Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 18-04-2019 10:09

Pięć lat więzienia za złamanie tajemnicy refundacyjnej?

Gazeta Wyborcza informuje, że projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej przygotowywany w departamencie polityki lekowej (DPL) zakłada wprowadzenie kary pięciu lat więzienia za złamanie tajemnicy refundacyjnej. Tajemnicą miałyby być objęte wszystkie dane zawarte we wniosku o refundację leku, który składa firma.

FOT. Steven Depolo/Flickr.com (CC BY 2.0)

Wyborcza twierdzi, że tajemnicą miałyby być objęte dane dotyczące tego, na ile lek jest skuteczny, jak wypada w porównaniu z innymi lekami stosowanymi w danej chorobie, a przede wszystkim - za ile firma chce go sprzedawać (chodzi o cenę, którą płaci NFZ, a nie pacjenci).

Tajemnica refundacyjna, według informacji uzyskanych przez GW, ma obejmować także wszelkie pisma dotyczące leków składane przez firmy farmaceutyczne w MZ. Do jej przestrzegania ma być zobowiązany minister zdrowia, wszyscy pracownicy ministerstwa, a także wszyscy pracownicy AOTMiT, NFZ, członkowie komisji ekonomicznej (negocjują ceny leków z firmami) oraz stażyści i praktykanci we wszystkich tych instytucjach. Tajemnica ma ich obowiązywać także po odejściu z pracy.

Za złamanie tajemnicy ma grozić kara do pięciu lat więzienia. Jeżeli sprawca ujawni tajemnicę nieumyślnie, będzie podlegać karze pozbawienia wolności do dwóch lat.

To drakońskie zapisy - nawet przepisy kodeksu karnego dotyczące ujawnienia dokumentów z klauzulą „tajne” lub „ściśle tajne” są łagodniejsze, bo przewidują, że w przypadku nieumyślnego ich ujawnienia karę grzywny albo ograniczenia lub pozbawienia wolności do roku - komentuje Wyborcza.

Podkreśla, że jeśli nowelizacja wejdzie w życie, nie będzie się można dowiedzieć niczego o leku, poza tym, że prezes rekomenduje refundację jakiegoś leku lub nie. Dziś w rekomendacjach zaczernione są tylko ceny, po zmianie zaczernione byłyby całe strony.

Więcej: wyborcza.pl