Nowelizacja ustawy refundacyjnej: coraz więcej niewiadomych i wątpliwości

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 07 października 2013 19:01

Lekarze, którzy podpisali umowy z NFZ muszą starannie unikać wątpliwych, niejasnych sytuacji, bo zostaną potraktowani jak przestępcy - uważa prof. Romuald Krajewski, wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej, komentując rządowy projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej.

Nowelizacja ustawy refundacyjnej: coraz więcej niewiadomych i wątpliwości
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Rynek Zdrowia: - Jak ocenia pan zakres zmian w ustawie refundacyjnej w przyjętych przez rząd założeniach do projektu ustawy?

Romuald Krajewski: - Projekt przyjęty przez Radę Ministrów nie realizuje najważniejszego postulatu środowiska lekarskiego, tj. oderwania refundacji leku od treści charakterystyki produktu leczniczego. Samorząd lekarski wielokrotnie podkreślał, że lekarze i lekarze dentyści wystawiając receptę powinni kierować się aktualną wiedzą medyczną, a nie treścią dokumentów urzędowych przygotowywanych na potrzeby rejestracji leku.

Zakres zmian w projekcie nie zakłada żadnych ułatwień w pracy lekarzy i lekarzy dentystów. Nie znikną zatem wszystkie wątpliwości związane z obecnym kształtem systemu refundacji leków.

Już po konsultacjach społecznych pojawiła się propozycja ministerstwa wyłączenia stosowania niektórych przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej w zakresie kontroli podmiotów posiadających umowy upoważniające do wystawiania recept. Ta zmiana nie była przewidziana w  pierwotnym brzmieniu projektu. W ocenie samorządu lekarskiego brak jest merytorycznego uzasadnienia dla tej propozycji.

To przykład specyficznego nastawienia projektodawcy, który prawdopodobnie uważa, że wszyscy lekarze wystawiający recepty postępują niezgodnie z prawem. Taki pogląd jest jednak nieprawdziwy i nie może być uzasadnieniem dla tworzenia prawa. W efekcie takiego podejścia połowa lekarzy nie wystawia recept na leki refundowane, a ci, którzy mimo wszystko podpisali umowy muszą starannie unikać wątpliwych, niejasnych sytuacji, bo zostaną potraktowani jak przestępcy. System refundacji utrudnia pacjentom dostęp do leków refundowanych.

- Projekt nowelizacji nie realizuje jednego z podstawowych postulatów lekarzy, czyli możliwości przepisywania leków refundowanych na podstawie wiedzy medycznej, a nie tylko ChPL. Jakie będą tego konsekwencje dla pacjentów?


- Konsekwencją będzie ograniczenie lekarza w wyborze optymalnej dla danego pacjenta farmakoterapii. Aktualna wiedza medyczna potwierdza skuteczność terapeutyczną wielu leków w zastosowaniach szerszych niż te, które zostały przedstawione przez producenta w procesie ich rejestracji i zostały umieszczone w treści ChPL.

Jeżeli wskazanie nie zostało ujęte w ChPL, lekarz będzie musiał poszukiwać innego leku, który w treści ChPL ma dane wskazanie terapeutyczne. Z punktu widzenia i pacjenta i lekarza takie działanie jest nieuzasadnione. Istnieją inne sposoby kontroli właściwości stosowania leków, a ChPL nie jest dokumentem określającym zasady leczenia.

- W wersji projektu nowelizacji ustawy przedstawionej przez MZ w kwietniu do uzgodnień zewnętrznych był zapis: proponuje się wprowadzenie w ustawie refundacyjnej jednoznacznej regulacji, zgodnie z którą lekarz nie będzie zobowiązany przy wypisywaniu antybiotyków uprzednio wykonywać antybiogramu. W wersji przyjętej przez rząd tego zapisu nie ma. Czy grozi nam kontynuowanie sytuacji, gdy lekarze będą przepisywać antybiotyki ze stuprocentową odpłatnością?


- Zapowiadana w pierwotnej wersji projektu zmiana miała usunąć wszelkie wątpliwości związane z możliwością wystawienia recepty na antybiotyk przed wykonaniem antybiogramu. Samorząd lekarski wskazywał wówczas, że takie rozwiązanie to jedynie półśrodek, który nie rozwiązuje problemu powiązania ordynacji z ChPL.

Usunięcie takiego zapisu z projektu sprawia, że wątpliwości, jakie mieli w tym zakresie lekarze mogą być jeszcze większe. Najprawdopodobniej, wbrew deklaracjom ministra zdrowia, wystawianie recept na antybiotyk bez uprzedniego antybiogramu będzie przez NFZ traktowane jako przypadek nieuzasadnionej refundacji, co pociągnie za sobą nakładanie na lekarzy kar umownych.

Jak zatem widać projekt, który w zamierzeniach miał wyjaśniać pewne wątpliwości związane z treścią ustawy, niektóre z tych wątpliwości wręcz zwiększa. Wszystkie niejasności i niepotrzebne utrudnienia będą w efekcie powiększały wydatki.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum