Refundowane będą kolejne leki w terapii SM i chorobie Leśniowskiego-Crohna

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 09 września 2019 06:20

Pytany o refundacyjne plany Ministerstwa Zdrowia, wiceszef tego resortu Maciej Miłkowski wskazuje w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, że następna, listopadowa lista przyniesie, między innymi refundację leków stosowanych w stwardnieniu rozsianym oraz w terapii choroby Leśniowskiego-Crohna.

Refundowane będą kolejne leki w terapii SM i chorobie Leśniowskiego-Crohna
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

- Jeżeli chodzi o wprowadzenie na wrześniową listę refundacyjną nowych leków w terapii pacjentek z hormonozależnym HER2 ujemnym raka piersi (stanowią przeważającą grupę chorych na ten nowotwór - red.), działaliśmy bardzo szybko, wręcz błyskawicznie - przypomina w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Maciej Miłkowski.

I dodaje: - Leki te miały negatywną ocenę Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Znacznie utrudniało to ich drogę do refundacji, gdyż bardzo dużą wagę przykładamy do tego, aby leki miały udowodnioną skuteczność kliniczną i ekonomiczną.

- Dopiero ostatnie badania naukowe, przeprowadzone w dużej populacji i zaprezentowane w czerwcu bieżącego roku podczas kongresu ASCO w Stanach Zjednoczonych, po raz pierwszy pokazały istotnie wydłużenie okresu przeżycia chorych po zastosowaniu tych leków - u ponad 70 proc. pacjentek ten czas wynosił co najmniej 42 miesiące w porównaniu do 38 proc. przy standardowym leczeniu - zaznacza wiceminister zdrowia.

- Jeżeli chodzi o refundowanie leków o wysokiej efektywności klinicznej i ekonomicznej, mamy naprawdę bardzo duże osiągnięcia. W większości przypadków koszty terapii nie wzrosły - mimo wprowadzenia do refundacji nowych technologii medycznych - a często osiągamy w tym zakresie oszczędności - podkreśla Maciej Miłkowski.

Wskazuje, że jeżeli do grupy wchodzą skuteczniejsze, innowacyjne leki, nierzadko mają wynegocjowaną niższą cenę w stosunku do leków wprowadzonych do refundacji na przykład rok czy 1,5 roku temu. Wtedy właśnie te nowe terapie wyznaczają cenę maksymalną.

Czytaj także:  Jakie zmiany przyniesie kolejna lista refundacyjna? Zapowiedzi i oczekiwania

Maciej Miłkowski zwraca także w rozmowie z Rynkiem Zdrowia na możliwość stosowania w Polsce mechanizmu Value Based Pricing, czyli płacenia za wyniki terapii. Takie podejście powoduje przekazanie dodatkowej odpowiedzialności finansowej (ryzyka) firmie farmaceutycznej.

Wiceminister zdrowia podkreśla, że „nie powinniśmy wchodzić w leki, które nie mają udowodnionej skuteczności”. - Staramy się przyjmować do refundacji leki z bardzo różnymi mechanizmami dzielenia ryzyka. Jeśli centrale firm farmaceutycznych blokują możliwość zejścia z oficjalnej ceny leku, wówczas sięgamy po nieoficjalne instrumenty dzielenia ryzyka. Często w takich sytuacjach ustalamy, że ze środków publicznych, w ramach refundacji płacimy tylko za tych pacjentów, którzy odpowiedzieli na leczenie - tłumaczy.

Dodaje: - Płacenie za efekt terapii powoduje, że producent musi dokładnie wskazać, które grupy pacjentów odpowiadają najlepiej na leczenie, ponieważ za pacjentów nie odpowiadających na daną farmakoterapię, firma będzie musiała przejąć finansowe zobowiązanie.

Pytany o plany refundacyjne resortu zdrowia Maciej Miłkowski zaznacza, że następna, listopadowa lista przyniesie, między innymi „pełne zabezpieczenie pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna (ChL-C) - chodzi o jeden z bardzo istotnych leków, na który bardzo czekają chorzy na ChL-C".

- Na wrześniowej liście refundacyjnej znalazł się już jeden lek starszej generacji dla tych pacjentów w drugiej linii leczenia. W listopadzie wejdzie na listę drugi, bardzo nowoczesny lek stosowany w chorobie Leśniowskiego-Crohna. Będzie to zamknięcie drugiej linii leczenia oraz - w pewien sposób - całego programu lekowego - informuje wiceminister zdrowia.

- Bardzo zaawansowane są już negocjacje dotyczące terapii w stwardnieniu rozsianym (SM). Chodzi o lek w pierwotnie postępującej postaci SM. Jesteśmy w tej sprawie po uzgodnieniach z Komisją Ekonomiczną. Będziemy rozmawiać z producentem, aby jak najszybciej udostępnić ten lek, ponieważ osoby z pierwotnie postępującą postacią SM nie mają dziś żadnej innej opcji terapeutycznej o udowodnionej skuteczności - zaznacza Maciej Miłkowski.

- Będziemy też rozmawiać z firmami w sprawie osiągnięcia porozumienia dotyczącego, także bardzo oczekiwanych przez pacjentów, dwóch leków stosowanych w rzutowo-remisyjnej postaci stwardnienia rozsianego (RRMS) - dodaje wiceminister zdrowia.

Rozmowa zarejestrowana podczas XXIX Forum Ekonomicznego (Krynica, 3-5 września 2019 r.).

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum