RMF FM/ Rynek Zdrowia | 28-07-2009 16:47

Pożar w Plivie: to nie było podpalenie

Samozapłon był prawdopodobną przyczyną pożaru na terenie Zakładów Farmaceutycznych Pliva w Krakowie w Krakowie - informuje radio RMF FM.

Pożar wybuchł rano 6 marca br. w magazynie Plivy w Krakowie.

W pożarze nikt nie ucierpiał, nie było też zagrożenia dla sąsiednich budynków. - W spalonym magazynie przechowywane były głównie papier i tektura. Nie było tam substancji chemicznych ani tworzyw - powiedziała rzeczniczka Plivy Kraków SA, Małgorzata Skoczylas-Kouyoumdjian.

Biegły stwierdził, że ogień został zaprószony, kiedy jedna z ciężarówek, która przywoziła na teren zakładu papier oraz kartony, stała długo w jednym miejscu na włączonym silniku.

Prawdopodobnie wtedy rozgrzała się rura wydechowa, od której zapalił się leżący na ziemi papier oraz plastikowe torebki. Kilkanaście sekund później w płomieniach były już całe powierzchnie magazynowe. Śledczy zamierzają przesłuchać kierowcę ciężarówki.

Wykluczona została wersja o celowym podpaleniu. W tym czasie firma zapowiedziała zwolnienia pracowników.