Prawo: kiedy słowa decydują o leczeniu

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 11 marca 2010 06:30

Jeżeli w obrocie znajduje się tańszy nierefundowany odpowiednik drogiego oryginalnego leku refundowanego, a lekarz nie napisze na recepcie "nie zamieniać", to farmaceuta może zaproponować pacjentowi ów tańszy zamiennik - na zasadzie refundacji - po spełnieniu warunków określonych w ustawie o świadczeniach.

Odmienną interpretację tego przepisu stosuje pomorski oddział NFZ. Trwa już jedno postępowanie sądowe z powództwa Funduszu przeciwko aptece z tego województwa.

Zgodnie z art. 38 ust. 5 ustawy o świadczeniach, jeżeli w wykazach refundacyjnych zamieszczono lek o nazwie międzynarodowej lub własnej, apteka może wydać również inny lek dopuszczony do obrotu, niezamieszczony w tych wykazach, ale o tej samej nazwie międzynarodowej lub własnej, tej samej dawce, wielkości opakowania i drodze podania, pod warunkiem, że jego cena nie jest wyższa od limitu ceny, a jeżeli limit nie został ustalony – od ceny leku zamieszczonego w wykazach.

Zakwestionowane recepty
– Rozwiązanie jest korzystne dla wszystkich. Zyskuje przede wszystkim pacjent, który nie wychodzi z apteki bez leku, jeżeli nie stać go na wykupienie drogiego leku oryginalnego – przekonuje Michał Pietrzykowski, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Gdańsku.

Zaczęło się w 2007 roku, kiedy Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ zaczął kwestionować recepty, na podstawie których farmaceuta dokonał zamiany leku droższego na tańszy i wydał je pacjentowi.

„W interpretacji Wydziału Gospodarki Lekami pomorskiego NFZ, popartej zarówno stanowiskiem Centrali NFZ jak i resortu zdrowia, taki zapis umożliwia wydanie leku spoza wykazów leków refundowanych jako refundowanego po spełnieniu w/w warunków, jeżeli taki lek został na recepcie wypisany“ – czytamy w przysłanym do nas wyjaśnieniu POW NFZ.

„W piśmie prezesa NFZ z sierpnia 2008 roku stwierdza się m.in., że według stanowiska Ministerstwa Zdrowia, ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej enumeratywnie wymienia sytuacje, w których osoba wydająca lek może zamienić produkt leczniczy przepisany przez lekarza. Kryteria odnośnie zamiany leku refundowanego na lek nieznajdujący się w wykazie leków refundowanych są ściśle określone. Ustawa nie opisuje możliwości i kryteriów zamiany leku nieznajdującego się w wykazie leków refundowanych, na lek refundowany. Przyjęcie wykładni rozszerzającej w niniejszym przypadku wydaje się niedopuszczalne“ – brzmi stanowisko Funduszu.

Słowne niuanse
Problem tkwi w znaczeniu słów „wydać“ i „zamienić“. – To słowa wytrychy – uważa prezes Pietrzykowski. – W artykule 38 jest mowa o wydaniu leku. Fundusz trzymając się ściśle tego określenia, odmawia uznania prawa do refundacji leku zamienionego. Przecież wydanie pacjentowi leku, to cały proces: wpierw następuje czytanie recepty, potem zamiana, naliczenie podatku, a dopiero na końcu wydanie leku.

W przesłanym do nas stanowisku Ministerstwo Zdrowia stwierdza, że nie jest uprawnione do przedstawiania wiążących wykładni obowiązujących przepisów prawa. „W opisanym przypadku wyłączona jest jednak jakakolwiek wykładnia rozszerzająca, jako że wyjątków od reguły nie można interpretować rozszerzająco, zgodnie z ustalonym poglądem doktryny i orzecznictwa w tym zakresie“ – uważa resort zdrowia.

Przedstawiciele aptekarskiego samorządu dziwią się, że ten sam przepis, jest odmiennie interpretowany przez różne ekipy resortu zdrowia. Prezes Pietrzykowski przypomina, że były wiceminister zdrowia, Bolesław Piecha potwierdził w 2007 roku, że przy spełnieniu warunków określonych w ustawie, wydanie leków w ten sposób na zasadzie refundacji jest jak najbardziej zasadne.

Zdaniem prawnika
Mecenas Katarzyna Bondaryk z kancelarii Hogan & Hartson uważa, artykuł 38 wskazuje wprost uprawnienie apteki do wydania leku niezamieszczonego w wykazach refundacyjnych, po spełnieniu odpowiednich warunków ustawy.

– Nakreślając ogólne zasady zamiennictwa leków należy rozróżnić dwie sytuacje: pierwsza – kiedy na recepcie znajduje się lek umieszczony w wykazach refundacyjnych, natomiast poza wykazem pozostają jego odpowiedniki, które spełniają kryteria limitu ceny oraz tożsamości terapeutycznej. W takim przypadku lek taki może być zamieniony na nieumieszczony w wykazach odpowiednik, a cena tego zamiennika zostanie również poddana refundacji – wyjaśnia mecenas Bondaryk.

W drugiej sytuacji – kiedy na recepcie jest odpowiednik leku refundowanego, który spełnia kryteria terapeutyczne oraz cenowe – aptekarz jest uprawniony do wydania pacjentowi leku nieumieszczonego na wykazach, na zasadach przewidzianych dla jego odpowiednika, znajdującego się na wykazie refundacyjnym.

Dwa artykuły
Art. 38 ust. 5 ustawy o świadczeniach dopuszcza więc możliwość, w której pacjent przychodzi z receptą na lek nierefundowany, którego odpowiednik znajduje się na liście i otrzymuje lek nieumieszczony w wykazach refundacyjnych, na warunkach cenowych przewidzianych dla jego refundowanego odpowiednika.

Ten przepis jest „drugą stroną“ art. 38 ust. 4, który przewiduje sytuację odwrotną – jeżeli na recepcie jest lek refundowany, farmaceuta ma obowiązek poinformować świadczeniobiorcę o możliwości nabycia innego leku, po spełnieniu warunków ustawy.

– Ustawa przewiduje więc możliwość zamiany na lek nierefundowany, kiedy lek zamieniany (umieszczony na liście refundacyjnej) jest wskazany na recepcie, bądź kiedy na recepcie jest lek (nierefundowany), którego odpowiednik jest na liście refundacyjnej. Art. 38 ust. 4 mówi o obligatoryjnym zachowaniu apteki – „musi“, natomiast art. 38 ust. 5 wskazuje na fakultatywność – „może“ – stwierdza mecenas Bondaryk.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum