępczego trwa około 7 lat i pochłania nakłady finansowe w wysokości od 300 do 450 mln zł.

- Co ma Pan na myśli, mówiąc o spójności Nowej Polityki Lekowej ze Strategią Rozwoju Przemysłu Farmaceutycznego?
- W Polsce musimy konkurować cenowo z pozaeuropejskimi producentami oraz wielkimi międzynarodowymi korporacjami, które z natury mają niższe koszty produkcji niż polska firma.

Jesteśmy wprawdzie największą firmą farmaceutyczną w Polsce, ale jeszcze dużo pracy przed nami, aby osiągnąć skalę zbliżoną do międzynarodowych konkurentów. Z punktu widzenia polskiej gospodarki wsparcie lokalnego producenta wydaje się jak najbardziej korzystne, dlatego też polityka lekowa realizowana przez Ministerstwo Zdrowia powinna uwzględniać cele SOR.

- Jakie, w Pana opinii, są główne różnice pomiędzy polskimi a zagranicznymi producentami oraz sposoby organizacji i zarządzania w Polsce i za granicą?
- Muszę przyznać, że kiedy jeżdżę po świecie i spotykam się z największymi w branży farmaceutycznej, mam poczucie dumy. Polskie firmy nie tylko nie mają się czego wstydzić, ale mogą być przykładem do naśladowania dla innych. Polscy producenci są nowocześni, rozwijają zaawansowane produkty, tworzą ponad 100 tysięcy miejsc pracy dla wysoko wykwalifikowanych specjalistów.

Polpharma od wielu lat współpracuje z polskimi naukowcami i daje szansę absolwentom polskich uczelni na rozwój kariery w kraju. Co więcej, przyciągamy pracowników z różnych krajów, którzy właśnie u nas znajdują ciekawe miejsce pracy. Kto by pomyślał, że na sukces Polpharmy, będą pracować Włosi, Niemcy, Austriacy, Szwajcarzy, Meksykanie i wielu innych, pracując ręka w rękę z polskimi kolegami i współtworząc w Polsce fantastyczne, innowacyjne środowisko pracy…

- Przez lata nie udało się w Polsce stworzyć dobrego szkolnictwa zawodowego, gdzie uczniowie mogliby praktykować w zakładach pracy i zdobywać doświadczenie. Polpharma jest jedną z nielicznych firm, która wspiera lokalną szkołę zawodową. Jakie są powody takiego zaangażowania?
- Rzeczywiście, wiele czasu i wysiłku poświęcamy na budowanie współpracy z ośrodkami naukowymi oraz placówkami edukacyjnymi na różnych poziomach. Najważniejsi są dla nas dobrze wykształceni pracownicy, wyposażeni nie tylko w wiedzę teoretyczną, ale także umiejętności praktyczne - konieczne, by sprostać realnym wyzwaniom nowoczesnego przemysłu.

Dlatego we współpracy z lokalnymi partnerami postawiliśmy na kształcenie dualne, które łączy naukę w szkole lub na uczelni z praktyczną nauką zawodu u przyszłego pracodawcy. Wspólnie z Zespołem Szkół Ekonomicznych w Starogardzie Gdańskim stworzyliśmy klasę o profilu technik analityk, a wraz z Gdańskim Uniwersytetem Medycznym - nowy kierunek studiów „Przemysł farmaceutyczny i kosmetyczny”, gdzie wykładają nasi pracownicy.

- Jakie są aktualnie trendy w farmacji i jak Polpharma jest przygotowana do podjęcia wyzwań stojących przed branżą farmaceutyczną?
- Bardzo widocznym trendem w całej branży ochrony zdrowia jest cyfryzacja, która staje się ważnym elementem globalnego modelu biznesowego, również w sektorze farmaceutycznym. Przemysł farmaceutyczny w tej chwili zmienia swoją rolę - nie zajmuje się wyłącznie dostarczaniem leków, ale wspiera pacjentów w dbaniu o zdrowie. Jest również aktywnym uczestnikiem całego systemu opieki zdrowotnej, co wymaga wyższego poziomu współpracy oraz wymiany wiedzy pomiędzy wszystkimi interesariuszami.

-Jesteśmy przekonani, że cyfryzacja może wpłynąć na usprawnienie procesów biznesowych w firmie oraz wzrost naszej konkurencyjności, przyczynić się do wdrożenia innowacyjnych rozwiązań, a także skrócić komunikację i ułatwić współpracę zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz organizacji. Już rozpoczęliśmy cyfrową transformację, rozwijając m.in. zaawansowane procesy business intelligence, unikalne narzędzia do analizy danych, cyfrowe systemy wspierające współpracę z dystrybutorami, procesy produkcji czy działania HR.

Dokonaliśmy również rewolucji w zakresie naszej komunikacji z pacjentami i lekarzami - jesteśmy numerem jeden na polskim rynku farmaceutycznym pod względem wykorzystania narzędzi cyfrowych w komunikacji marketingowej. Nadal intensywnie się rozwijamy w dziedzinie cyfryzacji, pamiętając, że w centrum uwagi wszystkich działań sektora farmaceutycznego powinien być człowiek.

Chętnie angażujemy się również w inicjatywy, takie jak Fundacja Digital Poland, których celem jest wspieranie cyfrowej transformacji Polski i tworzenie ekosystemu sprzyjającemu innowacjom w tej dziedzinie.

* Cały wywiad ukaże się w październikowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia (nr 10/2017).

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum