Od penicyliny po współczesność, czyli antybiotyki tracą na mocy...

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 18 listopada 2010 06:42

18 listopada obchodzony jest Europejski Dzień Wiedzy o Antybiotykach. Choćby z tej okazji warto przypomnieć, że zwiększa się liczba bakterii opornych na dostępne leki.

Od penicyliny po współczesność, czyli antybiotyki tracą na mocy...

Prof. Waleria Hryniewicz, kierownik Zakładu Epidemiologii i Mikrobiologii Klinicznej Narodowego Instytutu Leków alarmuje: efektem tego zjawiska jest rosnąca populacja chorych, którym nie można skutecznie pomóc stosując antybiotyki.

Gwałtownie zwiększająca się liczba opornych drobnoustrojów powoduje, że zmniejsza się jednocześnie liczba skutecznych leków. Tymczasem firmy farmaceutyczne nie są zainteresowane poszukiwaniem nowych cząsteczek o działaniu przeciwdrobnoustrojowym.

– Wprowadzenie na rynek nowego antybiotyku to koszt ok. 800 mln dolarów. Firmie farmaceutycznej musi się to opłacać, a biorąc pod uwagę jak szybko bakterie uodparniają się na antybiotyki, istnieje duże ryzyko, że lek przestanie się dobrze sprzedawać zanim się zwróci. Dlatego firmy wolą inwestować w preparaty stosowane w leczeniu chorób przewlekłych, np. nadciśnienia – mówi portalowi rynekzdrowia.pl prof. Waleria Hryniewicz.

Do czego może doprowadzić taki stan rzeczy. Zdaniem ekspertów nawet i do takich sytuacji, jakie były codziennością przed pięćdziesięciu laty, kiedy nie było czym skutecznie leczyć wielu chorób.

Sami sobie szkodzimy
Tak dynamicznie rozwijająca się antybiotykooporność jest spowodowana przede wszystkim nadużywaniem antybiotyków i ich złym stosowaniem. To powoduje, że w genach bakterii zachodzą mutacje. Na skutek tych zmian, drobnoustroje uodparniają się i nie giną w kontakcie z lekami.

Z badań opinii publicznej wynika, że 30-40 proc. respondentów przyjmuje leki niezgodnie z zaleceniami.

– Groźnym zjawiskiem jest pozostawianie niewykorzystanego antybiotyku na „zaś”. Duża część społeczeństwa jest zdania, że przyjmowania tych leków nie trzeba nawet konsultować ze specjalistą – podkreśla profesor.

Antybiotyki stają się również wszechobecne w hodowli zwierząt, ryb, produkcji kosmetyków czy środków czystości. Są dodawane nawet do farb i fug, co ma powstrzymać przed rozwojem w nich beztlenowców. Przy ich stosowaniu w tych zakresach nie ma praktycznie żadnej kontroli.

Przed wypisaniem recepty
Winną za taką sytuacje profesor Hryniewicz obarcza też lekarzy, którzy zbyt często wprowadzają terapię z wykorzystaniem antybiotyków bez stosownej diagnostyki.

– By uniknąć niepożądanych skutków antybiotykoterapii, preparaty muszą być naprawdę dobrze dobrane. Zanim lekarz zaleci takie leczenie powinien sprawdzić, jaki rodzaj bakterii jest sprawcą infekcji. To pozwoli wybrać lek niszczący właśnie dane drobnoustroje. W tym celu powinno się zrobić antybiogram.

Jej zdaniem zbyt częstym błędem jest zalecanie antybiotyku w przypadku chorób wirusowych jak grypa czy przeziębienie, gdzie one nie działają. Niewystarczające jest wykorzystywanie diagnostyki mikrobiologicznej w lecznictwie. W kraju problem stanowi też nabywanie antybiotyków bez recepty, chociaż jest to prawnie zabronione.

– W ciągu ostatnich 20 lat przybyły jedynie dwa nowe antybiotyki. Większość dostępnych leków powstała w latach 50. i 70. Broń ta w leczeniu chorób zakaźnych, za sprawą pojawiania się nowych mechanizmów oporności i ich szybkiemu rozprzestrzenianiem się, może wkrótce przestać istnieć. Już teraz mamy w kraju przypadki bakterii opornych na wszystkie dostępne leki. W tej sytuacji ratunkiem przed wieloma chorobami mogą się okazać jedynie szczepionki – podkreśla Waleria Hryniewicz.

Najważniejsze są standardy
Powstrzymanie procesu antybiotykooporności jest największym wyzwaniem dla medycyny zakażeń i epidemiologów. Jak zatem powstrzymać rozwój „opornych” bakterii?

Zdaniem prof. Hryniewicz przede wszystkim poprzez odpowiedzialne stosowanie antybiotyków, należy też przestrzegać standardów diagnostyki klinicznej i leczenia wg. zasad EBM, wzmocnić diagnostykę mikrobiologiczną.

– Jest już bardzo dużo szybkich testów diagnostycznych, które w Polsce są mało stosowane. Musimy mieć lepszy nadzór epidemiologiczny i przede wszystkim wiedzieć, co zrobić, kiedy problem się pojawi. Z niepokojem jednak oobserwuję wyprowadzanie ze szpitali mikrobiologów. To zmniejsza możliwość szybkiej diagnostyki w tych placówkach, a tu własnie mamy do czynienia najczęsciej z tym problemem – zaznacza profesor.

Szybka identyfikacja i izolacja zakażonych ma kluczowe znaczenie dla ograniczenia liczby zachorowań. W walce z tym zagrożeniem pomagają także zwykłe środki zapobiegawcze, jak mycie rąk...

Antybiotyki (z greki anti – przeciw, bios – życie) – naturalne, wtórne produkty metabolizmu drobnoustrojów, które działając wybiórczo w niskich stężeniach wpływają na struktury komórkowe lub procesy metaboliczne innych drobnoustrojów hamując ich wzrost i podziały. Antybiotyki, jak pokazuje rzeczywistość nie są „dobre na wszystko”.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum