NIK prześwietlała farmację, czyli katamaran, wysokie odprawy i brak nadzoru

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 11 czerwca 2008 17:12

Co działo się w Polfie Tarchomin, kiedy spółka przechodziła proces restrukturyzacji, który miał ją doprowadzić do uzyskania przewagi konkurencyjnej na rynku?

Za 950 tys. zł wynajęto katamaran, cumujący na Wyspach Kanaryjskich. Drugie tyle kosztowało pokrycie wydatków związanych z obsługą gości, w tym koszty przelotów na Kanary. Najwyższa Izba Kontroli negatywnie ocenia proces prywatyzacji i restrukturyzacji sektora farmaceutycznego, w tym głównych udziałowców tego procesu, czyli szefów resortu skarbu państwa, gospodarki i zdrowia oraz 4 wojewodów. Dwa pierwsze wnioski o popełnieniu przestępstwa zostały złożone w prokuraturze, kolejne zawiadomienia do prokuratury i CBA są przygotowywane.

– Uważamy, że poczynania ministrów odpowiedzialnych za proces były nierzetelne, niegospodarne i w wielu przypadkach niecelowe, nie prowadząc do uzyskania konkurencyjności prywatyzowanych przedsiębiorstw – ocenia prezes NIK, Jacek Jezierski.

Były naciski

Zasadniczymi powodami niepowodzenia procesu, który początkowo dotyczył konsolidacji Polf Warszawa, Tarchomin i Pabianice w Polski Holding Farmaceutyczny (PHF), były błędy popełniane już na etapie tworzenia koncepcji restrukturyzacji, a potem również realizacji strategii.

– Koncepcja prywatyzacji zakładała niespójne cele społeczne i gospodarcze – wyjaśnia prezes Jezierski, podając przykład polityki płacowej. Starano się utrzymać pensje na bardzo wysokim poziomie lub nawet je podnosić, mimo pogarszającej się sytuacji ekonomicznej, spadku rentowności i konkurencyjności spółek.

NIK negatywnie oceniła politykę zatrudnienia w PHF. Liczne zmiany zarządów pociągały za sobą każdorazowo dużą rotację zatrudnionych w spółce, co wiązało się z ponoszeniem znacznych kosztów odpraw. Dla przykładu umowę o pracę z dyrektorem ds. kontrolingu rozwiązano po 23 dniach, wypłacając mu odprawę w wysokości 28 tys. zł.

NIK zarzuca ministrowi skarbu państwa, że ulegał naciskom niechętnym wobec konsolidacji zarządom spółek i związkom zawodowym. Tworzony holding przez długi czas nie był wyposażony przez ministra skarbu w kompetencje i de facto był instytucją fasadową, która – nie mając odpowiednich uprawnień – nie była w stanie prowadzić nadzoru nad działalnością.

Dopłacanie do produkcji

Zarządy spółek nie wykazały się rozsądkiem także w przypadku restrukturyzacji portfela produktów. Poziom cen leków refundowanych produkowanych w Polfach Warszawa i Pabianice nie pokrywał kosztów produkcji. Podmioty nie potrafiły zredukować kosztów wytwarzania do poziomu refundacji, zwiększając zapaść finansową. Jednocześnie nie rezygnowały z produkcji nierentownych asortymentów leków z listy refundacyjnej, mając nadzieję na pozytywne decyzje ministra zdrowia w sprawie składanych wniosków o podwyższenie cen produkowanych przez nie leków.

Przy okazji dostało się również zespołowi ds. gospodarki lekami, działającym przy ministrze zdrowia, który nieterminowo informował spółki o negatywnym rozpatrzeniu wniosków o podwyższenie ceny. Przykład: Polfa Warszawa w 2005 roku złożyła wniosek o podwyższenie cen urzędowych na 25 asortymentowych leków, na których ponosiła straty. Odpowiedź z szerszym uzasadnieniem nieuwzględnienia wniosku została przekazana Polfie Warszawa po dwóch latach i 9 miesiącach od złożenia przez nią wniosku.

Bałagan w dystrybucji

NIK równie krytycznie ocenił prywatyzację przedsiębiorstw dystrybucyjnych, należących do sieci Cefarm. Zdaniem prezesa Jezierskiego, sama metoda prywatyzacyjna nie była słuszna. – Wojewodowie prywatyzowali przedsiębiorstwa poprzez wniesienie ich do nowo tworzonych spółek z kapitałem zewnętrznym – de facto konkurentów Cefarmu – bez zapewnienia wpływów budżetowych dla skarbu państwa. Wojewodowie nie zapewnili sobie większościowych udziałów, tracąc wpływ na zarządzanie spółkami, w tym na podział zysków i na wypłatę dywidendy. Zawarte umowy prywatyzacyjne obecnie uniemożliwiają skarbowi państwa zbycie mniejszościowego pakietu akcji.

Jednak coś się udało

Izba pozytywnie ocenia jedynie prywatyzację niektórych podmiotów, m.in. spółki Cefarm Warszawa, która po restrukturyzacji została sprzedana za 95 mln zł. Równie dobrze ocenia się działania podjęte w Polfach Lublin i Grodzisk Mazowiecki, przy prywatyzacji Cefarmu Zielona Góra i zbyciu akcji Jelfy S.A.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum