NIA: żądamy równego dostępu do leków

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 kwietnia 2015 20:35

Naczelna Izba Aptekarska wystosowała protest przeciw "reglamentacji leków refundowanych ze środków publicznych". Został on opublikowany na stronie internetowej NIA, gdzie zbierane są pod nim podpisy.

NIA: żądamy równego dostępu do leków
Fot. archiwum

Samorząd aptekarski zarzuca ministrowi zdrowia i rządowi "zaniechanie działań mających na celu zagwarantowanie wszystkim aptekom i ich pacjentom równego i stałego dostępu do leków ratujących zdrowie i życie".

W ocenie NIA obecnie to koncerny farmaceutyczne decydują o kształcie i sposobie dystrybucji leków, co prowadzi do "limitowania dostaw leków oraz dyskryminowania aptek i ich pacjentów".

Aptekarze podkreślają, że dziś nie mogą zagwarantować pacjentom dostępu do leków refundowanych i tym samym wywiązywać się z umów zawieranych przez apteki z NFZ na realizację recept. "Ta skandaliczna sytuacja uniemożliwia nam prawidłowe wykonywanie zawodu farmaceuty, które ma na celu ochronę zdrowia publicznego poprzez zaspokajanie potrzeb lekowych pacjentów" - czytamy w proteście zamieszczonym na stronie NIA.

Naczelna Izba Aptekarska przypomina, że w trakcie prac nad uchwaloną na początku kwietnia przez Sejm nowelą Prawa farmaceutycznego samorząd aptekarski wnioskował o zapewnienie wszystkim przedsiębiorcom prowadzącym hurtownie farmaceutyczne stałych dostaw leków refundowanych, jednak propozycję tę posłowie odrzucili.

Przedstawiciele NIA argumentowali wówczas, że praktyką hurtowni farmaceutycznych jest sprzedaż leków aptekom sieciowym przy jednoczesnej odmowie sprzedaży placówkom indywidualnym.

Poprawka, którą proponowała Naczelna Rada Aptekarska, zobowiązywała więc wytwórców i importerów (tzw. podmioty odpowiedzialne) do zapewnienia przedsiębiorcom prowadzącym hurtownie farmaceutyczne stałych dostaw refundowanych produktów leczniczych "w ilości niezbędnej do zaspokojenia potrzeb pacjentów". Za tę ilość przyjęto taką, która wynika z recept i zapotrzebowań, które trafiają do aptek.

Przeciwny temu rozwiązaniu był resort zdrowia, który wskazywał, że doprowadziłoby ono do zapewnienia obowiązkowych dostaw do wszystkich hurtowni, także tych, które są znane z wywozu leków za granicę, a ograniczenie tego zjawiska było głównym celem nowelizacji.

Wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki przekonywał, że w noweli znajduje się zapis, zgodnie z którym hurtownia będzie musiała na piśmie uzasadnić odmowę sprzedaży leku aptece, co - jego zdaniem - pozwoli udowodnić przypadki, w których hurtownie dysponują lekiem, ale odmawiają jego sprzedaży.

Przyjęta w tym miesiącu przez Sejm nowelizacja Prawa farmaceutycznego wprowadza procedurę kontrolowanego wywozu leków przez hurtownika. W tym celu wprowadzony ma zostać obowiązek zgłoszenia inspekcji farmaceutycznej zamiaru wywozu leku za granicę. W przypadku zagrożenia brakiem dostępności produktu leczniczego Główny Inspektor Farmaceutyczny ma mieć obowiązek zgłoszenia sprzeciwu w terminie 7 dni roboczych od dnia otrzymania zgłoszenia. Hurtownik mógłby dokonać wywozu tylko w przypadku braku sprzeciwu GIF.

Wywóz leków bez uprzedniego zgłoszenia albo wbrew sprzeciwowi inspekcji farmaceutycznej będzie karany. Kara będzie mogła wynosić do 5 proc. wartości rocznego obrotu netto.

Ustanowiono też mechanizm kontroli nad dostępnością leków - jeśli w 5 proc. aptek w danym województwie będzie brakować danego leku, wojewódzki inspektor farmaceutyczny będzie przekazywał tę informację głównemu inspektorowi, a ten ministrowi zdrowia, który umieści go na liście tych leków, które nie mogą podlegać wywozowi.

Według danych Naczelnej Rady Aptekarskiej, w polskich aptekach brakuje leków przeciwzakrzepowych, przeciwastmatycznych, kardiologicznych, stosowanych w leczeniu cukrzycy i chorób nowotworowych.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum