Pod wpływem reklamy suplementują się wapniem. "Potem leczymy ich na zaparcia"

Autor: Luiza Jakubiak • Źródło: Rynek Zdrowia14 września 2022 16:30

Przepisy względem reklam suplementów diety mają zostać zaostrzone. Eksperci wskazują, że przekaz medialny skutecznie zachęca pacjentów do kupowania różnych preparatów, co zamiast im pomóc, często szkodzi. Temat był omawiany na sejmowej  Komisja Polityki Senioralnej.

Pod wpływem reklamy suplementują się wapniem. "Potem leczymy ich na zaparcia"
Polacy zażywają dużo suplementów, do których nie mają wskazań Fot. PTWP
  • Planowane są zmiany przepisów w ustawie o bezpieczeństwie żywności i żywienia w zakresie reklamy suplementów
  • Wzrost sprzedaży suplementów diety wiąże się głównie ze wzrostem emisji reklam telewizyjnych dotyczących tych produktów - ocenia ustawodawca
  • Prof. Agnieszka Neumann-Podczaska: mamy pacjentów, którzy samowolnie na skutek reklamy, która do nich trafia bardzo sugestywnie, stosują duże ilości suplementów diety zawierających wapń. Potem leczymy ich na zaparcia
  • I dodała: widzimy, że Polacy łykają bardzo dużo takich suplementów, do których jest brak wskazań. I takich suplementów, które wchodzą w istotne klinicznie interakcje
  • Pacjenci przyjmują również preparaty, które pogarszają kontrolę ciśnienia tętniczego czy cukrzycy. W efekcie pogorszenia stanu zdrowia, lekarz zleca kolejne leki. - Powstaje błędne koło - ocenia ekspertka

Reklamy suplementów wprowadzają z błąd. Będą ważne zmiany

Sejmowa Komisja Polityki Senioralnej rozpatrzyła informację Ministra Zdrowia na temat suplementów diety jako zagrożenia dla sprawności osób starszych (13 września 2022r.).

Ma ona związek z planowanymi zmianami przepisów w ustawie o bezpieczeństwie żywności i żywienia w zakresie reklamy tej kategorii produktów.

Jak uzasadnia ustawodawca, niektóre praktyki stosowane przez przedsiębiorców mogą wprowadzać konsumentów w błąd co do właściwości suplementów diety i w związku z tym niezbędne jest wprowadzenie zakazu takich praktyk.

Wielu ekspertów z dziedziny nauk o zdrowiu, medycyny i farmacji uważa to za zjawisko niepokojące. Wzrost sprzedaży suplementów diety wiąże się głównie ze wzrostem emisji reklam telewizyjnych dotyczących tych produktów.

Dlatego projekt ustawy przewiduje uszczegółowienie zasad dotyczących prezentacji lub reklamy suplementów diety, mając na uwadze ochronę zdrowia i życia konsumentów oraz podnoszenie świadomości społeczeństwa.

Niebezpieczne interakcje suplementów diety z lekami

W czasie dyskusji o planowanych zmianach, pojawił się element przeglądu lekowego, który może być bardzo ważnym elementem budowania świadomości i bezpieczeństwa farmakoterapii.

Prof. Agnieszka Neumann-Podczaska z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, ekspert Zespołu ds. Opieki Farmaceutycznej przy Ministerstwie Zdrowia, podsumowała pierwsze efekty działania pilotażu przeglądów lekowych.

Pilotaż ma na celu stworzenie nowej usługi zdrowotnej i postawienia farmaceuty jako strażnika bezpiecznej farmakoterapii. Obecnie w pilotażu uczestniczy 75 aptek, które mają pod opieką 1000 pacjentów. Przebadanych jest już prawie 300.

- Jestem koordynatorem ministerialnego pilotażu przeglądów lekowych w aptekach. Mamy już pierwsze obserwacje. Przedstawiając wstępne wyniki pilotażu, już widzimy, jak bardzo udaje się zniwelować negatywne zjawiska poprzez bardzo mądrze prowadzony przegląd lekowy w aptece, w ramach którego farmaceuta pochyla się nad całą farmakoterapią, którą pacjent przynosi w torbie - mówiła prof. Neumann-Podczaska.

- Widzimy, że bardzo dużo Polacy łykają takich suplementów, do których jest brak wskazań. I takich suplementów, które wchodzą w istotne klinicznie interakcje. Mamy bardzo dużo sytuacji, w których rozwija się coś, co nazywamy kaskadą przepisywania. Przykładowo mamy pacjentów, którzy samowolnie na skutek reklamy, która do nich trafia bardzo sugestywnie, stosują duże ilości suplementów diety zawierających wapń. Potem leczymy ich na zaparcia. Lekarze mają problem z ustawieniem kolejnej farmakoterapii - oceniła.

Jak dodała, dużo jest też preparatów, które wchodzą w interakcje i na przykład pogarszają kontrolę ciśnienia tętniczego, kontrolę cukrzycy. W efekcie pogorszenia stanu zdrowia, lekarz zleca kolejne leki. Powstaje błędne koło.

Dzisiaj wartościowo rynek suplementów to już 6 mld zł. Duża część z nich dostępna jest przez internet: - Mamy bardzo duży problem z takimi suplementami, które dostępne są na rynku pozaaptecznym - przyznała ekspert.

Pacjenci są zaskoczeni. Myśleli, że jak przyjmą reklamowany preparat, to sobie pomogą

Zjawisko jest szczególnie niebezpieczne dla seniorów. Jest to ta grupa pacjentów, która przyjmuje dużo leków.

Jak mówiła prof. Neumann-Podczaska, wielolekowość sama przez siebie niesie zagrożenia dla sprawności funkcjonalnej seniorów, a suplement może dodatkowo zagrozić tej sprawności. Jest to taka sytuacja, kiedy pacjenci wierzą, że sobie pomogą, a tymczasem występuje spadek tej sprawności.

- Pacjenci są zaskoczeni, bo wydawało im się, że jak przyjmą reklamowany preparat, to sobie pomogą. Ze zdumieniem przyjmują, że pogorszenie stanu zdrowia wynika z dołożonych różnych preparatów - ocenia ekspert.

Oczywiście czasem są sytuacje zdrowotne, kiedy suplementacja jest wskazana. Ale o tym, kiedy warto ją włączyć, powinien decydować lekarz lub farmaceuta.

- Kluczowym jest nadzór nad bezpieczeństwem. W systemie najlepiej do tego przygotowani są farmaceuci. Już teraz w pilotażu udało nam się wykazać istotny statystycznie spadek natężenia wielolekowości. To może być efektywne kosztowo dla systemu - przekonywała prof. Agnieszka Neumann-Podczaska.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum