Pracodawcy: "apteka dla aptekarza" to najbardziej restrykcyjna regulacja w Europie

Autor: Rynek Zdrowia • • 26 czerwca 2017 20:29

Cztery organizacje -  Komisja ds. Rynku Aptecznego Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET - domagają się prawdziwej reformy rynku aptecznego. Wprowadzona prowizoryczna ustawa „apteka dla aptekarza” zmieniła polski rynek aptek z typowego europejskiego systemu otwartego  w jeden z najostrzejszych systemów zamkniętych.

Pracodawcy: "apteka dla aptekarza" to najbardziej restrykcyjna regulacja w Europie
Fot. archiwum

Zgodnie z zapowiedziami, które padały podczas  procesu legislacyjnego obowiązująca od wczoraj (25 czerwca) nowelizacja Prawa farmaceutycznego ma być rozwiązaniem tymczasowym - do czasu przeprowadzenia kompleksowej nowelizacji ustawy. Jak wielokrotnie deklarowali projektodawcy i przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia  ustawa wprowadzająca „aptekę dla aptekarza” to mechanizm prowizoryczny, tożsamy w skutkach z moratorium na powstawanie aptek. Jednak konieczne jest jak najszybsze zakończenie prac nad kompleksową reformą rynku aptecznego - podkreślają przedstawiciele pracodawców.

"Ustawa, którą w praktyce od dziś będą stosowały organy inspekcji farmaceutycznej, zmieniła polski rynek aptek z typowego europejskiego systemu otwartego (wg. Raportu UOKiK z 2015 r.) w jeden z najostrzejszych systemów zamkniętych, w którym łącznie obowiązują restrykcyjne ograniczenia właścicielskie, ilościowe (w tym regulacja „1 proc.”) oraz geograficzne i demograficzne" - czytamy w informacji podpisanej przez cztery organizacje.

"Właścicielem apteki może zostać teraz jedynie farmaceuta posiadający jednocześnie prawo wykonywania zawodu (a więc nie każdy farmaceuta). Oznacza to, że możliwość nabycia lub otwarcia apteki przysługiwać będzie jedynie wąskiej grupie członków korporacji zawodowej, wobec blisko 40 mln Polaków, którzy mogli być dotychczas właścicielami aptek. Ustawa uniemożliwia bowiem otwieranie nowych aptek osobom niebędącym farmaceutami. Zastopuje również możliwość rozwoju polskim przedsiębiorcom, do których należy 96 proc. aptek w Polsce" - opisują.

Jak przekonują pracodawcy, wprowadzone kryteria demograficzno-geograficzne spowodują, że w większości miast i nowych osiedli nie będą mogły otworzyć się żadne nowe apteki. Pojawią się lub umocnią lokalne monopole, które wezmą w posiadanie lokalne rynki – dotyczy to zwłaszcza mniejszych miejscowości.

"Istotne jest, że regulacje geograficzno-demograficzne pozbawione są bezpośrednich wyjątków dotyczących miejsc najbardziej dogodnych dla pacjentów takich jak szpitale, przychodnie czy obiekty szczególnie uczęszczane (węzły komunikacyjne, centra handlowe), co jest standardem w przypadku takich regulacji. W miejsce jednoznacznych wyłączeń, ustawa przewiduje odstępstwo i wprowadzenie specjalnej procedury angażującej ministra zdrowia, inspekcję farmaceutyczną oraz lokalny samorząd. Rozwiązanie to z uwagi m.in. na niedookreślone kryteria czy zaangażowanie lokalnych władz może rodzić ryzyko korupcji oraz promować lokalne układy" - czytamy w stanowisku.

Pracodawcy przekonują, że "apteka dla aptekarza" ograniczy konkurencję i doprowadzi do wzrostu cen leków nierefundowanych oraz  spadku ich dostępności dla pacjentów. Tak właśnie stało się w Irlandii, gdzie w 1996 roku, pod naciskiem korporacji aptekarskiej zmieniono model rynku z otwartego na zamknięty, aby w 2002 roku powrócić do rozwiązań prorynkowych. Okazało się, że głównymi beneficjentami regulacji ograniczających rynek stały się już działające apteki, osiągające ponadstandardowe zyski. Tymczasem dla pacjentów najważniejsze są niskie ceny leków nierefundowanych, dostępność oraz pełen asortyment.

- Wchodzące w życie ograniczenia ilościowe doprowadzą do rozdrobnienia rynku, co znacząco osłabi pozycję negocjacyjną aptek oraz doprowadzi do dyktowania im warunków cenowych i asortymentowych przez posiadające jeszcze silniejszą pozycję wielkie międzynarodowe koncerny - twierdzą organizacje pracodawców.

"Rozwiązania zawarte w ustawie nieproporcjonalnie wzmacniają korporację aptekarską, zamieniając ją de facto w regulatora rynku. Przyjęte w projekcie zmiany idą w odwrotnym, niż wielokrotnie deklarowany przez partię rządzącą, kierunku otwierania korporacji zawodowych" - podsumowują.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum