NIA o raporcie dot. "Aptek dla aptekarza”: sianie dezinformacji i niepewności

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 21 stycznia 2020 12:45

Naczelna Izba Aptekarska informuje, że w jej ocenie raport przygotowany przez Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET nt. ustawy pod nazwą "Apteki dla aptekarza" jest "zbiorem starannie dobranych danych, których celem jest sianie dezinformacji oraz niepewności wśród pacjentów".

NIA obecnie na rynku funkcjonuje blisko 13,9 tys. aptek i punktów aptecznych, co w jej ocenie zapewnia pacjentom swobodny dostęp do usług farmaceutycznych. Fot. Katarzyna Gubała/PTWP

"Tego rodzaju publikacje mogą budzić niepokój, jednak w rzeczywistości sprowadzają się jedynie do sztucznie wykreowanego nieistniejącego problemu, nie zaś do realnego zagrożenia" - wskazano w stanowisku NIA.

Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET przekazał w ubiegłym tygodniu, że od wejścia w życie "Apteki dla aptekarza" zniknęło ponad tysiąc aptek i punktów aptecznych, w tym wiele na obszarach wiejskich. Związek alarmował, że w przypadku 86 miejscowości była to jedyna placówka w okolicy.

Izba podaje, że obecnie na rynku funkcjonuje blisko 13,9 tys. aptek i punktów aptecznych, co w jej ocenie zapewnia pacjentom swobodny dostęp do usług farmaceutycznych.

"Ustawa spełnia swoje założenia, m.in. w walce z nielegalnym wywozem leków. Od momentu obowiązywania regulacji cofnięto zezwolenie dla 222 aptek (m.in. za nielegalny wywóz leków, handel pseudoefedryną oraz inne poważne naruszenia Prawa farmaceutycznego)" - wskazała izba.

Samorząd aptekarski wskazuje, że punkty apteczne nie są objęte ustawą. "Mimo tego zestawienie opublikowane przez PharmaNET po raz kolejny świadomie wprowadza w błąd odbiorców sugerując, że są one zamykane przez +Aptekę dla Aptekarza+. Przypominamy, że punkty apteczne mogą być cały czas zakładane w dowolnej liczbie przez dowolne podmioty. Wspomniana regulacja w żaden sposób ich nie dotyczy" - przekazała Izba.

NIA podnosi, że raport pomija również fakt, że w wielu miejscowościach punkty apteczne zostały zlikwidowane po wejściu "Apteki dla Aptekarza", a ich miejsca zajęły apteki. Ponadto, jak przekonuje, raport wskazuje miejscowości, w których punkty apteczne zostały zamknięte wiele lat temu, a w ostatnim czasie doszło jedynie do wygaszenia zezwolenia. Izba przekonuje, że 70 proc. europejskich aptek objętych jest podobnymi regulacjami, jak te, które obowiązują w Polsce (m.in. Niemcy, Francja, Austria, Hiszpania, Dania, Finlandia, Belgia).

NIA podała, że w ciągu 2,5 roku na terenach wiejskich i w mniejszych miejscowościach powstało ponad 350 placówek, a liczba upadających aptek spadła o połowę.

Izba podnosi, że potrzebę wprowadzenia "Apteki dla Aptekarza" poparli m.in. posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL), którzy - jak ocenia - NIA - "w przeciwieństwie do ZPA PharmaNET potrafią trafniej diagnozować potrzeby mieszkańców wsi i mniejszych miast".

"Warto zresztą podkreślić, że apteki wiejskie nigdy nie były ''biznesowym targetem'' przedstawicieli największych sieci, dlatego po raz kolejny ze zdziwieniem obserwujemy ''troskę'' PharmaNET o ich los" - napisano w stanowisku NIA.

Izba twierdzi, że przed rokiem 2017 każdego dnia upadały 2 apteki indywidualne (głównie na wsiach), natomiast otwierały się 3 placówki sieciowe. NIA przekonuje, że od momentu wprowadzenia w życie tzw. "Apteki dla Aptekarza" ten trend stopniowo wyhamowuje.

"AdA" zakłada, że nowa placówka musi przypadać na co najmniej 3 tys. mieszkańców i znajdować się co najmniej 500 m od już istniejącej, a jej właścicielem może być jedynie farmaceuta lub spółka farmaceutów (kiedyś mógł to być każdy przedsiębiorca).

PharmaNET podał, że likwidacja placówek aptecznych w największym stopniu dotknęła obszarów wiejskich, gdzie dostęp do usług farmaceutycznych z zasady bywa utrudniony. Od historycznego rekordu w październiku 2017 r, kiedy na wsiach i w małych miejscowościach funkcjonowało 3479 aptek i punktów aptecznych, do końca 2019 r. ubyło ich aż 215. Związek informował, że od wejścia w życie regulacji "Apteka dla aptekarza" aż w 86 wsiach i małych miastach zamknięto jedyną funkcjonującą placówkę apteczną. W ich miejsce nie pojawiła się żadna nowa, zaopatrująca mieszkańców w leki.

Kolejnym wskazywanym przez ustawodawcę celem było ukrócenie procederu nielegalnego wywozu leków z Polski. Zdaniem PharmaNET, "AdA" okazała się nie mieć żadnego związku z ukróceniem procederu nielegalnego wywozu leków z Polski, o czym świadczy konieczność wprowadzania kolejnych nowelizacji prawa farmaceutycznego oraz doniesienia mediów dotyczące likwidacji mafii lekowych.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum