Polityka lekowa: dokument będzie można aktualizować co dwa lata

Autor: Luiza Jakubiak/ Rynek Zdrowia • • 12 marca 2018 12:56

Dokument "Polityka Lekowa Państwa" ma opuścić mury Ministerstwa Zdrowia pod koniec drugiego kwartału tego roku. Taką deklarację złożył w Katowicach wiceminister zdrowia Marcin Czech, podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

Jak wskazaywał wiceminister zdrowia Marcin Czech, trwają prace dotyczące stworzenia polityki lekowej Fot. PTWP

- Dokument polityka lekowa ma charakter strategiczny i wyrasta nad regulacje prawne, które odnoszą się np. do procesu refundacyjnego. Dokument ma lokalny charakter w takim sensie, że musi być głęboko zakorzeniony w historycznych uwarunkowaniach, w sytuacji gospodarczej, interakcjach podmiotów, które działają na rynku - mówił wiceminister podczas sesji dotyczącej polityki lekowej.

Zapowiedział, że Ministerstwo Zdrowia chce osiągnąć kompromis w sprawie kształtu strategii jeszcze zanim dokument oficjalnie trafi do konsultacji społecznych. Dlatego rozmowy z partnerami będą się toczyły już w najbliższym czasie.

Ewaluacja co dwa lata
- Obecnie trwają prace dotyczące stworzenia polityki lekowej. Przy czym podkreślam, że nie jest ważny tylko sam dokument, ale też proces jego powstania. Do stworzenia jego zrębów wybraliśmy podejście Światowej Organizacji Zdrowia. W drugim kwartale planujemy wyjść z tym dokumentem do partnerów społecznych i prezentować go w częściach. Chciałbym uzyskać konsensus po stronie publicznej, co do kształtu takiego dokumentu. Nie chciałbym, by był to dokument tylko ministerstwa zdrowia, ale przykładowo w części przemysłowej, swój udział w nim miały ministerstwa gospodarcze - mówił Czech.

- Patrząc na wytyczne WHO z 2016 roku i podchodząc do nich jako do pewnego rodzaju drogowskazu, dzieląc ten dokument na pewne filary, chcielibyśmy mieć opisaną sytuację, która jest teraz na rynku leków. Chcemy zdiagnozować największe wyzwania, które dotyczą np. obszaru rejestracji, dystrybucji, refundacji i zaproponować pewne zmiany. Następnie wybierzemy pewne z nich, które określimy jako cele do zrealizowania. Potem wymienimy narzędzia, którymi chcemy to zrealizować i metody ewaluacji - dodał.

Wiceminister Czech podkreślił też, iż dokument metodologicznie będzie miał taką strukturę, która umożliwi aktualizację co dwa lata i dokonywanie zmian w zależności od tego, co zostało zrobione, a czego nie dało się osiągnąć.

- Będziemy mogli zmieniać pewne strategiczne kierunki, które w Polsce chcemy przeprowadzać. Wydaje mi się, że polityka lekowa i chociażby środki przeznaczane na refundację, czyli prawie 13 mld zł, zasługują na to, by mieć taki drogowskaz. Kwestią otwartą jest czy w prawie zaistnieje ślad odwołujący się do polityki lekowej. Czy będzie dokumentem samego ministra zdrowia? Chciałbym, by był to dokument rządowy, jako że obejmuje swoim zasięgiem aktywność wykraczającą poza działania samego resortu zdrowia - wskazywał.

WHO zrecenzuje dokument
Jak przyznał Marcin Czech, WHO obiecała recenzję dokumentu. - Będziemy mieli stanowisko ekspertów w stosunku do konkretnych zapisów, pewnie głównie od strony metodologicznej. To jest dokument wszystkich tych, którzy coś na tym rynku znaczą - podkreślał.

- Polityka lekowa to taki dokument, który powinien przede wszystkim skupić się na spełnieniu potrzeb zdrowotnych społeczeństwa. Przy jego pisaniu powinniśmy pamiętać, że skuteczna farmakoterapia to taka, która jednocześnie obniża przyszłe koszty systemu. Jeżeli udostępnimy pacjentom dobre i skuteczne leki, to pomimo poniesionych większych kosztów pierwotnie, późniejsze wydatki ponoszone przez pacjenta, rodzinę, społeczeństwo, ale też środki publiczne, będą mniejsze - mówiła Bogna Cichowska-Duma, prezes Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma.

- Dobra polityka lekowa bierze pod uwagę priorytety epidemiologiczne danej populacji. Skupia się na priorytetach epidemiologicznych i dopasowuje farmakoterapię tak, by dla danej sytuacji epidemiologicznej przynosić najlepsze korzyści zdrowotne, przy zachowaniu efektywności kosztowej – dodała.

Pacjent nadal dużo dopłaca
Przypomniała, że jedna trzecia wydatków na zdrowie pochodzi z kieszeni pacjenta, ale w przypadku leków, to jest nawet 55 procent. - To bardzo duży udział pacjentów, wyższy niż w innych krajach UE. W dokumencie polityka lekowa powinno znaleźć się odniesienie do tych kosztów i oszczędności, które uzyskujemy w systemie poprzez inwestowanie w skuteczną farmakoterapię. Należy zapewnić odpowiedni poziom finansowania farmakoterapii. To jest szczególnie ważne teraz, kiedy mówimy o zwiększeniu budżetu na zdrowie.

- Musimy mieć pewność, że wraz ze zwiększeniem tego budżetu, będzie wzrastał poziom finansowania farmakoterapii. Są plany zapisania, że na leki będziemy przeznaczać minimum 16.5 procenta wydawane na leki ze środków NFZ. To dobry kierunek.

Szefowa Infarmy zwróciła też uwagę na starzejące się społeczeństwo, co ma swoje konsekwencje. - Trzeba zaplanować skuteczne leczenie chorób przewlekłych dla tych osób starszych, w ramach opieki ambulatoryjnej. Teraz dominuje medycyna naprawcza - reagujemy wtedy, gdy jest problem, na poziomie hospitalizacji. Dlatego postulujemy, by decyzje refundacyjne podejmowane przez NFZ nie były podejmowane w perspektywie krótkoczasowych oszczędności, ale długoczasowych korzyści dla systemu i pacjenta. Do tego należy zaliczyć też uwzględnianie kosztów pośrednich i zasady evidence based medicine.

Czy Państwo wesprze przemysł?
Czego po przygotowywanej przez resort zdrowia strategii oczekuje krajowy przemysł farmaceutyczny? Mówił o tym podczas debaty Rajmund Martyniuk, wiceprezes Polpharmy.

- Podchodzimy z szacunkiem do zadań Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia, polegających na zabezpieczeniu dostępu do leków. Stajemy do przetargów, bierzemy udział w procesie negocjacji cenowych. Ale drugi kontekst, to Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju, gdzie przemysł farmaceutyczny stał się kluczowym sektorem gospodarki. Pytanie tylko co to znaczy. Optymalnie byłoby, gdyby oba dokumenty, czyli Polityka Lekowa i SOR nawzajem się wspierały. I dobrze by było, gdyby dokument „Polityka Lekowa Państwa” był dokumentem rządowym - podkreślał prezes Martyniuk.

- Silna branża farmaceutyczna to płatnik podatków, innowacje, miejsca pracy, bilans importowo-eksportowy, ale też bezpieczeństwo lekowe państwa. Dostawcy leków stają się partnerem Ministra Zdrowia, rządu i polskiego społeczeństwa. Nie ma dla nas lepszego klimatu niż zapewnienie, że dokument podpisze i będzie realizowało wielu podmiotów. Warto inwestować w polski przemysł farmaceutyczny z punktu widzenia pacjentów i gospodarki - powiedział Ireneusz Martyniuk.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum